Nowe autobusy w Warszawie przytrzaskują pasażerów. Drzwi żyją własnym życiem, ZTM nakłada kary na przewoźnika

Miały być symbolem nowoczesności i ekologicznego komfortu, a stały się źródłem strachu wśród pasażerów warszawskiej komunikacji. Zaledwie dwa miesiące po debiucie nowych hybrydowych autobusów z zagranicy kierowcy biją na alarm, a kilkanaście pojazdów musiało zjechać do zajezdni z powodu niebezpiecznej usterki. Zobacz, co tak naprawdę dzieje się na stołecznych trasach i dlaczego interweniował ZTM!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Autobus komunikacji miejskiej w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.
Autobus komunikacji miejskiej w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Pasażer przytrzaśnięty drzwiami. Środkowe skrzydła zamykają się bez kontroli

Flota ponad 50 fabrycznie nowych autobusów Otokar Kent C Mild Hybrid wyjechała na ulice Warszawy 1 września 2026 roku w ramach dziesięcioletniego kontraktu Zarządu Transportu Miejskiego z prywatną spółką Mobilis. Choć pojazdy przeszły rygorystyczne testy odbiorcze, już w pierwszych godzinach liniowej eksploatacji zaczęły sprawiać poważne problemy. Najbardziej niepokojące sygnały dotyczą środkowych drzwi, które – jak alarmują kierowcy – potrafią otwierać się i zamykać w sposób całkowicie niekontrolowany.

Co gorsza, w części pojazdów zawodzi automatyczny system rewersowania, który powinien natychmiast cofnąć skrzydła drzwi w momencie napotkania oporu. O niebezpiecznym incydencie poinformował redakcję pasażer, pan Jerzy, który padł ofiarą awarii 19 października. – Zostałem nimi przycięty, ale wiem, że nie był to odosobniony przypadek – relacjonuje mężczyzna. Jak wynika z nieoficjalnych informacji od personelu technicznego, tureccy serwisanci na zajezdniach nieustannie próbują usuwać błąd, jednak usterka o podłożu elektronicznym lub konstrukcyjnym cyklicznie powraca na trasie.

15 pojazdów wycofanych z ulic. ZTM nakłada kary i żąda planu naprawczego

Warszawski ZTM zapewnia, że sytuacja jest pod stałą kontrolą nadzoru ruchu, jednak statystyki potwierdzają powagę problemu. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy urzędnicy musieli aż 15 razy nakazać natychmiastowe wycofanie wadliwych Otokarów ze stołecznych linii – 7 przypadków odnotowano we wrześniu, a kolejnych 8 w październiku.

– Wprowadzone do ruchu autobusy Otokar to zupełnie nowa konstrukcja. W pierwszym okresie eksploatacji mierzyliśmy się z awaryjnością niektórych podzespołów, w tym mechanizmów drzwiowych, co w branży potocznie określa się chorobami wieku dziecięcego – tłumaczy rzecznik ZTM Tomasz Kunert. Podkreśla jednocześnie, że miejska jednostka nie toleruje kompromisów w kwestii bezpieczeństwa. Na spółkę Mobilis nałożono kary finansowe zarówno za same uchybienia techniczne, jak i za niezrealizowane kursy. ZTM wezwał przewoźnika do przedstawienia natychmiastowej strategii naprawczej, która trwale wyeliminuje ryzyko awarii.

Nerwowe kursy przez Wolę, Mokotów i Śródmieście: pasażerowie boją się o bezpieczeństwo

Wadliwie działające drzwi to problem krytyczny przede wszystkim w rejonach o gigantycznym natężeniu ruchu pasażerskiego, gdzie Otokary obsługują linie dowożące warszawiaków do węzłów przesiadkowych.

W zatłoczonym Śródmieściu, na przystankach wokół Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich, wymiana setek pasażerów w godzinach szczytu musi odbywać się błyskawicznie – niespodziewane przytrzaśnięcie wysiadających grozi tam poturbowaniem i groźnymi wypadkami. Podobne obawy towarzyszą podróżnym w rejonie zagłębia biurowego na Mokotowie oraz w gęsto zaludnionych kwartałach Woli, gdzie na zapełnionych peronach ludzie dosłownie napierają na wejścia do pojazdów. Pasażerowie ze Śródmieścia, Woli i Mokotowa zwracają uwagę, że w nowoczesnym taborze fotokomórki i uszczelki czułe na nacisk powinny działać bezbłędnie, a „wiekiem dziecięcym” nie można usprawiedliwiać ryzyka utraty zdrowia.

Mobilis odpowiada na zarzuty: „Mierzymy się z wyzwaniami nowej floty”

Przewoźnik zapewnia, że dokłada wszelkich starań, by uporać się z usterkami. W oficjalnym stanowisku Biuro Prasowe spółki Mobilis przekazało, że firma mierzy się z bieżącymi wyzwaniami wdrożeniowymi i prowadzi intensywne prace z fabrycznym serwisem Otokara. Wycofywane pojazdy są na bieżąco zastępowane wozami rezerwowymi, dzięki czemu pasażerowie nie odczuli drastycznych cięć w rozkładach.

Jak przypomina z kolei reporter Artur Węgrzynowicz, podobne perturbacje z oprogramowaniem i drzwiami nie są na stołecznych ulicach ewenementem. Niemal każdy nowo wprowadzany model autobusu czy tramwaju w Warszawie – niezależnie od kraju pochodzenia – wymagał w pierwszych miesiącach fabrycznych poprawek i kalibracji systemów bezpieczeństwa.

Kluczowe fakty o problemach nowych autobusów Otokar

Oto podsumowanie najważniejszych informacji dotyczących awarii w komunikacji miejskiej:

  • Ponad 50 nowych autobusów – hybrydowe Otokary Kent C Mild Hybrid jeżdżą po Warszawie od 1 września 2026 r.
  • 15 wycofań z ruchu – 7 interwencji we wrześniu i 8 w październiku z powodu niebezpiecznych usterek.
  • Awaria systemu rewersowania – środkowe drzwi zamykają się bez kontroli i nie cofają przy kontakcie z ciałem pasażera.
  • Finansowe kary od ZTM – miasto rozlicza operatora Mobilis i żąda twardego planu naprawczego.
  • Tłok w Śródmieściu, Woli i na Mokotowie – usterki są szczególnie groźne w godzinach szczytu na obleganych liniach.

 

Źródło: tvnwarszawa

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl