Możliwy będzie czterodniowy tydzień pracy! Ustawa w drodze
„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie wyklucza możliwości skrócenia tygodnia pracy w Polsce do 35 godzin, co mogłoby oznaczać przejście na czterodniowy tydzień pracy. Zainteresowanie taką zmianą wyraziła Nowa Lewica, która planuje wnieść odpowiedni projekt ustawy do Sejmu.
Resort pracy podkreśla, że każda decyzja w tej sprawie wymagałaby dokładnej oceny potencjalnych skutków dla gospodarki oraz szerokiej dyskusji z partnerami społecznymi, w tym z przedstawicielami organizacji pracodawców i związków zawodowych w Radzie Dialogu Społecznego. Propozycja zakłada stopniowe skracanie normy tygodniowej czasu pracy z obecnych 40 godzin do 35 godzin przy zachowaniu dotychczasowej wysokości wynagrodzeń pracowników.
Eksperci zwracają uwagę, że wprowadzenie takiej zmiany nie musiałoby koniecznie oznaczać pracy wyłącznie przez cztery dni w tygodniu, ale mogłoby również przełożyć się na skrócenie czasu pracy w poszczególnych dniach pracy. Zdaniem Przemysława Ciszka, radcy prawnego, takie rozwiązanie byłoby korzystne dla pracowników, jednak konieczna jest rzetelna analiza społeczno-gospodarczych konsekwencji takiego kroku.
Ostrożne podejście Ministerstwa oraz wypowiedzi ekspertów wskazują na potrzebę przemyślanej decyzji w tej sprawie, opartej na solidnych podstawach i konsultacji z wszystkimi zainteresowanymi stronami. Projekt skrócenia tygodnia pracy był już raz przedstawiony w poprzedniej kadencji Sejmu, jednak nie przeszedł procesu legislacyjnego. Teraz, z inicjatywą Nowej Lewicy wraca do dyskusji publicznej, obiecując znaczące zmiany dla polskich pracowników.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
