Niezwykły sojusz na wschodniej granicy. Zobacz, co przygotowali generałowie i naukowcy

Sztab Generalny i przyrodnicy znaleźli sposób na stworzenie niedostępnej bariery, której wrogi sprzęt po prostu nie przeskoczy. Okazuje się, że zamiast drogiego betonu wystarczy uruchomić żywy żywioł. Co sprawia, że ta niezwykła koncepcja budzi ogromne emocje na rządowych korytarzach?

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Krajobraz leśny. Fot. Warszawa w Pigułce
Krajobraz leśny. Fot. Warszawa w Pigułce

Bunkry i miny to za mało. Wojsko stawia na nieoczekiwaną broń, która odradza się sama

Kiedy w maju 2024 roku Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło flagowy program „Tarcza Wschód”, niewielu spodziewało się, że kluczowym elementem obronności stanie się… sama natura. Wojskowi we współpracy z czołowymi naukowcami stworzyli koncepcję „Zielonej Tarczy Wschód”. Okazuje się, że odtworzenie dawnych mokradeł, gęstych lasów oraz dzikich dolin rzecznych tworzy zaporę nie do przebycia dla ciężkiego sprzętu wojskowego i pojazdów opancerzonych, a przy tym stanowi najtańszą metodę ochrony terytorium kraju.

Inicjatywa idealnie wpisuje się w unijne rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych (Nature Restoration Law – NRL) z 2024 roku, które nakłada obowiązek przywracania do stanu naturalnego co najmniej 20% obszarów lądowych do 2030 roku. Według wyliczeń ekspertów, każda złotówka zainwestowana w odtworzenie ekosystemów przynosi 8–10-krotnie wyższy zwrot w postaci ochrony środowiska, retencji wody i rozwoju turystyki. Dodatkowo działania te mogą być w 35% współfinansowane z budżetu Unii Europejskiej w nowej perspektywie finansowej na lata 2028–2034.

Trzy żywioły obronne i spór o zyski. Dlaczego prace na granicy wstrzymują resorty?

Koncepcja opiera się na trzech filarach wyznaczonych przez Państwową Radę Ochrony Przyrody: odtwarzaniu osuszonych torfowisk, renaturyzacji rzek (takich jak Biebrza, Bug czy Wieprz) oraz zmianie zarządzania lasami. W przypadku rzek nieocenioną rolę odgrywają bobry – zakaz ich odstrzału i ochrona tam spowalniają bieg wody, tworząc naturalne rozlewiska. Z kolei torfowiska nawadniane m.in. poprzez promowanie rolnictwa bagiennego (paludikultury) oraz normę GAEC 2 mogą odtworzyć się już w rok, paraliżując ruch wrogich wojsk nawet podczas suchych miesięcy letnich.

Mimo ogromnych korzyści, wdrażanie Zielonej Tarczy Wschód napotyka na opór. Najbardziej spornym elementem są lasy – aby stanowiły barierę, muszą być gęste, nieprzejezdne i pełne martwego drewna, co wzorowane jest na fińskich programach METSO i HELMI. To jednak koliduje z interesem finansowym Lasów Państwowych, nastawionych na pozysk drewna. Podczas gdy MON konsekwentnie realizuje swoje zadania, koordynacja prac spowalnia w Ministerstwie Infrastruktury (pod które podlegają Wody Polskie) oraz Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Zobacz zestaw kluczowych rozwiązań składających się na koncepcję Zielonej Tarczy Wschód:

  • Odtwarzanie torfowisk i likwidacja rowów melioracyjnych – tworzenie grząskich obszarów uniemożliwiających wjazd ciężkich pojazdów.
  • Promowanie paludikultury i przestrzeganie normy GAEC 2 – finansowe zachęty dla rolników do prowadzenia upraw na terenach podmokłych.
  • Gęste lasy z martwym drewnem na wzór Finlandii – rezygnacja ze zrębów i budowy utwardzonych dróg leśnych ułatwiających marsz wroga.
  • Renaturyzacja Bugu, Wieprza i Biebrzy oraz ochrona bobrów – przywracanie meandryzacji i naturalnych rozlewisk kanalizujących ruch wojsk.
  • Synergia z unijnym prawem NRL – pozyskiwanie środków z budżetu UE na lata 2028–2034 na cele obronne i środowiskowe.

 

 

Źródło: defence24

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl