Marcin Gortat odpowiada: Byłem raz w „Zatoce sztuki”

Marcin Gortat były zawodnik NBA i jedyny Polak który grał w finałach rozgrywek wypowiedział się na temat afery wokół klubu „Zatoka sztuki” oraz filmu Sylwestra Latkowskiego.

Fot. Zorro2212, CC BY-SA 3.0

Dokument mówi o Krystianie W. ps. „Krystek” przeciwko któremu toczy się postępowanie w sprawie gwałtów i wykorzystania nieletnich. O tym, że zwabiał je do klubu mieli, zdaniem reżysera, wiedzieć niektórzy celebryci.

Wielu z wymienionych lub przedstawionych na zdjęciach celebrytów zapowiedziało pozew przeciwko reżyserowi. Jak podkreślają niektórzy to, że byli w klubie nie znaczy, że wiedzieli lub uczestniczyli w procederze.

Jeden z internautów zarzucił Gortatowi, że sam był w zatoce sztuki. Powiedział, że jest pracownikiem i pamięta go. Sportowiec potwierdził. „Byłem na otwarciu i prosili o zdjęcie ale nie zrobiłem. Byłem tam raz i nie wróciłem! Patologia” – napisał sportowiec.
W odpowiedzi internauci wkleili mu jego własny wpis z 2015 roku mówiąc, że otwarcie to zapewne nie było. Inni twierdzą, że bywanie gdziekolwiek nie czyni z ciebie sprawcy jakiegokolwiek procederu, bo przecież przestępstw nie widać na pierwszy rzut oka.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.