Pensje Polaków wzrosną nawet o kilka tysięcy złotych? Rewolucyjne zmiany w przepisach
Minister pracy planuje rewolucję, która może znacznie podnieść płacę wszystkich Polaków zatrudnionych na umowę o pracę. W niektórych przypadkach to może być kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych.
Obecnie płaca minimalna to 4242 zł brutto, a od lipca wzrośnie do 4300 zł. To jednak nie pensja zasadnicza, czyli tzw. „podstawa”, tylko kwota uwzględniająca wszystkie dodatki. Wliczone są do niej nadgodziny, nagrody, premie, odprawy, słowem wszystkie rzeczy, jakie składają się na sumę końcową. To oznacza, że pracodawca może zastosować mniejszą podstawę, a wspomniane dodatki wypełnią resztę kwoty. Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej chce to zmienić tak, aby pensja zasadnicza była liczona, jako płaca minimalna. Oznaczałoby to, że pensje poszybują w górę o kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych. Z jednej strony wydaje się to uczciwe, z drugiej jest to kolejne obciążenie, dla i tak już bardzo obciążonych przedsiębiorców. – Ustawa w tej sprawie jest już właściwie gotowa – ogłosiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na antenie RMF FM. w planach jest także oskładkowanie niektórych umów czy przekształcenie ich w umowy o pracę i samozatrudnienie, które będzie wliczało się do stażu pracy.
Zmiany muszą być przyjęte przez parlament, a przed przyjęciem będą zapewne szeroko komentowane. Z jednej bowiem strony rząd planuje obniżenie kosztów i uproszczenie przepisów dla przedsiębiorców, z drugiej, generowanie kolejnych. Trzeba pamiętać, że w ostatnich latach koszty prowadzenia biznesu w Polsce znacznie zdrożały. Tylko w 2023 roku zamknięto rekordową liczbę 220 tys. firm. Najwięcej w historii było również zawieszeń działalności, bo 372,5 tys. Nie trzeba mówić, jak to wpłynęło nie tylko na budżet państwa, ale również na zatrudnienie.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
