Możesz skorzystać z toalety w każdym Lidlu w Polsce. Sieć potwierdza, a my sprawdziliśmy i byliśmy zaskoczeni
Nagła potrzeba w połowie zakupów nie musi już oznaczać porzucenia koszyka i szukania najbliższej stacji benzynowej. Lidl Polska potwierdza, że toalety we wszystkich sklepach sieci są dostępne dla klientów w godzinach ich funkcjonowania. Sprawdziliśmy też, jak wygląda to w praktyce. W odwiedzonej przez nas placówce nie skończyło się na samej toalecie, co pozytywnie nas zaskoczyło.

Lidl mówi wprost: toalety są dostępne we wszystkich sklepach w Polsce
Nie chodzi wyłącznie o nowe markety ani wybrane placówki po modernizacji. Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych Lidl Polska, w odpowiedzi przekazanej portalowi Fakt potwierdziła, że toalety we wszystkich sklepach sieci są ogólnodostępne w godzinach funkcjonowania sklepu. Sieć zaznacza przy tym, że dostęp może uzyskać każdy użytkownik budynku, w tym również klient. To istotne rozróżnienie, bo Lidl ma obecnie w Polsce już ponad 1000 sklepów, więc nie mówimy o pilotażu prowadzonym w kilku nowych obiektach, ale o zasadzie obejmującej całą sieć.
„Już teraz toalety we wszystkich naszych sklepach są ogólnodostępne, w godzinach funkcjonowania sklepu” – przekazała Faktowi Aleksandra Robaszkiewicz. Nie należy jednak rozumieć tego w ten sposób, że w każdym z ponad 1000 marketów układ budynku jest identyczny i wszędzie przy wejściu znajduje się osobne pomieszczenie oznaczone wielkim napisem WC. Lidl wyjaśnia, że zdecydowana większość sklepów posiada już dedykowaną toaletę dla klientów, do której można wejść bez pomocy personelu. W pozostałych obiektach sposób dotarcia do sanitariatu może wyglądać inaczej, ale zgodnie z deklaracją sieci klient również powinien mieć możliwość z niego skorzystać.
Sprawdziliśmy to w praktyce. Jest przewijak, uchwyty i nietypowy zapas papieru
Postanowiliśmy zobaczyć, jak deklaracja sieci wygląda już nie w komunikacie, ale w samym sklepie. Toaleta, którą odwiedziliśmy, jest pełnowymiarowym pomieszczeniem sanitarnym. Znajduje się w niej miska ustępowa oraz pisuar, umywalka, suszarka do rąk i uchwyty ułatwiające korzystanie z WC osobom mającym problemy z poruszaniem się. Jest także stanowisko do przewijania dziecka. Lidl już wcześniej informował, że rozwiązania dla rodziców z małymi dziećmi pojawiają się w jego sanitariatach, a w części sklepów dostępne są nawet dodatkowe artykuły higieniczne.
Najbardziej nietypowy element naszego zdjęcia znajduje się jednak tuż obok toalety. Zapas rolek papieru został po prostu ułożony na wysokim, kartonowym standzie, który najwyraźniej wcześniej służył do ekspozycji produktów na sali sprzedaży. Stand spełnia swoje zadanie – zapas papieru jest na miejscu i nie trzeba szukać pracownika, gdy rolka w standardowym podajniku się skończy. Na zdjęciu widać również dodatkowe rolki przygotowane przy samym sanitariacie. To oczywiście przykład jednej konkretnej placówki i wyposażenie poszczególnych sklepów może się różnić.

Sprawa sklepowych toalet trafiła nawet do Sejmu. Przepisy nie były dla wszystkich oczywiste
Temat brzmi banalnie, ale dostęp do toalet w marketach stał się w 2026 roku przedmiotem oficjalnej interpelacji poselskiej. Poseł Jan Warzecha pytał Ministerstwo Rozwoju i Technologii między innymi o sytuacje, w których klient dużego sklepu słyszy, że znajdująca się w budynku toaleta przeznaczona jest wyłącznie dla personelu. Resort odpowiedział 22 lipca 2026 roku i wskazał na § 84 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Zgodnie z tym przepisem w budynkach użyteczności publicznej i zakładach pracy należy urządzić ustępy ogólnodostępne. Wyjątek obejmuje między innymi budynki handlu lub usług o powierzchni użytkowej do 100 m kw. włącznie.
