Ogromne kolejki przed urzędami. 17 czerwca wchodzi nowe prawo – ludzie stracą pracę

Od 17 czerwca 2024 roku w Polsce wchodzi w życie nowe prawo, które znacząco zmieni rynek usług przewozowych. Nowe regulacje będą wymagać od wszystkich kierowców, zarówno taksówkarzy, jak i tych pracujących dla platform takich jak Uber czy Bolt, posiadania polskiego prawa jazdy.

Fot. Shutterstock

Zmiana ta wywołała duże poruszenie wśród obcokrajowców, dla których praca jako kierowca jest często pierwszym źródłem dochodu po przyjeździe do Polski. Szacuje się, że nawet co dziesiąty taksówkarz może stracić pracę, ponieważ wielu z nich nie posiada jeszcze polskiego prawa jazdy, a jego uzyskanie wymaga pół roku legalnego pobytu w kraju. Posiadanie polskiego prawa jazdy ma gwarantować, że kierowcy spełniają wszystkie wymagania i przeszli niezbędne szkolenia, a ich doświadczenie na drogach jest wystarczające do poruszania się w naszym kraju.

Ograniczenie liczby dostępnych kierowców prawdopodobnie doprowadzi do wzrostu cen przejazdów. Uber prognozuje drastyczny wzrost cen nawet o 50 proc., szczególnie w dużych miastach, gdzie popyt na usługi przewozowe jest największy. Eksperci obawiają się, że nowe przepisy mogą doprowadzić do chaosu na rynku usług przewozowych. Może to oznaczać dłuższe czasy oczekiwania na taksówkę lub samochód zamówiony przez aplikację, a także problemy z dostępnością tych usług w mniejszych miejscowościach. Z drugiej strony wprowadzenie nowej ustawy może spowodować wzrost popytu na tradycyjne usługi taxi.

Gigantyczne kolejki przed urzędami

Wprowadzenie nowych przepisów wiąże się z ogromnym zainteresowaniem wymianą prawa jazdy. W dużych miastach przed urzędami ustawiają się długie kolejki, a czas oczekiwania może sięgać nawet kilku tygodni. Według doniesień Radia Poznań dochodzi nawet do handlu numerkami, gdzie za możliwość szybszej obsługi trzeba zapłacić kilkaset złotych. Oczywiście nie wszędzie tak jest. Zależy to od wielu czynników, głównie od miejsca zamieszkania obcokrajowców.

Warto wspomnieć, że nie są to jedyne kolejki w których ustawiają się kierowcy. W licznych miastach w Polsce, właściciele samochodów masowo udają się do urzędów komunikacji z powodu błędnie przypisanych norm emisji spalin w bazie CEPiK. Problemy w algorytmie, który przypisuje te normy, spowodowały ogromne kolejki w urzędach. Wiele osób musi załatwić sprawy przed 1 lipca. Same błędne przypisanie pojazdu do normy nie jest problemem. Problem pojawia się z chwilą próby wjazdu do Strefy Czystego Transportu. System błędnie zidentyfikuje normy spalania samochodu, a następnie wystawi kierowcy mandat. Za wjazd do Strefy Czystego Transportu bez wymaganej normy grozi mandat w wysokości 500 zł.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl