Pieniądze z emerytury do zwrotu. ZUS wysyła wezwania do tysięcy seniorów
Pismo z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych może oznaczać zarówno dodatkowe kilkaset złotych, jak i obowiązek zwrotu kilku tysięcy. W 2026 roku miliony emerytów będą rozliczać 13. i 14. emeryturę z urzędem skarbowym, a część seniorów dostanie zupełnie inne pismo – nakaz zwrotu pobranego świadczenia. Kwoty sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Fot. Warszawa w Pigułce
Dla jednych luty i marzec 2026 to szansa na odzyskanie nadpłaconego podatku od dodatkowych emerytur. Dla innych to początek koszmaru, gdy ZUS wyśle decyzję o zwrocie świadczeń wypłaconych przez pomyłkę lub w wyniku niewypełnienia obowiązku informacyjnego. Wielu seniorów nie zdaje sobie sprawy, że milczenie wobec Zakładu może kosztować fortunę. Pani Maria z Gdyni dostała wezwanie do zwrotu 18 700 zł wypłaconych jej przez 11 miesięcy po śmierci męża. ZUS argumentował, że powinna zawiadomić o zgonie w ciągu 7 dni, a skoro tego nie zrobiła, musi oddać wszystko w kwocie brutto, czyli razem z podatkiem i składką zdrowotną której nigdy nawet nie widziała.
Najpierw jednak dobra wiadomość – w lutym rusza kampania rozliczeniowa za 2025 rok, a dla milionów emerytów oznacza to możliwość odzyskania pieniędzy. Trzynasta i czternasta emerytura wypłacone w ubiegłym roku były obciążone zaliczką na podatek dochodowy. Jeśli całkowity roczny dochód seniora nie przekroczył 30 000 zł brutto, te zaliczki stają się nadpłatą którą urząd skarbowy zwróci automatycznie po złożeniu zeznania PIT.
Kwoty zwrotu sięgają 426 złotych na osobę
Mechanizm zwrotu podatku działa prosty. ZUS pobiera zaliczkę na podatek od każdej wypłaconej 13. i 14. emerytury, bo nie wie czy senior w ciągu całego roku zmieści się w kwocie wolnej od podatku wynoszącej 30 000 zł. Dopiero po zakończeniu roku, podczas rozliczenia rocznego, okazuje się czy te zaliczki były zasadne czy trzeba je oddać.
W praktyce zwrot dostaną emeryci, których podstawowa emerytura miesięczna wynosiła od 1500 do około 2100 zł brutto. Przy emeryturze 1500 zł zwrot wyniesie około 210 zł, przy 1800 zł już około 350 zł, a przy 2100 zł może sięgnąć 426 zł. Małżeństwa emerytów mogą liczyć na ponad 800 zł zwrotu łącznie, jeśli oboje mieszczą się w limicie.
Deklaracje podatkowe za 2025 rok będą dostępne w systemie Twój e-PIT już od 15 lutego 2026 roku. Urząd skarbowy ma 45 dni na zwrot nadpłaty w przypadku rozliczeń elektronicznych. Oznacza to, że pierwsi emeryci zobaczą pieniądze na koncie już w marcu, większość w kwietniu. Osoby rozliczające się papierowo muszą czekać nawet do 90 dni, więc warto zalogować się przez Profil Zaufany i zaakceptować przygotowane zeznanie.
Nie trzeba składać żadnych dodatkowych wniosków. System sam oblicza czy emerytowi należy się zwrot. Wystarczy sprawdzić wstępnie wypełnione zeznanie, upewnić się że wszystkie dane są prawidłowe i zatwierdzić. Jeśli ktoś chce przyspieszyć zwrot lub skorzystać z dodatkowych ulg podatkowych, powinien zalogować się do systemu w pierwszych dniach lutego i złożyć PIT samodzielnie zamiast czekać na automatyczne rozliczenie.
Ale uwaga na zajęcia komornicze
Zwrot może nie dotrzeć nawet jeśli formalnie się należy. Komornik ma prawo zająć pieniądze zanim trafią do emeryta. Dotyczy to osób mających zaległości w mandatach, nieopłacony abonament RTV, długi alimentacyjne, niezapłacone rachunki za media. W takiej sytuacji urząd skarbowy przelewa zwrot bezpośrednio na konto komornika, a senior dostaje tylko zawiadomienie że pieniądze zostały zajęte.
Pan Kazimierz z Katowic miał dostać 380 zł zwrotu z PIT. Czekał, czekał, w końcu zadzwonił do urzędu skarbowego. Okazało się że kwota trafiła do komornika z powodu nieopłaconych mandatów z fotoradaru na łączną sumę 600 zł. Zwrot pokrył część długu, reszta nadal wisi. Gdyby wcześniej uregulował mandaty, miałby i zwrot i spokój.