Problemem przez lata pozostawało jednak samo słowo „ogólnodostępny”. Przepisy określały wymogi dotyczące sanitariatów, ale w praktyce w niektórych obiektach dochodziło do sporów o to, czy oznacza to także obowiązek wpuszczenia do toalety osoby robiącej zakupy. Ministerstwo poinformowało dlatego, że przy pracach nad nowymi przepisami techniczno-budowlanymi chce zapisać to jednoznacznie – toaleta określona jako ogólnodostępna ma być dostępna również dla osób, które nie są pracownikami danego budynku. Resort potwierdził 18 września, że prace nad nowym rozporządzeniem nadal trwają, a dotychczasowe przepisy techniczne pozostają stosowane w okresie przejściowym.
Lidl nie czeka na zmianę przepisów. W nowych sklepach WC jest już standardem
Lidl w tej sprawie nie uzależnia dostępu klientów od wejścia nowych regulacji. Sieć deklaruje, że możliwość korzystania z sanitariatów funkcjonuje już teraz i obejmuje wszystkie jej sklepy. Jednocześnie wraz z budową kolejnych obiektów problem starszych układów architektonicznych powinien występować coraz rzadziej. W nowych placówkach pomieszczenia sanitarne są projektowane od początku, a sieć deklaruje uwzględnianie potrzeb osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz rodzin z dziećmi. Już w 2024 roku Lidl informował Bankier.pl, że toalety w sklepach nowego standardu są najczęściej wyposażone w przewijaki dla niemowląt i przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Od tamtej pory stanowisko sieci stało się zresztą bardziej jednoznaczne. Wówczas Lidl informował, że w starszych placówkach klient może zwrócić się do pracownika z prośbą o umożliwienie skorzystania z toalety. Teraz mówi już wprost o ogólnodostępności sanitariatów we wszystkich sklepach. To ważna różnica, bo klient nie musi zastanawiać się przed wejściem, czy trafił akurat do nowego obiektu. Zmienić może się sposób dostępu do pomieszczenia, ale nie sama zasada, że w razie potrzeby można z niego skorzystać.
Deklaracja Lidla dotyczy całej Polski, więc obejmuje także Warszawę i wszystkie działające tutaj sklepy sieci. Dla klientów robiących większe zakupy ma to bardzo praktyczne znaczenie. Problem znalezienia toalety potrafi być szczególnie uciążliwy dla rodziców z małymi dziećmi, seniorów, kobiet w ciąży czy osób, które ze względów zdrowotnych muszą szybko znaleźć sanitariat. Dotychczas wiele osób nawet nie pytało w dyskoncie o WC, zakładając z góry, że znajdująca się na zapleczu toaleta jest przeznaczona wyłącznie dla pracowników.
W Lidlu nie powinno być takiej sytuacji. Jeżeli w warszawskim sklepie drzwi do toalety są widoczne i dostępne z części przeznaczonej dla klientów, można po prostu z niej skorzystać. Jeżeli sanitariatu nie widać, klient może zapytać pracownika, gdzie się znajduje i w jaki sposób można do niego wejść. Różnice wynikają przede wszystkim z wieku oraz konstrukcji poszczególnych sklepów. Lidl zapewnia jednocześnie, że w nowo budowanych placówkach pomieszczenia higieniczno-sanitarne są już standardowo uwzględniane na etapie projektu.
Nie widzisz toalety w swoim Lidlu? Wtedy najlepiej zrobić jedną rzecz
W praktyce sprawa jest prosta. W większości sklepów Lidl toaleta przeznaczona dla klientów powinna być dostępna bez udziału pracownika. Jeżeli jednak w danej placówce nie ma oznaczenia WC, drzwi są poza zasięgiem klientów albo sanitariat znajduje się w innej części budynku, wystarczy zwrócić się do obsługi i zapytać o dostęp. Nie należy zakładać, że brak widocznych drzwi do toalety oznacza automatycznie, że klient nie może z niej skorzystać. Oficjalna deklaracja Lidla mówi bowiem o wszystkich sklepach w Polsce, a nie tylko o obiektach najnowszej generacji.
Podobnie jest z dodatkowym wyposażeniem. Przewijak, pomieszczenie rodzinne czy sposób dostosowania toalety mogą wyglądać inaczej w zależności od konkretnego marketu i nie należy oczekiwać identycznego wnętrza w każdej placówce. Sam dostęp do sanitariatu jest jednak czymś, co sieć potwierdza dla całej Polski. Jeśli więc podczas następnych zakupów w Lidlu pojawi się pilna potrzeba, nie trzeba od razu wychodzić ze sklepu i szukać toalety w galerii, restauracji czy na stacji benzynowej. Najpierw warto rozejrzeć się za oznaczeniem WC, a jeśli go nie ma – zapytać pracownika, gdzie znajduje się toaleta dla klientów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z blisko 20-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.