Masz konto w banku? Czy urząd skarbowy może sprawdzić twoje przelewy bez twojej wiedzy?

Miliony Polaków każdego dnia wykonują przelewy, przesyłają pieniądze rodzinie, płacą za zakupy albo otrzymują większe kwoty na swoje rachunki. Nic więc dziwnego, że pytanie o dostęp fiskusa do kont bankowych budzi ogromne emocje. Czy urząd skarbowy może po prostu wejść na konto dowolnej osoby i przejrzeć wszystkie jej przelewy? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż popularne hasło, że „skarbówka widzi każde konto”.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Krajowa Administracja Skarbowa posiada instrumenty pozwalające uzyskiwać określone informacje finansowe. Nie oznacza to jednak, że urzędnik może z ciekawości otworzyć historię rachunku dowolnego Kowalskiego.

Fiskus może uzyskać informacje z banku

Tajemnica bankowa nie oznacza absolutnego zakazu udostępniania danych organom państwa.

Ministerstwo Finansów wyjaśniało, że banki przekazują KAS informacje dotyczące podatników na podstawie uzasadnionego żądania właściwego organu. Uprawnienia organów wynikają między innymi z ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej oraz Prawa bankowego.

To istotna różnica względem popularnego przekonania, że urząd skarbowy ma po prostu nieograniczony, bieżący podgląd wszystkich prywatnych rachunków.

Istnieje również System Informacji Finansowej

W Polsce funkcjonuje System Informacji Finansowej, którego administratorem jest Szef Krajowej Administracji Skarbowej.

W systemie znajdują się informacje między innymi o rachunkach bankowych, rachunkach płatniczych, rachunkach w SKOK, a także określonych rachunkach związanych z instrumentami finansowymi. System służy przede wszystkim przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, finansowaniu terroryzmu, wykrywaniu określonych przestępstw oraz identyfikowaniu i zabezpieczaniu pochodzącego z nich majątku.

Sama obecność informacji o rachunku w takim systemie nie oznacza oczywiście, że właściciel jest o cokolwiek podejrzewany.

Czy duży przelew automatycznie oznacza kontrolę?

Nie.

Sam fakt otrzymania większej kwoty nie przesądza ani o powstaniu podatku, ani o wszczęciu kontroli.

Znaczenie ma przede wszystkim źródło pieniędzy.

Inaczej traktowane będzie wynagrodzenie, inaczej zwrot prywatnej pożyczki, inaczej darowizna od rodziców, sprzedaż samochodu, środki ze sprzedaży mieszkania czy przychód z działalności gospodarczej.

Problem pojawia się wtedy, gdy rzeczywiste zdarzenie powoduje obowiązek podatkowy, a podatnik go nie realizuje.

Urząd może prowadzić kontrolę

Celem kontroli podatkowej jest sprawdzenie, czy kontrolowany prawidłowo wykonuje obowiązki wynikające z prawa podatkowego.

KAS wskazuje, że kontrola podatkowa podejmowana jest z urzędu. W określonych przypadkach poprzedza ją zawiadomienie, ale przepisy przewidują również sytuacje, w których kontrola może rozpocząć się bez wcześniejszego zawiadomienia.

W toku odpowiedniej procedury organ ma ustawowe uprawnienia do gromadzenia informacji i dowodów.

Najważniejsze jest pochodzenie pieniędzy

Osoba, która otrzymała legalny i prawidłowo rozliczony dochód, nie powinna traktować samego faktu posiadania rachunku jako problemu.

Warto natomiast przechowywać dokumenty dotyczące większych operacji finansowych.

Jeżeli rodzice przekazali pieniądze na mieszkanie, warto zachować dokumentację darowizny. Jeżeli środki pochodziły ze sprzedaży nieruchomości, istnieje umowa. Jeżeli ktoś zwrócił pożyczkę, warto posiadać dokumenty dotyczące jej udzielenia.

Po kilku latach wyjaśnienie dużej operacji wyłącznie z pamięci może być znacznie trudniejsze.

Fiskus nie musi „patrzeć na konto” codziennie

Najważniejszy wniosek jest więc prosty.

KAS posiada prawne narzędzia umożliwiające pozyskiwanie informacji bankowych, ale nie oznacza to nieograniczonego, dowolnego podglądania prywatnych przelewów wszystkich Polaków.

Dla podatnika znacznie ważniejsze jest to, czy potrafi wykazać legalne źródło pieniędzy i czy prawidłowo wykonał obowiązki podatkowe związane z konkretną transakcją.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl