Opiekunki ze żłobka w Ząbkach z zarzutami. Jedna przyznała się do winy, druga milczy
Obie pracownice żłobka przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach, zatrzymane po śmierci 2-letniego chłopca, usłyszały w piątek zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Jedna krótko po tym przyznała się do winy, druga odmówiła jakichkolwiek wyjaśnień.

Jedna opiekunka przyznała się do winy, druga milczy
Prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga przekazał w piątek PAP, że 48-letnia opiekunka przyznała się do winy i złożyła krótkie wyjaśnienia. Śledczy ocenili jednak, że nie wniosły one istotnych informacji do sprawy. Jej 53-letnia koleżanka odmówiła składania wyjaśnień – nie odpowiedziała nawet na pytanie o przyznanie się do zarzucanych jej czynów.
Prokuratura nie zdecydowała się na areszt. Wobec obu kobiet zastosowano dozór policyjny 3 razy w tygodniu oraz zakaz kontaktowania się ze świadkami i między sobą.
Sekcja potwierdziła utonięcie, bez śladów pobicia
Również w piątek biegli przeprowadzili sekcję zwłok chłopca. Jej wyniki, potwierdzone przez prokuraturę mediom, są jednoznaczne: przyczyną śmierci było utonięcie. Na ciele dziecka nie stwierdzono obrażeń mechanicznych.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie z art. 155 Kodeksu karnego. Sprawa pozostaje w toku. Więcej na ten temat można przeczytać w naszym wcześniejszym materiale.
Są wyniki sekcji 2-latka z Ząbek. Prokuratura podaje przyczynę tragedii
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.