Monika walczy o życie dla swoich 3 córeczek. Jutro kiermasz charytatywny!

„Moje życie było jak ze snu. Zostałam żoną i szczęśliwą mamą trzech pięknych dziewczynek. Nasze życie toczyło się pomału, własnym tempem. Niczego więcej nie było mi trzeba… Nie spodziewałam się, że potwór, jakim jest nowotwór, rozpanoszy się w naszym świecie. Tymczasem wywrócił wszystko do góry nogami i rośnie w siłę!” – pisze Monika, której przyjaciele poprosili o pomoc Warszawę w Pigułce. link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/monika-bernacka

Fot, Materiały prasowe

Nie mogłam uwierzyć, że to może być prawda. Myślałam, że przecież jestem jeszcze młoda, mam trzy cudowne dziewczynki, wspierającego męża, życie, o którym zawsze marzyłam! Tu nie ma miejsca na tragedię… Nie poradzimy sobie!

Nowotwór, który nieproszony wkradł się do naszego życia, jest bardzo silny! Potrójnie ujemny nowotwór piersi z licznymi przerzutami. Najbardziej agresywny, szybko postępujący i niedający żadnych możliwości leczenia celowanego czy immunologicznego!

Co teraz? Mam się poddać i czekać, aż zabierze mi wszystkie siły, a moim córkom mamę?

W Polsce nie ma leczenia, które może być dla mnie szansą i jest refundowane. Więc konieczne było dalsze poszukiwanie sposobu. Niestety nie mamy pewności i klarownych decyzji co w moim przypadku zadziała. Nowotwór to przeciwnik, dla którego wszystkie chwyty są dozwolone.

Gdy patrzę na moje małe dziewczynki, wiem, że nie mogę ich zostawić. Dlatego spróbuje dosłownie wszystkiego! Chcę przy nich być, chcę dla nich walczyć. Chciałabym być w ich życiu…

Jestem szczęśliwą żoną, nawet nie przechodzi mi przez myśl, że mogłabym zostawić męża samego… Chciałabym razem z nim tworzyć szczęśliwą rodzinę. Przeżywać razem wzloty i upadki. Dzielić każdy dzień… Mieć czas!

Nadzieję dają możliwości leczenia nowoczesnymi terapiami celowanymi — niestety nierefundowanymi, bądź niedostępnymi w Polsce. Ważne jest również badanie, które da nam obraz obecnej sytuacji i być może nakreśli plan działania dla lekarzy. Brak szansy na refundowane leczenie w kraju, nie może mnie zatrzymać! Jeśli zajdzie taka potrzeba, chciałabym być przygotowana na każdy sposób leczenia i ratowania — nawet ten alternatywny. Chcę żyć…

Wiem, że dzięki Wam może mi się udać, dlatego proszę, pomóż! Każda złotówka może sprawić, że moje dzieci wciąż będą miały mamę… 

Ze łzami w oczach, błagam Was o najcenniejsze, o życie… 

Monika

Już 19 listopada w sobotę zapraszamy Was serdecznie na Stawy Walczewskiego w Grodzisku Mazowieckim!
MOSTowe Dzieciaki wraz z Nauczycielami i Rodzicami przygotowują moc atrakcji na ten dzień. Wszystko po to, aby wspomóc szczytny cel, jakim jest wsparcie zbiorki na leczenie Moniki.
Mamy w planach:
* kiermasz rękodzielniczy
* muzykę na żywo
* zumbę z Zumbastyczna Dobromiła Jakubowska
* wypieki
* licytację usług i fantów, którą poprowadzi aktor Maciej Łagodziński
Przyjdźcie koniecznie!
Rozpoznacie nas po żółtych balonach.
Możesz pomóc i Ty!
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl