Niezidentyfikowany obiekt na radarach wojskowych. Żołnierze WOT przeszukują rejon. Wojsko uruchomiło procedury bezpieczeństwa
W okolicach Malborka trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza po tym, jak wojskowe stacje radiolokacyjne straciły sygnał niezidentyfikowanego obiektu latającego. Jak poinformował rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) ppłk Jacek Goryszewski, na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Zapisy z radarów z wtorkowego wieczoru wskazywały na obiekt poruszający się ściśle z prędkością i kierunkiem wiatru, co sugeruje, że mogło dojść do zakłóceń pogodowych, przelotu stada ptaków lub upadku balonu meteorologicznego.

Procedury wojskowe i lotnictwo. Ramy prawne poszukiwań SAR
Decyzja o przeczesaniu terenu zapadła po tym, jak poderwane statki powietrzne nie zdołały wzrokowo zidentyfikować celu w powietrzu. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej, do rejonu, w którym zniknął sygnał, wysłano terytorialsów, aby kategorycznie wykluczyć ewentualny upadek jakiegokolwiek obiektu na ziemię. Przedstawiciele armii uspokajają, że incydent ma najprawdopodobniej charakter niegroźnej anomalii meteorologicznej.
Działania wojskowych zespołów poszukiwawczych oraz monitorowanie polskiej przestrzeni powietrznej odbywają się na podstawie przepisów ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz.U. z 2024 r. poz. 248 z późn. zm.) oraz przepisów ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze. Zgodnie z prawem, Dowództwo Operacyjne ma obowiązek weryfikować każdy sygnał stwarzający potencjalne niejasności w systemie kontroli ruchu powietrznego (ASOC).
Dowództwo z Warszawy koordynuje akcję.
Całość operacji poszukiwawczo-ratowniczej jest na bieżąco nadzorowana ze stolicy. To właśnie z Warszawy, gdzie swoje siedziby mają kluczowe sztaby Wojska Polskiego oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, płyną wytyczne dla jednostek operujących na Pomorzu. Analitycy wojskowi pracujący w stołecznych centrach dowodzenia poddają szczegółowej analizie zapisy z wojskowych stacji radiolokacyjnych z całego kraju.
Wzmocniony monitoring polskiego nieba po ostatnich incydentach na wschodniej i północnej granicy sprawia, że każda anomalia od zjawisk atmosferycznych po zagubione balony badawcze spotyka się z natychmiastową reakcją służb i wysłaniem grup naziemnych.
Jak krok po kroku wyglądają procedury Wojska Polskiego po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu
Zobacz zestaw kluczowych etapów reakcji służb wojskowych w przypadku utraty sygnału radiolokacyjnego:
- Wykrycie i śledzenie przez wojskowe stacje stacjonarne i mobilne – rejestracja parametrów lotu (wysokość, prędkość, kierunek wiatru).
- Weryfikacja przez systemy optoelektroniczne i poderwane lotnictwo – próba wzrokowej identyfikacji obiektu przez myśliwce lub śmigłowce.
- Uruchomienie Naziemnego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego (NZPR) WOT – skierowanie żołnierzy w rejon ostatniego znanego położenia obiektu pod Malborkiem.
- Przeszukiwanie terenu i analiza ewentualnych szczątków – wykluczenie upadku groźnych elementów oraz potwierdzenie hipotetycznej anomalii.
- Przekazanie raportu do Dowództwa Operacyjnego w Warszawie – ocena zdarzenia przez sztabowców.
Źródło: PAP

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.