Nawet 750 zł więcej do emerytury. Nowe prognozy pokazują, co może czekać seniorów

Przeciętna emerytura może w ciągu najbliższych lat wzrosnąć o około 750 zł brutto miesięcznie. Z najnowszych prognoz Ministerstwa Finansów, opisanych przez „Fakt”, wynika, że w 2029 roku średnie świadczenie może przekroczyć 5200 zł brutto. Pierwsza podwyżka nastąpi już 1 marca 2027 roku. Trzeba jednak uważać na jedną rzecz: nie oznacza to dodatkowych 750 zł dla każdego emeryta.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Seniorzy mogą już sprawdzać pierwsze wyliczenia dotyczące wysokości przyszłych świadczeń. Najbliższa waloryzacja emerytur i rent nastąpi 1 marca 2027 roku, ale rządowe prognozy sięgają znacznie dalej.

Z danych Ministerstwa Finansów przekazanych partnerom społecznym i opisanych przez „Fakt” wynika, że przeciętna emerytura ma systematycznie rosnąć. Według tych prognoz w 2026 roku średnia ma wynosić około 4468 zł brutto, w 2027 roku 4707 zł, w 2028 roku 4963 zł, a w 2029 roku już 5219 zł brutto.

Jeżeli prognozy się sprawdzą, różnica między 2026 a 2029 rokiem wyniesie około 751 zł brutto miesięcznie.

To jednak średnia statystyczna, a nie gwarantowana podwyżka dla konkretnego seniora.

Ponad 5200 zł przeciętnej emerytury

Prognozy pokazują bardzo wyraźną granicę. W 2029 roku przeciętne świadczenie może po raz pierwszy znaleźć się powyżej 5,2 tys. zł brutto miesięcznie.

Przewidywana ścieżka wygląda następująco:

Rok Prognozowana przeciętna emerytura brutto
2026 4468 zł
2027 4707 zł
2028 4963 zł
2029 5219 zł

Między pierwszą a ostatnią wartością jest 751 zł różnicy.

Nie należy jednak odczytywać tej tabeli jako informacji, że ZUS dopisze wszystkim emerytom 751 zł do obecnego świadczenia. Indywidualna emerytura zależy m.in. od jej obecnej wysokości, a coroczna waloryzacja jest przeprowadzana według ustawowego mechanizmu.

Najbliższa zmiana już 1 marca 2027 roku

Najwięcej emocji budzi oczywiście przyszłoroczna waloryzacja.

W czerwcu rząd oficjalnie informował, że według ówczesnych założeń świadczenia w 2027 roku wzrosną co najmniej o 3,48 proc. Przy takim wariancie najniższa emerytura zwiększyłaby się z obecnych 1978,49 zł do 2047,34 zł brutto, czyli o 68,85 zł. Koszt waloryzacji szacowano wówczas na około 16,7 mld zł.

Od tego czasu pojawiły się jednak nowsze dane.

Aktualne wyliczenia wskazują, że waloryzacja może być wyższa i wynieść około 3,96 proc. Taki wynik otrzymujemy przy prognozowanej inflacji istotnej dla gospodarstw emerytów i rencistów na poziomie około 3,3 proc. oraz uwzględnieniu części realnego wzrostu wynagrodzeń.

Minimalna emerytura może przekroczyć 2050 zł

Gdyby marcowa waloryzacja rzeczywiście wyniosła 3,96 proc., najniższa emerytura wzrosłaby z:

1978,49 zł do około 2056,84 zł brutto.

Oznaczałoby to podwyżkę o około 78,35 zł brutto miesięcznie.

Przy świadczeniu wynoszącym obecnie 3000 zł brutto podwyżka w takim wariancie wyniosłaby 118,80 zł, a emerytura wzrosłaby do 3118,80 zł.

Przy 4000 zł byłoby to 4158,40 zł, czyli o 158,40 zł więcej.

Emerytura wynosząca obecnie 5000 zł wzrosłaby natomiast do 5198 zł brutto – o 198 zł miesięcznie.

3,96 proc. nie jest jeszcze ostatecznym wskaźnikiem

To najważniejsze zastrzeżenie przy wszystkich obecnych wyliczeniach.

Waloryzacja emerytur nie jest ustalana poprzez dowolną decyzję o konkretnej podwyżce. Obowiązujący mechanizm uwzględnia średnioroczny wskaźnik cen z poprzedniego roku oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Rząd zdecydował, że w 2027 roku część płacowa ma pozostać na ustawowym minimum, czyli właśnie 20 proc.

Dopóki nie znamy rzeczywistych danych za cały 2026 rok, nie znamy również ostatecznego wskaźnika waloryzacji.

Dlatego 3,96 proc. należy traktować jako aktualną prognozę, a nie przesądzoną wysokość marcowej podwyżki.

Kolejne lata również mają przynieść wzrost świadczeń

Prognozy Ministerstwa Finansów pokazują, że wzrost emerytur nie skończy się w 2027 roku. Średnie świadczenie ma rosnąć również w następnych latach, aż do prognozowanych 5219 zł brutto w 2029 roku.

Nominalnie oznaczałoby to znaczący wzrost.

Jest jednak druga strona tych wyliczeń. Waloryzacja ma przede wszystkim chronić świadczenia przed skutkami wzrostu cen. Większa liczba złotych na przelewie nie oznacza więc automatycznie równie dużego wzrostu realnej siły nabywczej emeryta.

Jeżeli ceny w kolejnych latach nadal będą rosły, część nominalnego wzrostu świadczeń zostanie przez ten wzrost cen pochłonięta.

Seniorzy na ostateczne kwoty muszą jeszcze poczekać

Na dziś można powiedzieć zatem trzy rzeczy.

Emerytury zostaną zwaloryzowane 1 marca 2027 roku, przeciętne świadczenie według obecnych prognoz ma w następnych latach przekroczyć 5 tys. zł, a różnica między prognozowaną średnią z 2026 i 2029 roku wynosi około 751 zł brutto.

Nie można natomiast powiedzieć, że każdy emeryt otrzyma 750 zł podwyżki ani że przyszłoroczna waloryzacja na pewno wyniesie 3,96 proc.

Ostateczna wysokość marcowej podwyżki będzie zależała od rzeczywistych danych o inflacji i wynagrodzeniach za cały 2026 rok.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl