Nagłe wezwania do wojska przy granicy z Polską. Opozycja mówi o mobilizacji

W zachodniej części Białorusi pojawiły się informacje o nagłych wezwaniach rezerwistów i szybkim kierowaniu ich w pobliże granicy z Polską i Litwą. Opozycja mówi o ukrytej mobilizacji. Władze w Mińsku twierdzą, że to rutynowa kontrola gotowości wojskowej.

Fot. Shutterstock

Doniesienia o nagłych powołaniach na Białorusi. Opozycja mówi o mobilizacji przy granicy z Polską

W zachodniej części Białorusi pojawiły się informacje o nagłych wezwaniach rezerwistów i szybkim kierowaniu ich w pobliże granicy z państwami NATO. Sprawę nagłośnili przedstawiciele białoruskiej opozycji. Władze w Mińsku nie ogłosiły mobilizacji, a działania określają jako rutynową kontrolę gotowości.

Co się zmienia?

Według relacji mieszkańców obwodów grodzieńskiego i słonimskiego, a także okolicznych miejscowości, mężczyźni otrzymywali wezwania do wojska z bardzo krótkim terminem stawienia się. Część z nich miała zostać skierowana na poligony jeszcze tego samego dnia.

Paweł Łatuszka, wiceszef Zjednoczonego Gabinetu Tymczasowego Białorusi, w rozmowie z ukraińską stacją Kyiv24 stwierdził, że skala i tempo powołań różnią się od wcześniejszych ćwiczeń rezerwistów. Według jego relacji wezwania mają być wręczane z kilkugodzinnym wyprzedzeniem, a powołani trafiają do jednostek na okres od jednego do dwóch miesięcy. Pojawiają się też informacje o odbieraniu telefonów komórkowych.

Fakty i tło sprawy

Niezależny portal „Zerkalo” podał, że dziennikarze kontaktowali się z lokalnymi komisjami wojskowymi, które potwierdziły wystawianie i realizowanie wezwań tego samego dnia. Urzędnicy sugerowali, że działania mogą mieć związek z kontrolą gotowości mobilizacyjnej.

Białoruskie Ministerstwo Obrony nie ogłosiło powszechnej mobilizacji. Minister obrony Wiktor Chrenin publicznie określał działania wobec rezerwistów jako rutynowe i dobrowolne.

Doniesienia pojawiają się w okresie wzmożonej aktywności wojskowej w regionie zachodniej granicy Białorusi, która sąsiaduje z Polską i Litwą. W przeszłości Mińsk przeprowadzał niezapowiedziane kontrole jednostek wojskowych, jednak obecne relacje wskazują na większą dynamikę działań.

Białoruś pozostaje w ścisłym sojuszu wojskowym z Rosją. Analitycy od lat zwracają uwagę na pogłębianie współpracy operacyjnej obu państw, w tym na wspólne ćwiczenia i obecność rosyjskich struktur wojskowych na terytorium Białorusi.

Co to oznacza dla Europy?

Na obecnym etapie brak jest oficjalnych informacji o mobilizacji obejmującej cały kraj. Doniesienia dotyczą wybranych regionów i opierają się głównie na relacjach mieszkańców oraz stanowisku środowisk opozycyjnych.

Dla Polski i państw regionu oznacza to wzmożoną obserwację sytuacji przy wschodniej granicy NATO. Służby i instytucje międzynarodowe monitorują aktywność wojskową w Europie Wschodniej, szczególnie w kontekście napięć geopolitycznych.

Na razie działania na Białorusi są przedstawiane oficjalnie jako testy gotowości i ćwiczenia rezerwistów. Brakuje komunikatów potwierdzających przygotowania do działań bojowych. Sytuacja pozostaje jednak przedmiotem uwagi regionalnych obserwatorów bezpieczeństwa.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl