Monika G. skomentowała własny wypadek. Internauci nie pozostawiają na niej suchej nitki

Wokół wypadku Moniki G. na ul. Ząbkowskiej narosło mnóstwo teorii i domysłów i każdy zastanawiał się czy ona sama w końcu skomentuje całą sytuację. Jej słowa, niestety, niczego nie wyjaśniają. Rozwścieczyły tylko internautów i mieszkańców Pragi.


„Aby każdy z nas był chodzącym aniołem świat byłby piękny. Ludzie popełniają błędy, nie ja pierwsza i ostatnia…” – pisze celebrytka na swoim profilu na Instagramie.

Internauci nie pozostawiają na niej suchej nitki pisząc, że błąd ten mógł kosztować kogoś życie.

  • Uważam ze zamiast „nie ja pierwsza i ostatnia”, przydałoby się trochę pokory…
  • Powiem tyle. Już nie masz życia w internecie nie zrobisz kariery bo nikt nie wybaczy takiej głupoty jak prowadzenie po pijaku (…).
  • Podczas jazdy po pijanemu nie myśl : ,jakoś zajadę’ jeżeli w ogóle myślałaś…. pomysł co możesz zrobić potrącając kogoś śmiertelnie !! Możesz odebrać komuś córeczkę wracającej ze szkoły albo syna wracajacego z pierwszego wyjścia z kumplami… odbierzesz rodzinie to co dla nich najważniejsze.. a sama masz syna! To nie błąd… to niedopuszczalne…. to nie hejt po prostu się zawiodłam.

Są jednak tacy, którzy bronią Moniki G. i próbują dodać jej otuchy. Ci są w zdecydowanej mniejszości.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.