Zwrotu nie otrzymają również osoby które w 2025 roku złożyły w ZUS formularz EPD-21 o niepobieranie zaliczek na podatek w trakcie roku. Ten formularz sprawia że emerytura wypłacana jest bez potrąceń podatkowych, więc nie ma potem czego zwracać. Problem w tym że wielu seniorów o tym nie wie. Składają EPD-21 na początku roku, dostają przez 12 miesięcy wyższą emeryturę netto, a potem dziwią się że nie ma zwrotu w rozliczeniu rocznym. To nie błąd systemu, tylko konsekwencja własnej decyzji.
Druga strona medalu – wezwania do zwrotu świadczeń
O ile zwrot podatku to miła niespodzianka, o tyle wezwanie do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia to finansowy koszmar. ZUS coraz częściej wszczyna kontrole i domaga się oddania pieniędzy wypłaconych przez pomyłkę lub w wyniku zatajenia istotnych informacji. Kwoty sięgają od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy złotych w skrajnych przypadkach.
Za nienależnie pobrane świadczenie ZUS uważa każdą kwotę wypłaconą mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do emerytury albo renty. Najczęstsze przypadki to kontynuacja wypłat po śmierci osoby uprawnionej, pobieranie emerytury mimo osiągania przychodów przekraczających dozwolony limit, zatajenie faktu podjęcia pracy za granicą lub wprowadzenie Zakładu w błąd co do stanu zdrowia przy rencie z tytułu niezdolności do pracy.
Pani Joanna z Wrocławia otrzymała wezwanie do zwrotu 47 300 zł. Jej matka zmarła w grudniu 2022 roku, ale emerytury były wypłacane na jej konto przez kolejne 19 miesięcy. Córka argumentowała że nie wiedziała o obowiązku zawiadomienia ZUS, że myślała iż bank automatycznie zablokuje konto po zgonie. Zakład był bezwzględny – świadczenia pobierano nienależnie, należy zwrócić całość wraz z odsetkami. Sprawa trafiła do sądu, który przyznał rację ZUS argumentując że obowiązek zawiadomienia wynika z ustawy i nieznajomość prawa nie chroni przed konsekwencjami.
Zwrot zawsze w kwocie brutto plus odsetki
Największym szokiem dla seniorów zobowiązanych do zwrotu jest wysokość żądanej kwoty. ZUS nie liczy się z tym, że emeryt dostał pieniądze netto po potrąceniu podatku i składki zdrowotnej. Zwrot musi obejmować kwotę brutto, czyli tyle ile Fundusz Ubezpieczeń Społecznych faktycznie wypłacił włącznie z podatkiem odprowadzonym do urzędu skarbowego i składką zdrowotną przekazaną do NFZ.
W praktyce oznacza to że jeśli emeryt otrzymał przez rok netto 15 000 zł nienależnej emerytury, ZUS zażąda zwrotu około 18 500 zł brutto. Do tego dolicza odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od dnia wypłaty każdej raty świadczenia. Przy obecnej stopie procentowej to około 10 procent rocznie. Jeśli zwłoka trwa 2 lata, sama kwota odsetek może przekroczyć 3500 zł.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest tu jednoznaczne. Wyrok z 17 kwietnia 2009 roku w sprawie I UK 333/08 stwierdza wprost – nienależnie pobrane świadczenie podlegające zwrotowi obejmuje kwotę brutto, czyli świadczenie faktycznie wypłacone osobie pobierającej, zwiększone o kwotę podatku dochodowego odprowadzoną przez organ rentowy na rzecz organu podatkowego oraz o składkę na ubezpieczenie zdrowotne jeżeli została potrącona. Żadne argumenty o tym że emeryt nie widział tych pieniędzy nie mają znaczenia.
Za jaki okres ZUS może żądać zwrotu
Przepisy ograniczają okres za który Zakład może domagać się zwrotu, ale te limity wcale nie są tak korzystne jak mogłoby się wydawać. Jeśli osoba pobierająca świadczenie zawiadomiła ZUS o zajściu okoliczności powodujących ustanie prawa do emerytury, a mimo to wypłaty były kontynuowane, Zakład może żądać zwrotu za ostatnie 12 miesięcy. W pozostałych przypadkach za okres nie dłuższy niż 3 lata.
