Prezydent podpisał: nowy obowiązek dla właścicieli psów i kotów. Straż miejska sprawdzi, za brak grozi drakońska grzywna

Państwowy rejestr psów i kotów jest już przesądzony, ale dopiero szczegóły ustawy pokazują, jak duża będzie to zmiana dla właścicieli zwierząt. Nie chodzi wyłącznie o wszczepienie niewielkiego czipa. Policjant, strażnik miejski albo Inspekcja Weterynaryjna będą mogli odczytać numer transpondera i natychmiast sprawdzić zwierzę w państwowej bazie. Samorząd dostanie również narzędzie pozwalające zapytać mieszkańca, ile psów i kotów faktycznie posiada. Zignorowanie obowiązku znakowania, rejestracji albo kontroli będzie wykroczeniem.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Shutterstock

Kontrola nie skończy się na pytaniu właściciela. Funkcjonariusz będzie mógł zeskanować zwierzę

Nowy system nie rusza jednak natychmiast. Dla przeciętnego właściciela najważniejszą datą jest 11 czerwca 2028 roku. Wtedy zacznie działać zasadnicza część ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Starsze zwierzęta dostaną okres przejściowy, więc nie trzeba będzie jednego dnia ustawiać milionów ludzi w kolejkach do weterynarzy. Docelowo skala będzie jednak ogromna – Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że rejestr obejmie około 8 mln psów i 6 mln kotów.

Najmocniejszy zapis znajduje się w art. 17 ustawy. Do kontroli oznakowania i rejestracji zostały uprawnione organy Inspekcji Weterynaryjnej, Policja oraz straż gminna lub miejska. Kontrolujący będzie mógł wylegitymować osobę, jeżeli będzie to potrzebne do przeprowadzenia kontroli, następnie za pomocą zgodnego z normą czytnika odczytać numer transpondera znajdującego się pod skórą psa lub kota i porównać go z informacjami w KROPiK.

W praktyce oznacza to zupełnie inną sytuację niż obecnie, gdy czip może być wpisany do jednej z prywatnych baz albo w ogóle nie być powiązany z aktualnymi danymi właściciela. W nowym systemie służba mająca odpowiednie uprawnienia będzie mogła przejść od zwierzęcia do jego numeru, a następnie do państwowego wpisu. Jeżeli numeru nie będzie albo dane nie będą odpowiadały rzeczywistości, możliwe będzie ustalenie, czy właściciel wykonał ustawowy obowiązek.

Nie oznacza to natomiast, że od czerwca 2028 roku straż miejska ma chodzić po blokach od mieszkania do mieszkania i skanować każdego kota. Ustawa nie zarządza ogólnopolskiej akcji kontroli domów. Daje natomiast służbom konkretne uprawnienia, które będą mogły być wykorzystywane podczas interwencji, wykonywania innych zadań albo kontroli związanych bezpośrednio z rejestrem.

Urząd będzie mógł zapytać wprost: ile masz psów i kotów?

Ustawa przewiduje jeszcze jeden mechanizm, który może okazać się znacznie bardziej skuteczny od przypadkowego sprawdzania zwierząt na ulicy. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta będzie mógł pouczyć mieszkańca o obowiązku oznakowania i rejestracji, a następnie wezwać go do złożenia deklaracji o liczbie należących do niego psów i kotów podlegających przepisom.

Taka deklaracja nie będzie zwykłą ankietą. Ustawa przewiduje składanie jej pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie. Jeżeli mieszkaniec poda na przykład jednego psa, a z KROPiK wynikać będą 3 należące do niego zwierzęta, albo urząd będzie miał uzasadnione podstawy sądzić, że rzeczywista liczba jest wyższa, informacja ma zostać przekazana Policji lub straży miejskiej.

Karalne może być również samo zignorowanie wezwania. Art. 20 ustawy zalicza do wykroczeń brak wymaganej deklaracji w wyznaczonym terminie. To pokazuje, że ustawodawca od początku przewidział nie tylko utworzenie bazy, ale również mechanizmy pozwalające sprawdzać, czy dane w niej są kompletne.

