Milionom Polaków zostało kilkanaście lat. Potem nadejdzie pradziwy dramat

Ponad 11 mln Polaków mieszka w budynkach z wielkiej płyty wzniesionych w czasach Gierka. Te betonowe kolosy miały służyć 50 lat, a najstarsze stoją już ponad 60. Fachowcy nie mają wątpliwości: bez natychmiastowej modernizacji tysiące bloków stanie się niebezpieczne dla życia. Sprawdzamy, czy twój blok jest na liście zagrożonych i co możesz zrobić, zanim będzie za późno.

Fot. Warszawa w Pigułce

Technologia wielkiej płyty pozwoliła w latach 60., 70. i 80. XX wieku na masową budowę mieszkań dla milionów Polaków. W ciągu zaledwie kilku dekad powstały setki tysięcy lokali, które do dziś stanowią podstawę mieszkaniowego zasobu w polskich miastach. Problem w tym, że projektanci zakładali żywotność tych konstrukcji na maksymalnie 50 lat przy regularnej konserwacji.

Najstarsze bloki z wielkiej płyty stoją już od ponad 60 lat. Betonowe płyty tworzące konstrukcję nadal trzymają się mocno, ale wszystko inne sypie się w zastraszającym tempie. Instalacje elektryczne, wodociągowe, kanalizacyjne i wentylacyjne osiągnęły już koniec swojej żywotności technicznej.

Instalacje elektryczne w blokach projektowano pod zupełnie inne obciążenie niż współczesne. W latach 70. nikt nie przewidywał, że w jednym mieszkaniu będzie działać jednocześnie lodówka, zmywarka, pralka, telewizor, komputer i ładowarki do telefonów. Stare aluminiowe przewody, które nadal pracują w tysiącach budynków, nie wytrzymują takiego obciążenia. To jedna z głównych przyczyn pożarów w blokowiskach.

Piony wodno-kanalizacyjne rdzewiją od środka przez dziesiątki lat. Korozja ścian rur prowadzi do nieszczelności, a te z kolei powodują zawilgocenie ścian i stropów. W skrajnych przypadkach woda niszczy spoiny między płytami betonowymi, osłabiając całą konstrukcję budynku.

Wentylacja grawitacyjna w blokach z wielkiej płyty praktycznie przestała działać. Mieszkania zamieniły się w hermetyczne pudełka, w których wilgoć z gotowania, prania i oddychania nie ma dokąd uciec. Efekt? Pleśń na ścianach, grzyb w narożnikach i niszczenie tynków od wewnątrz. Długotrwałe narażenie na pleśń prowadzi do alergii, astmy i innych chorób układu oddechowego.

Łączenia między płytami betonowymi to punkt krytyczny całej konstrukcji. Po 40-50 latach eksploatacji uszczelki i spoiny między elementami tracą swoją elastyczność. Powstają mikropęknięcia, przez które przenika woda i mróz. Cykle zamarzania i odmarzania poszerzają rysy, osłabiając stabilność całego budynku.

Co to oznacza dla ciebie?

Jeśli mieszkasz w bloku z wielkiej płyty, możesz samodzielnie sprawdzić stan techniczny swojego mieszkania i budynku. Zwróć uwagę na pęknięcia w ścianach, szczególnie w miejscach łączenia płyt betonowych. Każda rysa szersza niż 2 mm to sygnał alarmowy wymagający natychmiastowej konsultacji z konstruktorem.

Wilgoć i pleśń na ścianach to nie tylko problem estetyczny. To dowód na awarię wentylacji lub przemarzanie przegród. Jeśli w twoim mieszkaniu regularnie pojawiają się mokre plamy, czarna pleśń w narożnikach czy odpadający tynk, zgłoś to zarządcy budynku. Zwlekanie pogłębi tylko problem i zwiększy koszty naprawy.

Instalacja elektryczna wymaga szczególnej czujności. Jeśli twoje gniazdka są ciepłe w dotyku, bezpieczniki wyskakują bez wyraźnej przyczyny, a oświetlenie mruga, to oznaki przeciążenia starej instalacji. Wymiana instalacji elektrycznej w całym budynku to inwestycja rzędu kilkuset tysięcy złotych, ale zwlekanie może skończyć się tragedią.

Inżynierowie budowlani podkreślają, że bloki z wielkiej płyty mogą bezpiecznie służyć nawet 100 lat, ale tylko przy odpowiedniej konserwacji i modernizacji. Kluczowe jest regularne przeprowadzanie przeglądów technicznych i natychmiastowe reagowanie na wszelkie oznaki degradacji.

Głęboka termomodernizacja to inwestycja, która wydłuży życie budynku o kolejne dekady. Docieplenie ścian zewnętrznych, wymiana stolarki okiennej i drzwiowej oraz montaż wentylacji mechanicznej z rekuperacją nie tylko poprawią komfort mieszkania, ale przede wszystkim zabezpieczą konstrukcję przed dalszą degradacją.

Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie muszą podjąć trudne decyzje o finansowaniu modernizacji. Koszt kompleksowego remontu bloku wielorodzinnego może wynieść od kilku do kilkunastu milionów złotych. Brzmi dużo, ale to ułamek wartości nieruchomości i zdrowia mieszkańców. Opóźnianie nieuchronnych wydatków tylko powiększy rachunek.

Dostępne są programy wsparcia finansowego dla wspólnot i spółdzielni przeprowadzających głęboką termomodernizację. Bank Gospodarstwa Krajowego oferuje preferencyjne kredyty na rewitalizację bloków mieszkalnych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska dofinansowuje inwestycje poprawiające efektywność energetyczną budynków. Warto skorzystać z tych możliwości, zanim będzie za późno.

Prawo budowlane nakłada na właścicieli i zarządców obowiązek przeprowadzania okresowych przeglądów technicznych. Przegląd podstawowy przeprowadza się co najmniej raz w roku, a przegląd szczegółowy co 5 lat. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować karą finansową, a w przypadku katastrofy budowlanej odpowiedzialnością karną.

Katastrofy budowlane w blokach z wielkiej płyty zdarzają się rzadko, ale ich skutki bywają tragiczne. W 2022 w jednym z bloków na Śląsku zawalił się fragment stropu międzykondygnacyjnego. Na szczęście nikt nie zginął, ale kilkadziesiąt rodzin musiało opuścić mieszkania. Ekspertyza wykazała, że do katastrofy doprowadziło wieloletnie zaniedbanie konserwacji i ignorowanie sygnałów ostrzegawczych.

Nie czekaj, aż problem dotknie twojego budynku. Działaj proaktywnie, zgłaszaj wszelkie niepokojące objawy zarządcy i domagaj się przeprowadzenia fachowej ekspertyzy. Twoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo twoich bliskich zależy od czujności mieszkańców i odpowiedzialności zarządców.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl