Nowe doniesienia w sprawie morderstwa miesięcznej dziewczynki. Czy taki był motyw?
W nocy z soboty na niedzielę doszło do brutalnego morderstwa małej dziewczynki. Ogromna tragedia wstrząsnęła Warszawą. Dlatego wszyscy zadają sobie pytanie: co się stało? Są nieoficjalne ustalenia.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
Z nieoficjalnym informacji Super Expressu wynika, że przed śmiercią pomiędzy 32-letnią Magdaleną D.-M. i jej mężem Tomaszem miało dojść do kłótni. Do zdarzenia doszło po tym, jak mężczyzna wyszedł z mieszkania.
Wczoraj po północy policja została wezwana do jednego z mieszkań przy Alei Wilanowskiej po tym jak babcia otrzymała SMS od wnuczka, że mama chce ich pozabijać. Po wejściu do mieszkania policjanci dokonali przerażającego odkrycia. Nie żyje miesięczne niemowlę, które zginęła najprawdopodobniej od ran kłutych. Dwoje starszych dzieci jest rannych. Jedno miało poderżnięte gardło, drugie rany tłuczone głowy. Walczą o życie w szpitalu. W wyjaśnienie sprawy zaangażowani są policjanci Komedy Rejonowej, prewencji, a także oddziału wywiadowczo-patrolowego. Matka dzieci została zatrzymana na cmentarzu w pobliżu Warszawy.
Wilanowscy Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów wyjaśniają okoliczności śmierci jednomiesięcznej dziewczynki – mówił nadkom. Sylwester Marczak w rozmowie z Warszawą w Pigułce.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.