Niezwykły wyczyn polskiego influencera w trasie. W kilkadziesiąt godzin zebrał astronomiczną kwotę

Piotr Hancke, znany szerokiej publiczności jako Łatwogang, po raz kolejny udowodnił potęgę internetowej społeczności. Podczas trwającego od piątku wyzwania rowerowego z Zakopanego do Gdańska, influencer osiągnął kluczowy kamień milowy zbiórki, zabezpieczając gigantyczne środki na terapię genową dla chorego chłopca i od razu rzucając wyzwanie kolejnemu celowi.

Akcja Łatwoganga. Rekordowa zbiórka na pomoc chorym dzieciom. Fot. YouTube
Akcja Łatwoganga. Rekordowa zbiórka na pomoc chorym dzieciom. Fot. YouTube

Przełomowy postój na stacji w Toruniu

W niedzielny poranek, podczas rutynowego postoju technicznego na jednej ze stacji paliw w Toruniu, licznik internetowej zbiórki wskazał upragnione 12 milionów złotych. Wokół odpoczywającego cyklisty zgromadził się kilkusetosobowy tłum fanów, który oklaskami i wiwatami świętował ten spektakularny sukces. W tym momencie Piotr Hancke miał już w nogach około 500 kilometrów, podróżując przez obszar województwa kujawsko-pomorskiego. Pokonanie tego dystansu zajęło mu nieco ponad 39 godzin.

Poruszony skalą wsparcia twórca nie krył wzruszenia, podkreślając wyjątkowość realizowanych transmisji na żywo. Równocześnie, widząc niesłabnące zaangażowanie internautów, podjął decyzję o natychmiastowym uruchomieniu kolejnego etapu pomocy – nowym celem stało się zebranie 3,5 miliona złotych na leczenie innego podopiecznego, małego Adasia.

Podsumowanie wyprawy rowerowej Łatwoganga (Stan na niedzielę rano)

Parametr wyprawy / Zbiórki Aktualny status i uzyskane liczby
Trasa i dystans Z Zakopanego do Gdańska; pokonane już ok. 500 km
Czas spędzony w drodze Nieco ponad 39 godzin (start w piątek po godz. 16:00)
Zrealizowany cel finansowy 12 000 000 zł na terapię genową dla Maksa
Nowo wyznaczony punkt zbiórki 3 500 000 zł na leczenie chorego Adasia
Wsparcie logistyczne Samochód techniczny oraz grupa znajomych (przejechali po 300–400 km)

Walka z czasem, zmęczeniem i zmiana ambitnych planów

Droga na północ okazała się niezwykle wymagająca pod względem kondycyjnym. Łatwogang przyznał w rozmowie z korespondentem PAP, że za nim wyjątkowo trudna noc, podczas której musiał walczyć z narastającym kryzysem fizycznym. Aby nie tracić cennego czasu, ekipa zdecydowała się na skrajne ograniczenie odpoczynku. Pierwsza, zaledwie półgodzinna drzemka miała miejsce przed godziną 1:00 w nocy, natomiast kolejny, nieco dłuższy sen trwał między 5:00 a 6:00 rano. Influencer regenerował siły na pokładzie jadącego obok niego wozu technicznego.

Ogromny wysiłek zmusił jednak organizatorów do zweryfikowania pierwotnych założeń. Przed startem z Zakopanego Piotr Hancke deklarował, że po dotarciu nad Bałtyk zamierza natychmiast zawrócić i pokonać tę samą trasę w kierunku Tatr. Niestety, w połowie drogi, mając na uwadze stan zdrowia i sygnały ostrzegawcze wysyłane przez organizm, podjął racjonalną decyzję o rezygnacji z planu powrotnego. Ogromną dawkę motywacji dają mu jednak kibice, którzy nawet w środku nocy tłumnie ustawiają się na poboczach dróg, by pozdrawiać jadącego i prosić o pamiątkowe zdjęcia.

– Nie spodziewałem się, że wokół tego wszystkiego będzie aż taki szum, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej. To pokazuje, jak wspaniałym narodem jesteśmy i jak bardzo chcemy pomagać – skomentował Piotr Hancke, dodając, że tego typu inicjatywy stały się dla niego prawdziwym sensem życia.

Cel: Kosztowna terapia genowa

Zgromadzone przez Łatwoganga 12 milionów złotych stanowi brakujące ogniwo w walce o zdrowie Maksa, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Pełna kuracja medyczna została wyceniona na astronomiczną kwotę blisko 15 milionów złotych. Rodzina i bliscy chłopca od października 2025 roku zdołali uzbierać na własną rękę nieco ponad 3 miliony złotych – resztę brakującej sumy udało się zabezpieczyć dzięki obecnej, ekspresowej akcji influencera. Impulsem do działania była wiadomość e-mail, za pośrednictwem której organizatorzy poznali dramatyczną historię dziecka. Cały przejazd jest transmitowany w sieci i dodatkowo monetyzowany poprzez systemy reklamowe, z których dochód również zasili konta fundacji.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy filantropijny rekord tego twórcy. Jego poprzednia akcja internetowa przyniosła ponad 251 milionów złotych na rzecz organizacji Cancer Fighters. Tamten maraton nadawczy trwał nieprzerwanie przez dziewięć dni, przyciągając przed ekrany komputerów i smartfonów nawet 1,5 miliona widzów w momentach najwyższej oglądalności.

 

Źródło: Materiały i wywiady Polskiej Agencji Prasowej (PAP)

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl