Od października nowe zasady umawiania wizyt. Ministerstwo Zdrowia szykuje kolejną zmianę dla pacjentów
Pacjenci korzystający z publicznej służby zdrowia czekają na kolejne zmiany. Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowe rozwiązania związane z centralną elektroniczną rejestracją. Od 1 października 2026 roku ma ruszyć specjalny asystent głosowy, który będzie informował o terminach wizyt i zmianach w harmonogramach. Resort tłumaczy przesunięcie terminu koniecznością dopracowania systemu opartego na sztucznej inteligencji.

Koniec z dzwonieniem do wielu przychodni?
Centralna e-rejestracja to jeden z największych projektów cyfryzacyjnych w polskiej ochronie zdrowia. Jego głównym celem jest uporządkowanie kolejek do specjalistów i ograniczenie problemu niewykorzystanych terminów.
Do tej pory pacjenci często musieli samodzielnie kontaktować się z wieloma placówkami, aby znaleźć najkrótszy termin wizyty. Nowy system ma pokazywać dostępne miejsca w jednym miejscu i umożliwiać szybsze znalezienie wolnego terminu.
Od początku 2026 roku centralna e-rejestracja działa już dla wybranych świadczeń, między innymi pierwszej wizyty u kardiologa oraz badań profilaktycznych, takich jak mammografia i cytologia.
Nowe specjalizacje trafią do systemu
To dopiero początek zmian. Od sierpnia 2026 roku centralna e-rejestracja ma objąć kolejne poradnie specjalistyczne.
Na liście znajdują się między innymi pierwsze wizyty u endokrynologa, nefrologa, pulmonologa, lekarza chorób zakaźnych oraz angiologa lub chirurga naczyniowego.
Docelowo system ma obejmować wszystkie konsultacje specjalistyczne finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Od 1 października zadzwoni do pacjentów sztuczna inteligencja
Największa zmiana ma wejść w życie 1 października 2026 roku. Wtedy uruchomiony zostanie asystent głosowy wykorzystujący rozwiązania sztucznej inteligencji.
Jego zadaniem będzie informowanie pacjentów o wyznaczonych terminach wizyt, zmianach harmonogramu oraz przypominanie o zbliżających się konsultacjach.
Nowe rozwiązanie skierowano przede wszystkim do osób, które podczas rejestracji podały wyłącznie numer telefonu stacjonarnego.
Dzięki temu pacjenci mają otrzymywać ważne informacje nawet wtedy, gdy nie korzystają z Internetowego Konta Pacjenta czy aplikacji mojeIKP.
Ministerstwo przesuwa termin. Powodem są testy systemu
Początkowo wdrożenie asystenta planowano wcześniej. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało jednak o przesunięciu terminu.
Jak wyjaśnia resort, potrzebny jest dodatkowy czas na przygotowanie infrastruktury informatycznej, przeprowadzenie testów oraz dopracowanie jakości rozmów prowadzonych przez sztuczną inteligencję.
Urzędnicy podkreślają, że system ma być prosty i intuicyjny również dla osób starszych, które nie korzystają na co dzień z nowoczesnych technologii.
Warszawa jednym z głównych beneficjentów zmian
Warszawa należy do miast, w których problem kolejek do specjalistów jest szczególnie widoczny. Mieszkańcy stolicy często zapisują się do kilku placówek jednocześnie, aby zwiększyć szanse na szybsze przyjęcie.
Nowy system ma ograniczyć takie sytuacje i lepiej wykorzystywać dostępne terminy. Dzięki centralnej e-rejestracji łatwiej będzie znaleźć wolne miejsce w różnych placówkach działających w ramach NFZ.
Dla pacjentów oznacza to mniej telefonów, mniej formalności i większą przejrzystość całego procesu.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, jak przygotować się do zmian
1. Załóż Internetowe Konto Pacjenta, jeśli jeszcze go nie posiadasz.
2. Zainstaluj aplikację mojeIKP, aby szybciej sprawdzać dostępne terminy.
3. Aktualizuj swoje dane kontaktowe w placówkach medycznych.
4. Jeśli korzystasz wyłącznie z telefonu stacjonarnego, od października możesz otrzymywać informacje od asystenta głosowego.
5. Pamiętaj o odwoływaniu wizyt, z których nie zamierzasz skorzystać. Dzięki temu termin trafi do kolejnego pacjenta.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.