Niebezpieczna aplikacja: Wyciekły dane użytkowników. Usuń ją natychmiast!
Eksperci ds. bezpieczeństwa odkryli, że dwie aplikacje, które miały na celu pomóc użytkownikom w zarządzaniu ich danymi, faktycznie przekazywały te dane do serwerów w Chinach. Alarmujące jest to, że owe aplikacje zostały zainstalowane aż 1,5 miliona razy.
Zespół z Pradeo informuje, że aplikacje te były reklamowane jako narzędzia do zarządzania danymi, czyszczenia systemu oraz odzyskiwania plików.
Chodzi o aplikacje o nazwach File Recovery and Data Recovery (com.spot.music.filedate) oraz File Manager (com.file.box.master.gkd). Choć ich oficjalne informacje o prywatności skupiały się głównie na aspekcie reklam, badania wykazały coś znacznie bardziej niepokojącego.
Poza dostępem do prywatnych zdjęć użytkowników, aplikacje te gromadziły także informacje takie jak położenie, operator sieci oraz detale systemowe. Zbierane informacje były następnie przekazywane na serwer w Chinach, który zdaniem badaczy budzi podejrzenia.
Dodatkowym problemem jest trudność w odinstalowaniu tych aplikacji, które potrafią ukryć się w systemie. Jeśli ktoś je posiada, powinien bezzwłocznie usunąć wszystkie dane związane z tymi aplikacjami i zmienić hasła do usług używanych na urządzeniu.
Zalecenia od specjalistów
Kluczowym działaniem jest regularne aktualizowanie systemu oraz aplikacji. Poprawki bezpieczeństwa są często wdrażane przez twórców oprogramowania, by chronić przed nowymi zagrożeniami.
Ważne jest także pobieranie aplikacji tylko z pewnych źródeł. Mimo że Sklep Play jest głównym miejscem dla użytkowników Androida, nie wszystkie aplikacje tam są bezpieczne. Oszuści potrafią wprowadzić złośliwe aktualizacje do początkowo bezpiecznych aplikacji.
Podczas instalowania nowego oprogramowania warto przyjrzeć się, jakie uprawnienia aplikacja chce uzyskać. Jeżeli wydają się one nieodpowiednie, powinno to wzbudzić nieufność. Warto również posiadać antywirusa na smartfonie, który regularnie skanuje urządzenie.
Dodatkowo, warto wyłączyć możliwość pobierania aplikacji z niezaufanych źródeł w ustawieniach systemu oraz unikać klikania w podejrzane linki w wiadomościach. Mogą one prowadzić do złośliwych stron lub oprogramowania.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.
