Nowe informacje po zatrzymaniu przed TK. Stołeczna policja zaprzecza doniesieniom
Stołeczna policja reaguje na informacje dotyczące zatrzymania mężczyzny w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Funkcjonariusze zaprzeczają, jakoby utrudniali zatrzymanemu kontakt z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Według policji mężczyzna sam odmawiał skorzystania z pomocy prawnej, a także nie chciał ujawnić swoich danych osobowych. Komenda Stołeczna Policji odniosła się również do doniesień o obrażeniach głowy zatrzymanego.

W sobotę, 17 października, stołeczna policja opublikowała oświadczenie dotyczące kontrowersji wokół zatrzymania mężczyzny w rejonie Trybunału Konstytucyjnego. Komunikat pojawił się w związku z informacjami rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych.
Sprawa dotyczy piątkowej interwencji, podczas której poszkodowana została policjantka. Zatrzymany mężczyzna również trafił do szpitala. W kolejnych godzinach pojawiły się pytania dotyczące przebiegu czynności oraz respektowania jego praw.
Policja zaprzecza zarzutom. „Nie blokowała kontaktu z adwokatem”
Najważniejsza część komunikatu dotyczy możliwości skorzystania przez zatrzymanego z pomocy prawnej.
W mediach społecznościowych pojawiły się twierdzenia sugerujące, że mężczyźnie utrudniano kontakt z adwokatem. Komenda Stołeczna Policji stanowczo zaprzeczyła takim informacjom.
„Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwiała kontaktu zatrzymanego z adwokatem!” – przekazano w oficjalnym komunikacie.
Według przedstawionej przez funkcjonariuszy wersji wydarzeń mężczyzna od początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym.
Policja twierdzi, że zatrzymany dopiero później zdecydował się skorzystać z takiej możliwości.
Funkcjonariusze podkreślają, że mają obowiązek respektować prawa osoby zatrzymanej, ale nie mogą zmuszać jej do korzystania z pomocy prawnej wbrew jej woli.
🚨 Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwia kontaktu zatrzymanego z adwokatem!
Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz.
Od chwili zatrzymania odmawiał on także podania swoich danych osobowych. Nie chciał ich podać również podczas badań w szpitalu.
Policja respektuje prawa zatrzymanego i realizuje obowiązujące procedury. Nie może zmusić go do skorzystania z pomocy prawnej wbrew jego woli.
Publikujemy nagranie dokumentujące przebieg czynności z udziałem zatrzymanego mężczyzny.
Należy także podkreślić, że wbrew upowszechnianym informacjom o „ranie ciętej głowy” u zatrzymanego mężczyzny nie ma takich obrażeń.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 17, 2026
Zatrzymany miał odmawiać podania danych osobowych
Stołeczna policja ujawniła również dodatkowe informacje dotyczące zachowania mężczyzny po zatrzymaniu.
Jak wynika z opublikowanego oświadczenia, od początku miał on odmawiać podania swoich danych osobowych.
Według funkcjonariuszy nie chciał ujawnić tożsamości także podczas badań przeprowadzanych w szpitalu.
„Od chwili zatrzymania odmawiał on także podania swoich danych osobowych. Nie chciał ich podać również podczas badań w szpitalu” – przekazała policja.
Nie przedstawiono szczegółowych informacji dotyczących przyczyn takiego zachowania ani tego, czy tożsamość zatrzymanego została już ostatecznie potwierdzona.
Policja dementuje doniesienia o ranie ciętej głowy
Kolejna część oświadczenia dotyczy stanu zdrowia zatrzymanego.
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje sugerujące, że mężczyzna odniósł ranę ciętą głowy.
Komenda Stołeczna Policji zaprzeczyła tym doniesieniom.
Według policji zatrzymany nie ma obrażeń odpowiadających opisywanej w mediach „ranie ciętej głowy”.
W udostępnionym komunikacie nie przedstawiono jednak pełnego opisu stanu zdrowia mężczyzny ani wyników badań lekarskich.
Dlatego stanowisko policji należy odróżnić od niezależnej dokumentacji medycznej, której w przytoczonym materiale nie udostępniono.
Opublikowano nagranie z czynności z zatrzymanym
W odpowiedzi na pojawiające się zarzuty policja poinformowała również o publikacji nagrania dokumentującego przebieg czynności z udziałem zatrzymanego.
Materiał ma przedstawiać okoliczności związane z postępowaniem funkcjonariuszy po zatrzymaniu mężczyzny.
Na podstawie samego komunikatu nie można jednak ocenić pełnej zawartości nagrania ani ustalić, czy obejmuje ono wszystkie czynności przeprowadzone od momentu zatrzymania.
Policja zaznacza, że przestrzega obowiązujących procedur oraz respektuje prawa osób zatrzymanych.
Zatrzymanie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Co wydarzyło się w piątek?
Sprawa dotyczy interwencji przeprowadzonej w piątek, 16 października, w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie.
Według wcześniejszych informacji funkcjonariusze podjęli działania wobec mężczyzny zachowującego się nerwowo w okolicy budynku. Interwencja przeniosła się do obiektu, w którym znajduje się biuro Adama Borowskiego, jednego z organizatorów protestu przed TK.
W trakcie zdarzenia poszkodowana została policjantka. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala, podobnie jak zatrzymany mężczyzna.
Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim nóż. Nie przedstawiono jednak informacji potwierdzających, że przedmiot został użyty do zaatakowania funkcjonariuszki.
W sobotę szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że stan zdrowia policjantki nie budzi niepokoju. Zapowiedział także stanowczą reakcję na przemoc wobec funkcjonariuszy.
Jakie prawa ma osoba zatrzymana przez policję?
Zgodnie z polskim prawem osoba zatrzymana ma prawo do kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym oraz do bezpośredniej rozmowy z nim.
Prawo to wynika między innymi z art. 245 Kodeksu postępowania karnego. Osoba zatrzymana powinna również zostać poinformowana o przysługujących jej uprawnieniach i powodach zatrzymania.
Samo odmówienie skorzystania z pomocy prawnej nie oznacza utraty możliwości zwrócenia się o nią w późniejszym czasie.
Jednocześnie oświadczenie policji dotyczące konkretnego zatrzymania nie rozstrzyga samodzielnie wszystkich ewentualnych wątpliwości proceduralnych. Ich ocena wymagałaby zapoznania się z pełną dokumentacją i przebiegiem czynności.
Nowe informacje z Warszawy. Policja odpowiada na zarzuty
Sobotni komunikat Komendy Stołecznej Policji jest bezpośrednią odpowiedzią na twierdzenia rozpowszechniane po piątkowej interwencji w rejonie Trybunału Konstytucyjnego.
Funkcjonariusze przedstawili trzy istotne informacje: według ich relacji zatrzymany początkowo odmawiał kontaktu z prawnikiem, nie chciał podać danych osobowych i nie miał opisywanej publicznie rany ciętej głowy.
Policja zapewnia, że nie uniemożliwiała zatrzymanemu skorzystania z pomocy prawnej. Poinformowała również o udostępnieniu nagrania dokumentującego czynności z jego udziałem.
Na tym etapie są to informacje wynikające ze stanowiska Komendy Stołecznej Policji. Nie przedstawiono niezależnej oceny całego przebiegu zatrzymania ani rozstrzygnięcia dotyczącego pojawiających się zarzutów.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.