Mein Kampf w Teatrze Powszechnym! Czy artystyczna prowokacja ma granice?

Jeden z Czytelników przysłał nam link do strony Teatru Powszechnego, gdzie zapowiadana jest premiera Mein Kampf. Rozumiemy wolność artystycznej wypowiedzi, pytanie tylko czy ma ona jakieś granice? Czy podczas trwającej ogólnoświatowej dyskusji na temat roli Polaków w holokauście fakt, że warszawski teatr korzystający ze środków budżetu miasta, wystawia taką sztukę będzie działał na korzyść Warszawy, Polaków i wzajemnych relacji z Żydami? Jaki przekaz pójdzie w świat?

By MateuszWęgrzynWarszawa – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=57516915

Przyglądając się „Mein Kampf“, staramy się zbadać, do jakiego stopnia aktualne są dziś postulaty i idee zapisane przed ponad dziewięćdziesięciu laty. Analizując język i narrację Hitlera, zadajemy sobie pytanie o język współczesności i mowę nienawiści. Pytamy, ile musiało paść słów, zanim doszło do Holokaustu oraz ile jeszcze musi ich paść, żeby historia się powtórzyła.

Dlaczego, pomimo doświadczeń drugiej wojny światowej, faszyzm i narodowy socjalizm znów stały się atrakcyjnymi ideologiami, a sztandary i hasła nacjonalistyczne tak szybko zastąpiły dumę z wielokulturowo różnorodnej, zjednoczonej Europy? Zastanawiamy się, czy w książce Hitlera można znaleźć odpowiedź na te pytania. Zwłaszcza w sytuacji, w której łączenie nacjonalistycznych haseł i socjalistycznych postulatów staje się częstą praktyką populistycznych ugrupowań politycznych. „ – czytamy w opisie spektaklu.

„Od dłuższego czasu otrzymuje sygnały od mieszkańców dotyczące tego czym zajmuje się Teatr Powszechny i co niestety ale nie ma nic wspólnego ze sztuką. Obecne kierownictwo teatru za przyzwoleniem władz miasta zrobiło z niego tubę swoich przekonań politycznych.” – mówi radny Marek Piotr Borkowski w rozmowie z Warszawą w Pigułce.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.