Za brak czipa albo rejestracji grozi grzywna. 5000 zł to górna granica, a nie automatyczny mandat

W przypadku zwykłego właściciela psa lub kota sankcją będzie grzywna. Ustawa nie ustala prostego taryfikatora, według którego brak czipa automatycznie oznacza przykładowo 500 albo 1000 zł. Odsyła do zasad postępowania w sprawach o wykroczenia. Ogólna granica grzywny określona w Kodeksie wykroczeń wynosi obecnie od 20 do 5000 zł, jeżeli szczególny przepis nie stanowi inaczej.

Nie oznacza to więc, że każdy właściciel nieoznaczonego psa dostanie 5 tys. zł kary. To maksymalna wysokość grzywny przewidziana w ogólnych przepisach, a konkretna sankcja będzie zależała od przebiegu sprawy i okoliczności naruszenia. Ustawa obejmuje jednak odpowiedzialnością znacznie więcej niż tylko samo zapomnienie o czipowaniu.

Grzywna może grozić osobie, która nie oznakuje lub nie zarejestruje zwierzęcia w wymaganym terminie, sprzeda albo odda zwierzę z naruszeniem nowych zasad, nie dokona wymaganej aktualizacji danych, uniemożliwi lub utrudni kontrolę albo zignoruje wezwanie do złożenia deklaracji o liczbie posiadanych zwierząt. W przypadku schronisk, organizacji i innych podmiotów będących osobami prawnymi przewidziano osobny system administracyjnych kar pieniężnych, które może nakładać powiatowy lekarz weterynarii.

Nie będzie można sprzedać ani oddać psa lub kota poza systemem

Nowe przepisy szczególnie mocno zamykają możliwość przekazywania zwierząt bez pozostawienia śladu w państwowym rejestrze. Ustawa zabrania przenoszenia własności psa lub kota, który powinien być oznakowany i zarejestrowany, ale nie spełnia tych wymagań. Dotyczy to nie tylko formalnej sprzedaży z hodowli. Przeniesieniem własności może być również zwykła darowizna zwierzęcia innej osobie.

To ważne zwłaszcza przy starszych zwierzętach, dla których ustawodawca przewidział długi okres przejściowy. Jeżeli 11 czerwca 2028 roku ktoś będzie miał w domu kilkuletniego psa albo kota, zasadniczo dostanie 3 lata na spełnienie nowego obowiązku. Termin upłynie więc dopiero 11 czerwca 2031 roku. Jeżeli jednak wcześniej postanowi zwierzę sprzedać, oddać komuś z rodziny albo w inny sposób zmienić właściciela, nie będzie mógł czekać do 2031 roku. Czip i rejestracja będą potrzebne wcześniej.

Nowe psy i koty będą musiały trafiać do rejestru znacznie szybciej

Okres 3 lat dotyczy przede wszystkim zwierząt, które będą już starsze w dniu wejścia głównych przepisów. Nowe zwierzęta zostaną objęte dużo krótszymi terminami. Kot będzie musiał zostać oznakowany i zarejestrowany najpóźniej do ukończenia 3. miesiąca życia. Jeżeli wcześniej ma zmienić właściciela, obowiązek trzeba wykonać jeszcze przed tym wydarzeniem.

W przypadku psa termin powiązano z pierwszym obowiązkowym szczepieniem przeciwko wściekliźnie. Pies powinien mieć czip i wpis w KROPiK najpóźniej do dnia tego szczepienia, chyba że wcześniej ma zostać sprzedany lub oddany – wtedy obowiązek powstanie odpowiednio wcześniej. Psy i koty przywożone do Polski jako kraju docelowego trzeba będzie co do zasady zarejestrować albo oznakować i zarejestrować w ciągu 14 dni od przywozu lub zakończenia wymaganej kwarantanny.

Masz już zaczipowanego psa albo kota? Nie trzeba będzie wszczepiać drugiego czipa

To będzie ważne dla ogromnej grupy właścicieli, którzy oznakowali swoje zwierzęta wiele lat wcześniej. Ustawa nie wymaga ponownego wszczepienia transpondera, jeżeli dotychczasowy czip spełnia techniczne wymagania i jego numer można prawidłowo odczytać odpowiednim czytnikiem. Stary czip może więc zostać, ale zwierzę musi ostatecznie trafić do KROPiK.

