Media społecznościowe dopiero od 15. roku życia? Rząd szykuje nowe przepisy

Polski rząd chce ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych. Zgodnie z przygotowywanymi założeniami osoby poniżej 15. roku życia nie mogłyby samodzielnie korzystać z serwisów społecznościowych. Weryfikacja wieku miałaby odbywać się za pomocą narzędzi cyfrowych, w tym aplikacji mObywatel.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fotografia z przekreślonym telefonem komórkowym oznaczająca zakaz używania smartfona. Fot. Warszawa w Pigułce.
Fot. Warszawa w Pigułce

Na razie nie ma jeszcze gotowej ustawy. Projekt został wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu, a jego przyjęcie przez Radę Ministrów planowane jest na pierwszy kwartał 2027 roku.

Rząd chce wprowadzić granicę 15 lat

Najważniejszym elementem przygotowywanych przepisów jest ustanowienie minimalnego wieku korzystania z mediów społecznościowych.

Granica ma zostać wyznaczona na poziomie 15 lat.

W praktyce oznaczałoby to, że osoba, która nie ukończyła tego wieku, nie mogłaby samodzielnie utworzyć i prowadzić konta w serwisie społecznościowym objętym nowymi regulacjami.

Zmiana ma dotyczyć platform, na których użytkownicy tworzą profile, publikują treści, filmy i zdjęcia, komunikują się ze sobą oraz budują sieci kontaktów.

Koniec z wpisywaniem przypadkowej daty urodzenia

Rząd chce również zmienić sposób potwierdzania wieku użytkowników.

Dzisiaj w wielu serwisach wystarczy podczas rejestracji wpisać odpowiednią datę urodzenia. W praktyce oznacza to, że ograniczenia wiekowe można łatwo obejść.

Nowy system ma być znacznie szczelniejszy.

Platforma miałaby otrzymywać potwierdzenie, że użytkownik osiągnął wymagany wiek, ale bez przekazywania całego zestawu jego danych osobowych.

Serwis nie musiałby więc poznawać numeru PESEL, adresu czy dokładnej daty urodzenia.

mObywatel ma pomóc potwierdzić wiek

Jednym z narzędzi wykorzystywanych do weryfikacji wieku ma być aplikacja mObywatel.

Rozwiązanie ma działać w taki sposób, by użytkownik mógł potwierdzić osiągnięcie wymaganej granicy wieku bez udostępniania platformie dodatkowych informacji.

Oprócz mObywatela wykorzystywany ma być również europejski portfel tożsamości cyfrowej.

Dopuszczone mają zostać także inne zaufane rozwiązania zgodne z unijnymi przepisami dotyczącymi identyfikacji elektronicznej.

Lista takich narzędzi miałaby być prowadzona przez ministra właściwego do spraw informatyzacji.

Równolegle zmiany mają pojawić się w szkołach

Projekt nie ogranicza się wyłącznie do blokowania dostępu do platform społecznościowych.

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce jednocześnie mocniej rozbudować edukację dotyczącą bezpieczeństwa w internecie.

Nowe treści mają pojawić się zarówno w wychowaniu przedszkolnym, jak i w kolejnych etapach kształcenia.

Większy nacisk ma zostać położony na:

  • higienę cyfrową,
  • skutki nadmiernego korzystania z ekranów,
  • wpływ internetu na zdrowie psychiczne i fizyczne,
  • uzależnienie od mediów społecznościowych i gier,
  • cyberprzemoc,
  • radykalizację w internecie,
  • ochronę prywatności,
  • bezpieczne korzystanie z nowych technologii.

Zakres materiału ma być dostosowany do wieku dzieci i uczniów.

Dlaczego rząd chce wprowadzić zakaz?

Resorty odpowiedzialne za projekt wskazują przede wszystkim na bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników internetu.

Problemem ma być nie tylko czas spędzany w mediach społecznościowych, ale również rodzaj treści, z którymi dzieci mogą mieć kontakt.

Chodzi między innymi o przemoc, treści seksualne, mowę nienawiści, cyberprzemoc, próby manipulacji oraz mechanizmy projektowane w taki sposób, aby użytkownik spędzał w aplikacji jak najwięcej czasu.

Istotna jest również kwestia prywatności.

Dzieci często nie zdają sobie sprawy z tego, jakie informacje publikują i w jaki sposób mogą być one później wykorzystywane.

Czy dziecko poniżej 15 lat całkowicie straci dostęp do social mediów?

Na tym etapie nie można jeszcze odpowiedzieć na to jednoznacznie.

Opublikowano założenia projektu, ale nie pełny tekst ustawy.

Nie wiadomo więc jeszcze, jak dokładnie będą wyglądały zasady dotyczące kont już istniejących, czy przewidziane zostaną rozwiązania dla dzieci korzystających z platform pod nadzorem rodziców ani jakie obowiązki zostaną nałożone na poszczególne serwisy.

Te szczegóły mają zostać dopracowane na dalszym etapie prac legislacyjnych.

Polska wpisuje się w szerszy europejski trend

Dyskusja o ograniczeniu dzieciom dostępu do mediów społecznościowych nie dotyczy wyłącznie Polski.

Podobne rozwiązania analizowane są również na poziomie Unii Europejskiej.

Jednym z kierunków jest wprowadzenie wspólnego minimalnego wieku dla samodzielnego zakładania kont w serwisach społecznościowych.

W europejskich propozycjach pojawia się również możliwość tworzenia specjalnych, ograniczonych kont dla młodszych nastolatków pod nadzorem rodziców lub opiekunów.

Polskie regulacje mają być przygotowywane równolegle do tych prac.

Kiedy przepisy mogą wejść w życie?

Na razie nie ma konkretnej daty.

Rząd planuje przyjąć projekt ustawy w pierwszym kwartale 2027 roku.

Dopiero potem dokument trafi do dalszych prac legislacyjnych.

Będzie musiał przejść przez Sejm i Senat, a następnie trafić do prezydenta.

Oznacza to, że zakaz nie zacznie obowiązywać automatycznie z początkiem 2027 roku.

Co to oznacza dla rodziców i dzieci?

Na ten moment nie zmienia się nic.

W Polsce nadal nie obowiązuje ustawowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 15. roku życia.

Jeżeli jednak projekt zostanie przyjęty w obecnym kierunku, będzie to jedna z największych zmian dotyczących obecności dzieci w internecie.

Najważniejsze będą dwie rzeczy: ustanowienie granicy 15 lat oraz obowiązkowa, wiarygodna weryfikacja wieku użytkownika.

To właśnie ten drugi element może w praktyce zdecydować o tym, czy nowe przepisy będą realnym ograniczeniem, czy tylko kolejnym zapisem, który da się łatwo obejść.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl