Nie poszedł do pracy, wolał być z kobietą więc wymyślił rozbój, bo bał się pracodawcy

Policjanci nie dali się zwieść opowieści dwudziestokilkulatka, który złożył zawiadomienie o rozboju. Mężczyzna, który twierdził, że jest pokrzywdzonym w zasadzie nie potrafił powiedzieć niczego konkretnego na temat całego zdarzenia. Szybko jednak wyszło na jaw, że zmyślił całą historię, bo bał się pracodawcy, nie stawił się tego dnia w pracy. Teraz jego sprawą zajmie się już prokuratura.

rp_Fot.-Policja.pl_.jpg

Do komendy przy ulicy Grenadierów zgłosił się mężczyzna, który powiadomił o rozboju. Z jego relacji wynikało, że kiedy szedł chodnikiem nagle podbiegło z tyłu kilku, dwóch, a może trzech, mężczyzn, których zupełnie nie potrafiłby opisać i rozpoznać, pobili go i ukradli dokumenty, kartę bankomatową i pieniądze. Nic ponad to zgłaszający nie był w stanie powiedzieć.

Sprawa trafiła do policjantów wydziału kryminalnego, którzy od razu zaczęli podejrzewać, że tego rozboju nie było. Przeprowadzili sprawdzenia i ustalenia, a po potwierdzeniu swoich przypuszczeń wezwali ponownie rzekomego pokrzywdzonego.

I co się okazało? Otóż faktycznie nic podobnego nigdy się nie zdarzyło, a zawiadamiający zmyślił wszystko, ponieważ chciał mieć usprawiedliwienie dla pracodawcy. Nie stawił się bowiem w pracy, zamiast tego bawił się z konkubiną. Mężczyzna został przesłuchany.

Teraz jego sprawą zajmie się już prokuratura. Grozi mu odpowiedzialność za składanie fałszywych zeznań i powiadomienie o przestępstwie, którego nie było.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c