Co więcej, przez pierwsze 3 lata funkcjonowania nowych zasad Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma zapewnić nieodpłatną rejestrację psów i kotów, które były prawidłowo zaczipowane jeszcze przed wejściem ustawy w życie. Dla takiego właściciela największym zadaniem nie będzie więc ponowne znakowanie zwierzęcia, lecz doprowadzenie do umieszczenia istniejącego numeru w państwowym rejestrze.

Za nowe czipowanie zasadniczo zapłaci właściciel. Ustawa ogranicza maksymalną cenę

W przypadku zwierzęcia, które czipa jeszcze nie ma, koszty co do zasady poniesie właściciel. Ustawodawca wprowadził jednak limit ceny. Maksymalna opłata zarówno za samo oznakowanie wraz z transponderem, jak i osobno za rejestrację, nie może przekraczać 0,56 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z poprzedniego roku. Kwoty obowiązującej w 2028 roku nie da się więc jeszcze dokładnie podać, ponieważ będzie zależała od przyszłych danych GUS.

Gminy dostaną jednocześnie możliwość pokrywania części lub całości takich kosztów ze swoich programów dotyczących opieki nad zwierzętami. Nie będzie to ogólnokrajowa darmowa usługa gwarantowana każdemu właścicielowi, lecz rozwiązanie zależne od decyzji i możliwości finansowych konkretnego samorządu.

Warszawa już czipuje tysiące zwierząt. KROPiK oznacza jednak znacznie większą operację

W Warszawie nowy system będzie miał szczególnie dużą skalę. Stolica od lat prowadzi własne programy bezpłatnego znakowania zwierząt należących do mieszkańców. Według najnowszego raportu o stanie miasta tylko w 2024 roku w miejskiej akcji zaczipowano 2353 psy i koty. W latach 2020-2024 takich zabiegów wykonano łącznie ponad 11 tys. Obecny miejski program bezpłatnego czipowania jest kontynuowany również w 2026 roku i ma działać do końca grudnia albo do wyczerpania środków.

Dla tych właścicieli będzie to spore ułatwienie, bo prawidłowo działającego czipa nie trzeba będzie wszczepiać ponownie. Potrzebna będzie jednak rejestracja w nowym państwowym systemie. Dzisiaj Warszawa nie posiada jednej kompletnej ewidencji wszystkich prywatnych psów i kotów mieszkających w stolicy. Właśnie tę lukę ma w przyszłości wypełnić KROPiK.

Skalę zwierzęcych spraw w Warszawie widać również poza prywatnymi mieszkaniami. Miasto szacuje, że na jego terenie żyją dziesiątki tysięcy kotów wolno żyjących. Nie należy jednak mieszać ich automatycznie z domowymi kotami objętymi obowiązkiem właściciela. Ustawa przewiduje, że gmina będzie mogła w swoim programie zdecydować również o znakowaniu i rejestrowaniu części kotów wolno żyjących. Wtedy w systemie zamiast prywatnego właściciela figurować będzie gmina sprawująca nad nimi opiekę.

Warszawska straż miejska dostanie możliwość sprawdzania KROPiK

Po wejściu nowych przepisów warszawski właściciel będzie podlegał takim samym zasadom jak mieszkaniec każdego innego miasta. Straż Miejska m.st. Warszawy będzie jednym z organów uprawnionych do kontroli. Funkcjonariusz będzie mógł ustalić tożsamość osoby, odczytać numer czipa i sprawdzić powiązane dane w KROPiK. Takie samo uprawnienie będą miały Policja oraz Inspekcja Weterynaryjna.

