Odór gnijącego ciała i larwy na nodze. Straż miejska była w szoku, kiedy ją znalazła

W piątek 28 września patrol straży miejskiej otrzymał wezwanie na Kasprzaka, gdzie przed szpitalem na ławce miała leżeć bezdomna kobieta. To, co zobaczyli wprawiło ich w osłupienie.

Fot. Pixabay

Strażnicy na miejscu zastali mocno zaniedbaną kobietę – jej ubrania były brudne, na nodze miała stary bandaż, do drugiej nogi przylepiła się nogawka spodni, na których widać było larwy owadów. Bił też od niej odór gnijącego ciała.

Kobieta nie sprawiała wrażenia, by była pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających. Strażnikom powiedziała, że w szpitalu odmówiono jej pomocy na oddziale ratunkowym. Personel SOR poinformował funkcjonariuszy, że pomocy nie udzielono ze względu na duże obłożenie pracą oraz fakt, że kobieta jest bezdomna. Patrol usłyszał też, że osoba decyzyjna stwierdziła, że „przyjedzie straż miejska i ją zabierze”.

Strażnicy zażądali, by kobieta została opatrzona oraz by wystawiono jej kartę informacyjną – bez tego dokumentu nie mogłaby zostać przyjęta do żadnego z ośrodków niosących pomoc bezdomnych.

Po odmowie ze strony personelu SOR patrol skontaktował się z dyżurnym oddziału, a ten interweniował u dyspozytora Pogotowia Ratunkowego. Kilka minut później kobieta została zabrana do szpitala.

Źródło: Straż Miejska m. st. Warszawy

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.