Mroczna tajemnica wyburzanej fabryki braci Jenike. Nawiedzone miejsce na Grochowie
Budynki przedwojennej fabryki braci Jenike znajdują się na warszawskim Grochowie przed samym nasypem kolejowym. Odgłosy pociągów są tak głośne, że jeszcze niedawno były tematem dyskusji wśród mieszkańców dzielnicy. Szczególnie słyszalne w nocy, budzą mieszkańców nawet na odległym Przyczółku Grochowskim.
Na miejsce prowadzi chyba najbardziej zdewastowany chodnik w stolicy. Ma swoje lata i nikomu to nie przeszkadza, bo nikt nie chce się tam zapuszczać – zwłaszcza w nocy. Miejsce to owiane jest smutną legendą: „W zakładzie przy Podskarbińskiej można nocami usłyszeć dźwięki maszyny do pisania. Pracownicy uważają, iż to duch pewnej kobiety, która przed laty popełniła samobójstwo” – podaje Twoja Praga.
My również słyszeliśmy tę legendę jako dzieci wychowane na Grochowie. Trzeba przyznać, że to miejsce jest dziwne i nawet za dnia nie lubię tam chodzić. Jest tam specyficznie – przedwojenny mur, stare tory kolejowe wyrastające spod ulicy i obrośnięte trawą, nikłe światło latarni i absolutnie nikogo w pobliżu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