Prezydent Warszawy dostanie również ustawowe narzędzie pozwalające wzywać mieszkańców do zadeklarowania liczby należących do nich psów i kotów. To nadal nie oznacza zapowiedzi masowych kontroli wszystkich warszawskich mieszkań. Jest jednak zasadniczą różnicą względem dzisiejszego systemu, w którym władze miasta nie posiadają kompletnej państwowej ewidencji pozwalającej łatwo porównać deklarację mieszkańca z liczbą zwierząt przypisanych do jego danych.

KROPiK nie wprowadza w Warszawie podatku od psa

W rejestrze znajdą się dane, które mogą służyć również do poboru lokalnej opłaty od posiadania psów. Nie oznacza to jednak wprowadzenia nowego ogólnopolskiego podatku. Ustawa jedynie pozwala wykorzystywać KROPiK w miejscach, w których dana gmina rzeczywiście pobiera taką opłatę. Warszawa obecnie opłaty od posiadania psa nie pobiera, ponieważ Rada m.st. Warszawy nie wprowadziła jej odpowiednią uchwałą.

Samo uruchomienie państwowego rejestru tego nie zmieni. Gdyby stolica kiedyś chciała wprowadzić opłatę, potrzebna byłaby osobna decyzja Rady Warszawy. KROPiK mógłby wtedy znacznie ułatwić ustalanie właścicieli psów, ale nie tworzy obowiązku płacenia wyłącznie dlatego, że zwierzę zostało zaczipowane.

Rejestr trafi także do mObywatela. Właściciel będzie musiał pamiętać o aktualizacji danych

KROPiK ma być połączony z aplikacją mObywatel. Właściciel zobaczy tam informacje o swoich zwierzętach, a część danych będzie mógł zmieniać samodzielnie. System ma również umożliwiać przypominanie o zbliżającym się terminie szczepienia psa przeciwko wściekliźnie. W rejestrze znajdą się między innymi numer transpondera, opis zwierzęcia, dane właściciela, informacje o szczepieniu, paszporcie, kastracji lub sterylizacji oraz informacje o zaginięciu czy śmierci.

Sam czip nie zakończy więc obowiązków właściciela. Ustawa przewiduje terminy aktualizacji części informacji, w wielu przypadkach wynoszące 14 dni. Dotyczy to między innymi określonych zmian danych właściciela, nabycia zwierzęcia czy informacji o jego śmierci. Za wymagane zmiany, których właściciel nie dokona mimo obowiązku, również może odpowiadać na zasadach przewidzianych dla wykroczeń.

Najbliższe 2 lata nie wymagają biegu do weterynarza. Warto jednak już teraz sprawdzić czip

Właściciel psa lub kota nie musi dziś zapisywać zwierzęcia do KROPiK, ponieważ system nie prowadzi jeszcze rejestracji na zasadach, które zaczną obowiązywać w 2028 roku. Jeżeli zwierzę zostało już wcześniej zaczipowane, warto natomiast przy najbliższej wizycie u weterynarza poprosić o sprawdzenie, czy transponder jest prawidłowo odczytywany i zachować dokument z jego numerem. To może później oszczędzić kolejnego zabiegu.

Najważniejsza data to 11 czerwca 2028 roku. Od tego momentu rozpocznie się zasadnicze działanie obowiązku, kontroli i odpowiedzialności przewidzianej w ustawie. W przypadku starszego psa lub kota nie oznacza to jeszcze natychmiastowej kary – właściciel zasadniczo otrzyma czas do 11 czerwca 2031 roku. Nie powinien jednak czekać do ostatniego dnia, jeżeli planuje wcześniej sprzedaż, darowiznę albo inną zmianę właściciela.

KROPiK będzie więc czymś znacznie większym niż kolejną bazą numerów czipów. Państwo tworzy system łączący właściciela, zwierzę, weterynarza, samorząd oraz służby kontrolne. Po zakończeniu okresów przejściowych brak wpisu będzie możliwy do sprawdzenia i będzie miał już konkretne konsekwencje. Dla właściciela prawidłowo oznakowanego psa czy kota system może przede wszystkim ułatwić odzyskanie zagubionego zwierzęcia. Dla osoby, która nowe obowiązki całkowicie zignoruje, może skończyć się kontrolą i postępowaniem w sprawie wykroczenia.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl