Gdzie się schowasz, gdy w pracy zawyją syreny? Znamy stanowisko MSWiA w sprawie ewakuacji pracowników

Syreny alarmowe w centrum miasta i nagły paraliż w biurowcach? Wbrew powszechnemu przekonaniu resort spraw wewnętrznych nie wyśle służb do ewakuacji każdego zakładu pracy. Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz ujawnił, na kim naprawdę ciąży prawna odpowiedzialność za wyznaczenie ukrycia podczas ataku z powietrza, a eksperci ostrzegają przed nawykiem, który w sytuacji zagrożenia może kosztować życie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Puste biuro w Warszawie. | Grafika generowana przy pomocy AI.
Puste biuro w Warszawie. | Grafika generowana przy pomocy AI.

Brak odgórnych wytycznych i „mentalność pięciolatka”. Ekspert bije na alarm

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyraznie zaznacza, że nie prowadzi prac nad osobnymi, szczegółowymi wytycznymi dla przedsiębiorstw. To na pracodawcy spoczywa pełna odpowiedzialność za przeanalizowanie budynku i wskazanie załodze bezpiecznego miejsca schronienia. Pomocą w ocenie obiektu mogą służyć inspektorzy ochrony przeciwpożarowej, opierając się na instrukcjach bezpiecznego reagowania. Obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pracy wynika bezpośrednio z zapisów ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 2023 r. poz. 1465 z późn. zm.) oraz ustawy z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej.

Tymczasem brutalną diagnozę naszej gotowości stawia dr hab. Paweł Szmitkowski z Uniwersytetu w Siedlcach. Ekspert zwraca uwagę na przerażająco niską świadomość społeczną – podczas prowadzonego przez niego szkolenia dla kadry administracji zaledwie 5 procent osób przyznaje się do przeczytania rządowego poradnika. Szmitkowski porównuje to do mentalności pięciolatka, który zamyka oczy i wierzy, że zagrożenie znika. Co więcej, krytykuje powszechny błąd polegający na ewakuowaniu ludzi na zewnątrz budynku po usłyszeniu syren, zamiast szukania azylu wewnątrz konstrukcji.

Biurowce na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu. Śmiertelne zagrożenie ze strony szkła

Kwestia ta staje się kluczowa dla setek tysięcy pracowników zatrudnionych w stołecznych zagłębiach biurowych. W wieżowcach i kompleksach korporacyjnych na Woli, Mokotowie oraz w Śródmieściu wybiegnięcie na ulicę pod szklane elewacje w trakcie ataku z powietrza byłoby fatalnym w skutkach błędem. Odłamki pękających szyb stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia.

Pracodawcy z Mokotowa, Woli czy Śródmieścia powinni z wyprzedzeniem zidentyfikować w swoich budynkach pomieszczenia zastępcze spełniające zasadę dwóch ścian lub skorzystać z lokalizacji zweryfikowanych schronów w aplikacji gdziesieukryc.pl. Pełny wykaz zaleceń oraz oficjalne procedury dla instytucji i szkół opublikowano również na portalu gov.pl/web/rcb/sygnaly-alarmowe3.

Jak krok po kroku przygotować zakład pracy na przypadek alarmu

Zobacz zestaw kluczowych działań, które powinien podjąć każdy pracodawca i kierownik instytucji:

  • Wyznacz pomieszczenie bezpieczne w budynku – wybierz centralną strefę bez okien, oddzielioną od zewnątrz co najmniej dwiema solidnymi ścianami.
  • Zorganizuj krótkie szkolenie dla pracowników – dwugodzinne spotkanie wystarczy do przekazania podstawowych nawyków i instrukcji ewakuacji na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu.
  • Kategorycznie zakaż wybiegania na zewnątrz podczas alarmu – nie ewakuuj załogi na otwartą przestrzeń, jeśli zagrożenie pochodzi z powietrza.
  • Zweryfikuj najkrótszą drogę do schronienia – sprawdź lokalne punkty w aplikacji gdziesieukryc.pl i upewnij się, że ewakuacja przebiega schodami, bez użycia wind.
  • Zapoznaj kadry z instrukcją MSWiA – pobierz oficjalną broszurę ze strony gov.pl/web/rcb/sygnaly-alarmowe3 i wdróż zasady w wewnętrznym regulaminie.

 

 

Źródło: PAP

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl