Od poniedziałku wielka zmiana na stacjach paliw. Kierowcy zobaczą ceny niższe nawet o ponad 1 zł na litrze
Jeszcze kilka dni temu kierowcy przecierali oczy, widząc ponad 8 zł za benzynę i ponad 9 zł za diesla. Teraz sytuacja ma się diametralnie zmienić. Najnowsza prognoza e-petrol.pl na 5–11 października wskazuje na ogromny spadek cen. W przypadku najpopularniejszej benzyny różnica względem średniej z 30 września może sięgnąć około 1,5 zł na litrze, a w przypadku diesla nawet około 1,4 zł. Przy pełnym baku zostaje w portfelu kilkadziesiąt złotych.

To jeden z największych zwrotów na polskim rynku paliw w ostatnim czasie. Jeszcze w środę, 30 września, e-petrol.pl informował o rekordowo wysokich średnich cenach: Pb95 kosztowała 8,19 zł/l, diesel 9,14 zł/l, a Pb98 aż 8,99 zł/l.
Od tego czasu weszły jednak w życie rozwiązania podatkowe obniżające ceny paliw, a najnowsza prognoza na rozpoczynający się w poniedziałek tydzień wygląda zupełnie inaczej.
Tyle możemy płacić od poniedziałku
E-petrol.pl opublikował prognozę cen detalicznych na okres 5–11 października 2026 roku.
Według analityków kierowcy mogą zobaczyć na stacjach następujące ceny:
- Pb95: 6,61–6,74 zł/l,
- Pb98: 7,49–7,62 zł/l,
- olej napędowy: 7,75–7,89 zł/l,
- LPG: 3,21–3,28 zł/l.
Są to prognozowane przedziały średnich cen, a nie gwarantowane stawki na każdej stacji. Różnice pomiędzy poszczególnymi sieciami i miejscowościami nadal mogą być znaczące.
Jeszcze 30 września było 8,19 i 9,14 zł
Skalę zmiany najlepiej pokazuje porównanie z ostatnim badaniem średnich cen przeprowadzonym przez e-petrol.pl.
30 września Pb95 kosztowała przeciętnie 8,19 zł/l, diesel 9,14 zł/l, a Pb98 8,99 zł/l. Były to rekordowe poziomy.
Jeżeli zestawimy je z dolną granicą najnowszej prognozy, różnica jest ogromna.
Pb95 z 8,19 zł do 6,61 zł oznaczałaby spadek o 1,58 zł na litrze.
Diesel z 9,14 zł do 7,75 zł oznaczałby różnicę 1,39 zł na litrze.
Pb98 z 8,99 zł do 7,49 zł to aż 1,50 zł różnicy na litrze.
Nawet przy górnych granicach prognozowanych przedziałów wszystkie trzy paliwa byłyby o ponad złotówkę tańsze niż średnio 30 września.
Przy pełnym baku różnica robi się ogromna
Dopiero przeliczenie na całe tankowanie pokazuje, co ta zmiana może oznaczać dla domowego budżetu.
Przyjmijmy samochód z 50-litrowym zbiornikiem.
Przy średniej cenie Pb95 z 30 września zatankowanie 50 litrów kosztowało około 409,50 zł. Przy cenie 6,61 zł byłoby to 330,50 zł.
Różnica: 79 zł na jednym tankowaniu.
W przypadku diesla 50 litrów po 9,14 zł kosztowało 457 zł. Przy cenie 7,75 zł rachunek wyniósłby 387,50 zł.
Różnica: 69,50 zł.
Oczywiście jest to porównanie ostatniej średniej ceny z dolną granicą prognozy, a nie gwarancja oszczędności każdego kierowcy.
Skąd tak gwałtowna zmiana?
Jednym z najważniejszych powodów są nowe rozwiązania podatkowe.
Od 3 października obniżono VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc. Jednocześnie zmniejszono akcyzę: dla benzyny z 1529 do 1239 zł za 1000 litrów, a dla oleju napędowego z 1160 do 880 zł za 1000 litrów. Rozwiązania mają obowiązywać do końca roku.
Już od 3 października obowiązują również maksymalne ceny detaliczne. Dla Pb95 ustalono 6,73 zł/l, dla Pb98 7,59 zł/l, a dla oleju napędowego 7,88 zł/l.
To właśnie dlatego porównanie z rekordowymi cenami z końca września daje tak spektakularne różnice.
Nie każde paliwo mocno potanieje
Jest jeden wyjątek. Kierowcy korzystający z LPG nie zobaczą podobnej przeceny.
30 września autogaz kosztował średnio 3,22 zł/l, natomiast prognoza e-petrol.pl na 5–11 października wynosi 3,21–3,28 zł/l. Tutaj ceny powinny więc pozostać zbliżone do obecnych.
Poniedziałek będzie ważny dla kierowców
Po rekordowych cenach z końcówki września sytuacja zmieniła się błyskawicznie. Najnowsza prognoza e-petrol.pl wskazuje, że w rozpoczynającym się tygodniu Pb95 może kosztować około 6,61–6,74 zł, a diesel 7,75–7,89 zł za litr.
W porównaniu z poziomami z 30 września oznacza to spadek przekraczający złotówkę na litrze, a w niektórych wyliczeniach nawet około 1,5 zł.
Dla kierowcy tankującego cały bak oznacza to potencjalnie kilkadziesiąt złotych różnicy przy jednej wizycie na stacji.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.