„Od lutego zamieszanie, od kwietnia załamanie”. Ostry alarm przed startem KSeF
Były Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz ostrzega, że obowiązkowy Krajowy System e-Faktur może doprowadzić do poważnego chaosu wśród firm. W opublikowanym wpisie na platformie X wskazuje, że już od lutego przedsiębiorców czeka zamieszanie, a od kwietnia realne ryzyko załamania systemu

Fot. Warszawa w Pigułce
Były rzecznik przedsiębiorców ostro o KSeF. „Od lutego zamieszanie, od kwietnia załamanie systemu”
Na kilka tygodni przed wejściem w życie obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur rośnie napięcie wśród przedsiębiorców. Były Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz w ostrym wpisie na platformie X ostrzega, że wdrożenie KSeF może zakończyć się poważnym chaosem. Jego zdaniem rząd przekona się o skali problemów szybciej, niż zakłada Ministerstwo Finansów.
KSeF szybciej, niż się wydaje
Zgodnie z harmonogramem obowiązek wystawiania faktur w KSeF od 1 lutego 2026 roku obejmie największe firmy, a od 1 kwietnia pozostałych podatników VAT. Adam Abramowicz zwraca jednak uwagę na kluczowy szczegół, który w oficjalnych komunikatach bywa pomijany. Już od lutego wszyscy przedsiębiorcy muszą być gotowi na odbieranie faktur z systemu, jeśli ich kontrahentem jest duży podmiot objęty obowiązkiem.
W praktyce oznacza to, że realną datą graniczną dla całego rynku jest 1 lutego, a nie 1 kwietnia. Każda firma, nawet najmniejsza, która dokonuje zakupów u dużych dostawców, musi posiadać dostęp do KSeF, aby móc odebrać fakturę kosztową.
Procedura, która odstrasza mikrofirmy
Były rzecznik MŚP szczegółowo opisuje ścieżkę, jaką musi przejść przedsiębiorca, aby uzyskać dostęp do systemu. W przypadku jednoosobowej działalności konieczne jest posiadanie profilu zaufanego lub podpisu kwalifikowanego. Dla części firm to już bariera, zwłaszcza że wciąż istnieje grupa przedsiębiorców, którzy nie korzystają z cyfrowych usług administracji.
Jeszcze bardziej skomplikowana jest sytuacja spółek. Wymagane jest złożenie formularza ZAW-FA, wskazanie osoby zarządzającej uprawnieniami, posiadanie przez nią odpowiednich narzędzi uwierzytelniających, a następnie wygenerowanie certyfikatu w specjalnym module. Dopiero po tym etapie możliwe jest nadawanie uprawnień księgowym czy biurom rachunkowym.
Abramowicz ironicznie zauważa, że w teorii wszystko ma być „proste i intuicyjne”, ale w praktyce oznacza to długą i wymagającą drogę, szczególnie dla starszych przedsiębiorców i mikrofirm.
Wykluczenie cyfrowe jako realny problem
Ministerstwo Finansów podkreśla, że KSeF został zaprojektowany z myślą o wszystkich przedsiębiorcach. Krytycy wskazują jednak, że system w niewielkim stopniu uwzględnia realia małych, lokalnych biznesów. Przedsiębiorcy, którzy przez lata prowadzili działalność w tradycyjny sposób, często muszą korzystać z pomocy biur rachunkowych, co generuje dodatkowe koszty.
Szczególne obawy budzi zapowiedź objęcia KSeF także działalności nierejestrowanej od 2027 roku. Osoby dorabiające okazjonalnie, dotąd funkcjonujące poza rozbudowanymi systemami administracyjnymi, będą musiały wejść w pełni cyfrowy obieg dokumentów.
Pytania o bezpieczeństwo systemu
Wątpliwości dotyczą nie tylko obsługi, ale również bezpieczeństwa. Eksperci zwracają uwagę na konstrukcję certyfikatów KSeF, które nie zawsze pozwalają precyzyjnie ograniczyć dostęp do danych jednego podmiotu. Przy masowym wykorzystaniu systemu przez firmy i instytucje o znaczeniu strategicznym ryzyko ewentualnych nadużyć staje się poważnym tematem.
Ministerstwo Finansów zapewnia, że system jest bezpieczny, jednak historia wcześniejszych problemów technicznych KSeF, które opóźniły jego wdrożenie, wzmacnia sceptycyzm części środowiska biznesowego.
Widmo powtórki z Polskiego Ładu
Porównania do pierwszych miesięcy Polskiego Ładu pojawiają się coraz częściej. Tamta reforma wprowadziła zamieszanie w rozliczeniach podatkowych, które przez długi czas wymagały korekt i nowelizacji. Zdaniem Adama Abramowicza KSeF może okazać się jeszcze bardziej dotkliwy, ponieważ dotyczy codziennego obiegu dokumentów i podstaw funkcjonowania firm.
Choć do końca 2026 roku nie mają być nakładane kary za brak korzystania z systemu, przedsiębiorcy obawiają się, że problemy techniczne lub organizacyjne mogą sparaliżować wystawianie i odbieranie faktur.
Czas pokaże skalę problemu
Krajowy System e-Faktur ma w założeniu uprościć obrót gospodarczy i uszczelnić system podatkowy. Jednak ostrzeżenia byłego rzecznika przedsiębiorców pokazują, że droga do tych korzyści może być trudniejsza, niż zakładają rządowe deklaracje.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy KSeF rzeczywiście okaże się rewolucją, czy raczej kolejnym źródłem frustracji dla setek tysięcy firm. Dla wielu przedsiębiorców odpowiedź może nadejść szybciej, niż by sobie tego życzyli.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.