Nie żyje znany polski aktor. Janusz Michałowski był znany z kultowych ról

11 czerwca 2026 roku zmarł Janusz Michałowski – aktor, który przez 6 dekad budował polskie teatry od Koszalina po Warszawę i który widzom Teatru Telewizji pozostał w pamięci jako Korowiow, Münchhausen i Torquemada. Miał 89 lat. Informację o śmierci aktora przekazał reżyser Wojtek Ziemilski.

Autorstwa Michał Englert – Teatr Współczesny w Warszawie: http://www.wspolczesny.pl, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1006689

Z Augustowa na warszawskie sceny

Janusz Michałowski urodził się 1 stycznia 1937 roku w Augustowie. Szkołę średnią ukończył w I Liceum Ogólnokształcącym im. Grzegorza Piramowicza w rodzinnym mieście, a następnie zdał egzaminy na Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie, którą ukończył w 1960 roku. Burmistrz Augustowa po jego śmierci napisał, że Michałowski był prawdziwym ambasadorem miasta – człowiekiem pełnym klasy i charyzmy, który do końca pamiętał, skąd pochodzi.

Po dyplomie ruszył w trasę po polskich scenach. Grał w teatrach w Koszalinie i Toruniu, w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu oraz w Poznaniu. Na początku lat 70. trafił do Warszawy. Był związany z Teatrem Ateneum, a od 1999 roku – z Teatrem Współczesnym, gdzie przez ponad ćwierć wieku należał do grona najbardziej doświadczonych aktorów zespołu.

Teatr Telewizji – tu go zapamiętano najlepiej

Michałowski był aktorem ekranu i sceny jednocześnie, ale to Teatr Telewizji uczynił go rozpoznawalnym w milionach polskich domów. Zagrał Korowiowa w „Mistrzu i Małgorzacie” w reżyserii Macieja Wojtyszki – przewrotną, ironiczną postać, którą stworzył z precyzją zegarmistrzowską. W „Płaszczu” w reżyserii Izabelli Cywińskiej wcielił się w Baszmaczkina, małego urzędnika Gogola, którego los jest tak banalny, że aż rozdzierający. W „Prawdomównym kłamcy” stworzył Münchhausena – barona od niemożliwych historii, któremu można wierzyć właśnie dlatego, że sam nie wierzy w nic poza wyobraźnią.

Grał też Torquemadę w „Ciemności kryją ziemię” – wielką inkwizytorską rolę, w której chłód i przekonanie o własnej racji były bardziej przerażające niż jakakolwiek ekspresja. Assolant w „Ścieżkach chwały” Jerzego Antczaka dopełniał tę galerię postaci – ludzi władzy, kłamstwa i złożonych racji moralnych, do których miał szczególny aktorski instynkt. Za role w Teatrze Telewizji otrzymał nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji. Odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi.

Kino i radio – obecny wszędzie

Filmografia Michałowskiego obejmuje kilkadziesiąt tytułów. Zagrał profesora Kuppelweisera w „Seksmisji” Juliusza Machulskiego, ojca Piotra w „Lawie. Opowieści o 'Dziadach'” Tadeusza Konwickiego, a w późniejszych latach Cortazara w „Kebab i Horoskop” i Henryka Skarżyńskiego, zwanego Dziadkiem, w serialu „Prokurator”. Pojawiał się też w „Faustynie”, „Kochankach z Marony”, „Darmozjadzie polskim”, „Bożej podszewce” i „Erratum”. Przez lata współpracował z Teatrem Polskiego Radia, gdzie stworzył wiele cenionych ról słuchowiskowych.

Mąż Izabelli Cywińskiej

Janusz Michałowski był mężem Izabelli Cywińskiej – reżyserki, byłej minister kultury i jednej z najważniejszych postaci polskiego teatru. Ich artystyczne drogi przez dekady biegły równolegle i wielokrotnie się splatały – Cywińska reżyserowała spektakle, w których Michałowski tworzył swoje najlepsze role: „Płaszcz”, „Ścisły nadzór” i „Ciemności kryją ziemię”. To partnerstwo sceniczne i życiowe trwało przez ponad pół wieku.

Janusz Michałowski odszedł 11 czerwca 2026 roku. Przyczyna śmierci nie została publicznie podana.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl