Nowe informacje o dziecku, które straciło rodziców w tragicznym wypadku. Z rodziną skontaktował się Filip Chajzer
Pojawiły się nowe, znacznie bardziej optymistyczne informacje o stanie ośmiomiesięcznego dziecka poszkodowanego w tragicznym wypadku w Krakowie. Jego 32-letni rodzice zmarli w wyniku odniesionych obrażeń. Filip Chajzer, który wcześniej publicznie zadeklarował chęć pomocy osieroconemu dziecku, przekazał, że skontaktowała się z nim rodzina ofiar. Według przekazanych mu informacji stan niemowlęcia jest stabilny. Dziecko ma rękę i nogę w gipsie, a w szpitalu są przy nim najbliżsi.

Tragiczny wypadek, do którego doszło w sobotę, 22 sierpnia, w Krakowie, poruszył całą Polskę. Samochód zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, którym szło małżeństwo z ośmiomiesięcznym dzieckiem.
Rodzice niemowlęcia, oboje w wieku 32 lat, zmarli w szpitalu. Początkowo stan dziecka określano jako ciężki. W niedzielę wieczorem pojawiły się jednak nowe informacje przekazane przez rodzinę za pośrednictwem Filipa Chajzera.
Stan dziecka jest stabilny. Ma rękę i nogę w gipsie
W ciągu dnia w internecie pojawiały się sprzeczne i nieprawdziwe informacje dotyczące losu niemowlęcia. Policja i prokuratura nie potwierdzały doniesień o śmierci dziecka.
Wieczorem Filip Chajzer poinformował, że nawiązała z nim kontakt rodzina zmarłych rodziców.
Z informacji przekazanych dziennikarzowi wynika, że stan ośmiomiesięcznego dziecka jest stabilny. Niemowlę ma rękę oraz nogę w gipsie.
To istotna zmiana w stosunku do pierwszych komunikatów po wypadku, kiedy informowano, że dziecko znajduje się w ciężkim stanie. Jeszcze w niedzielę po południu prokuratura przekazywała, że jego stan jest ciężki, ale stabilny.
Najbliżsi są przy dziecku
Po śmierci obojga rodziców pojawiło się również pytanie, kto będzie teraz przy osieroconym niemowlęciu.
Według informacji przekazanych Filipowi Chajzerowi przy dziecku są jego dziadkowie oraz matka chrzestna, będąca siostrą zmarłej mamy.
Rodzina pozostaje więc przy niemowlęciu w tym niezwykle trudnym czasie.
Filip Chajzer chciał pomóc. Rodzina odpowiedziała
Filip Chajzer zareagował na tragedię jeszcze wcześniej. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych mówił, że nie może przestać myśleć o losie dziecka i zastanawia się, czy jego bliscy potrzebują pomocy.
Dziennikarz zaapelował do osób mających kontakt z rodziną o przekazanie informacji, w jaki sposób można ją wesprzeć. Deklarował, że jeżeli pomoc będzie potrzebna, chciałby się w nią zaangażować.
Apel przyniósł efekt. Wieczorem Chajzer poinformował, że rodzina ofiar skontaktowała się z nim bezpośrednio.
Możliwa będzie pomoc w rehabilitacji
Na razie najważniejszą wiadomością pozostaje stabilny stan dziecka. Nie wiadomo jednak jeszcze, jak będzie wyglądało dalsze leczenie.
Z informacji przekazanych Chajzerowi przez rodzinę wynika, że po zdjęciu gipsu dziecko może potrzebować rehabilitacji. Właśnie wtedy może pojawić się potrzeba szerszego wsparcia.
Dziennikarz zapowiedział gotowość do pomocy rodzinie i wyraził przekonanie, że w razie potrzeby uda się zorganizować odpowiednie wsparcie.
Na tym etapie nie ma jednak informacji o oficjalnej zbiórce. Dlatego osoby chcące pomóc powinny uważać na ewentualne fałszywe apele o wpłaty i czekać na informacje pochodzące od rodziny lub osób przez nią upoważnionych.
Rodzice nie przeżyli wypadku
Do tragedii doszło przed godziną 18 w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej na krakowskim Podgórzu.
Według wstępnych ustaleń śledczych kierujący Volkswagenem miał stracić panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z powodu nadmiernej prędkości. Samochód zjechał z jezdni na chodnik i uderzył w rodziców prowadzących wózek z ośmiomiesięcznym dzieckiem.
32-letnia kobieta oraz jej 32-letni mąż zostali przewiezieni do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy oboje zmarli.
Kierowca jest mieszkańcem Mazowsza
Sprawa ma również mazowiecki wątek. 26-letni kierowca Volkswagena jest mieszkańcem województwa mazowieckiego. Z Mazowsza pochodzi również jego partnerka, która podróżowała samochodem.
Mężczyzna został zatrzymany. Badanie alkomatem nie wykazało alkoholu w wydychanym powietrzu. Pobrano jednak krew do dalszych badań pod kątem obecności alkoholu i innych substancji.
W poniedziałek 26-latek ma zostać doprowadzony do prokuratury. Według informacji przekazanych przez prokuratora Mariusza Boronia najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Za taki czyn grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Po tragicznych godzinach przyszła jedna dobra wiadomość
Wypadek odebrał dziecku oboje rodziców i pozostawił rodzinę w niewyobrażalnie trudnej sytuacji. Najnowsze informacje dają jednak nadzieję.
Stan ośmiomiesięcznego dziecka jest stabilny. Ma rękę i nogę w gipsie, a przy nim są dziadkowie oraz siostra jego zmarłej mamy.
Dalsze leczenie pokaże, jak rozległa będzie potrzebna rehabilitacja. Filip Chajzer już zapowiedział, że jeżeli rodzina będzie potrzebowała wsparcia, chce pomóc w jego zorganizowaniu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.