Ograniczenia w korzystaniu z Internetu: nowe prawo budzi kontrowersje [18.08.2023]
Chiny jako pierwszy kraj decydują się na regulację dostępu nieletnich do smartfonów, twierdząc, że technologie mobilne mogą negatywnie wpływać na młodzież. Czy Polska pójdzie w ich ślady?

Cyberspace Administration of China (CAC), główna instytucja regulująca internet w Chinach, przedstawiła propozycję restrykcyjnych przepisów dotyczących korzystania z smartfonów przez nieletnich.
Zgodnie z proponowanym regulaminem:
- Osoby do 18. roku życia nie będą miały dostępu do Internetu na telefonie od 22:00 do 6:00.
- 16-18-latkowie będą mogli używać smartfona do dwóch godzin dziennie.
- Dzieci do 16. roku życia będą miały dozwolone korzystanie z telefonu do godziny dziennie.
- Najmłodsze dzieci, do 8. roku życia, będą miały dostęp do telefonu do 8 minut dziennie, chociaż są informacje mówiące o 40 minutach.
Zgodnie z planem CAC, firmy internetowe i producenci smartfonów mają wdrożyć te restrykcje, m.in. przez wprowadzenie „trybu dla nieletnich”. Chociaż rodzice będą mieli pewną swobodę w dostosowywaniu tych limitów, będą musieli aktywnie wybierać usunięcie domyślnych restrykcji.
Ograniczenia dla aplikacji również mają być ścisłe. Dzieci do 12 roku życia nie będą mogły pobierać aplikacji bez zgody rodziców, a 12-16-latkowie tylko podczas korzystania z „trybu dla nieletnich” lub z aplikacji przeznaczonych dla młodzieży.
W tej chwili propozycje podlegają publicznej konsultacji do 2 września.
Europa również zastanawia się nad podobnymi ograniczeniami. W Polsce dyskusja skupia się na używaniu smartfonów w szkołach, ale obecne prawo nie umożliwia wprowadzenia takich ograniczeń na poziomie ogólnokrajowym. Szkoły mają jednak autonomię w tym zakresie, decydując o własnych zasadach.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.