Nowe obostrzenia niemal pewne. Nieoficjalnie: limity w sklepach i zamknięcie szkół

Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że rząd uzależniał wprowadzenie nowych obostrzeń od liczby czwartkowych zakażeń. Tych było znowu rekordowo dużo, bo aż 8099. Oto, co planuje rząd.

Fot. Shutterstock

Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego obradował do późnych godzin, po 11 zebrał się ponownie i wszystko może się jeszcze zmienić.

Money.pl dotarło do dotychczasowych ustaleń w sprawie nowych obostrzeń. Jak się okazuje rząd nie zamierza zamykać cmentarzy, targowisk czy bazarów, nie zakaże też wesel. Ma zamiar zmniejszyć limity osób do maksymalnie 30.

Nieoficjalne informacje mówią o zamknięciu części szkół. Przejście uczniów szkół podstawowych na naukę zdalną to jednak za duży wydatek związany z możliwymi kłopotami budżetu i pracodawców, dlatego rząd wstrzymuje się z tym rozwiązaniem. Inne kraje podchodzą do tego różnie. W Niemczach, Francji i Wielkiej Brytanii lekcje nadal trwają, podczas, gdy Czesi i Słowacy szkoły zamknęli.

Powrócił też pomysł limitu klientów w sklepach. Nie ma jeszcze precyzyjnej i jednoznacznej informacji, co będzie z restauracjami, ale najprawdopodobniej będzie to kolejne skrócenie godzin funkcjonowania w czerwonej strefie.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c