Dodatkowo obowiązuje pięcioletni termin na wydanie decyzji. ZUS nie może wydać decyzji zobowiązującej do zwrotu później niż w terminie 5 lat od ostatniego dnia okresu za który pobrano nienależne świadczenie. Brzmi skomplikowanie, więc przykład – jeśli ostatnia nienależna wypłata nastąpiła w grudniu 2023, ZUS ma czas do grudnia 2028 na wysłanie decyzji o zwrocie.
Pan Stefan z Poznania przez 4 lata pobierał rentę z tytułu niezdolności do pracy mimo że jego stan zdrowia uległ poprawie i mógł wrócić do zawodu. Nie zgłosił tego ZUS licząc że jakoś ujdzie. W końcu przyszła kontrola, komisja lekarska orzekła zdolność do pracy ze wsteczną datą. Decyzja zobowiązała go do zwrotu świadczeń za ostatnie 3 lata – łącznie 89 400 zł brutto plus odsetki. Odmówił, sprawa trafiła do komornika który zajął połowę jego bieżącej emerytury. Będzie spłacał przez kolejne 7 lat.
Potrącenia z bieżącej emerytury nawet bez zgody
Jeśli emeryt nie zwróci nienależnie pobranego świadczenia dobrowolnie i nie otrzyma zgody na odstąpienie lub raty, ZUS zacznie potrącać należność z bieżącej emerytury lub renty. Przepisy dokładnie określają granice takich potrąceń. Po odliczeniu składki zdrowotnej i zaliczki na podatek, z pozostałej kwoty można potrącić maksymalnie do wysokości kwoty wolnej od egzekucji.
Od grudnia 2025 do lutego 2026 kwota wolna od potrąceń wynosi 6140,20 zł. Oznacza to że jeśli emeryt ma świadczenie netto 2500 zł miesięcznie, całość jest chroniona i ZUS nie może nic potrącić. Jeśli ma 8000 zł, może potrącić maksymalnie 1859,80 zł miesięcznie. W praktyce Zakład rzadko potrąca maksymalną dozwoloną kwotę, częściej stosuje potrącenia w wysokości 25-50 procent nadwyżki ponad minimum egzystencji.
Problem w tym że w międzyczasie narastają odsetki. Pan Andrzej z Krakowa ma zadłużenie 23 400 zł z tytułu nienależnie pobranej renty inwalidzkiej. ZUS potrąca mu 600 zł miesięcznie z emerytury. Przy takim tempie spłata potrwa prawie 4 lata, a w tym czasie narosną dodatkowe 8000 zł odsetek. Próbował negocjować wyższe raty żeby szybciej się rozliczyć, ale Zakład odmówił argumentując że obecne potrącenia są już na granicy możliwości finansowych emeryta.
Co to oznacza dla Ciebie? Można prosić o odstąpienie lub raty
ZUS ma prawo odstąpić od żądania zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń w całości lub części, zmniejszyć wysokość potrąceń lub zawiesić ich dokonywanie na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy, jeżeli zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności. Przepis ten daje nadzieję, ale stosowany jest bardzo ostrożnie.
Za szczególnie uzasadnione okoliczności uznaje się przede wszystkim ciężką sytuację materialną emeryta, stan zdrowia uniemożliwiający zarobkowanie, konieczność sprawowania opieki nad ciężko chorym członkiem rodziny. Sama starość i niskie świadczenie to za mało. Trzeba udokumentować że zwrot oznaczałby całkowite pozbawienie środków do życia lub konieczność zaprzestania leczenia choroby zagrażającej życiu.
Pani Krystyna z Lublina złożyła wniosek o odstąpienie od zwrotu 12 800 zł pobranych nienależnie po śmierci męża. Przedstawiła zaświadczenia lekarskie o chorobie nowotworowej wymagającej kosztownego leczenia, rachunki za leki sięgające 2000 zł miesięcznie, oświadczenie że jedynym źródłem dochodu jest renta rodzinna 1950 zł. ZUS częściowo uwzględnił wniosek – odstąpił od żądania zwrotu w 40 procentach, resztę rozłożył na raty po 200 zł miesięcznie. Będzie spłacać przez 4 lata, ale przynajmniej nie zostanie bez środków do życia.
Wniosek o rozłożenie na raty lub odstąpienie od zwrotu składa się na formularzu RNW dostępnym na stronie ZUS. Trzeba szczegółowo uzasadnić dlaczego nie można spłacić zadłużenia jednorazowo, przedstawić dowody potwierdzające trudną sytuację, zaproponować realny harmonogram spłaty. Jeśli ktoś jest przedsiębiorcą nawet z zawieszoną działalnością, musi dodatkowo wypełnić formularze dotyczące pomocy de minimis.
Jak chronić się przed wezwaniem do zwrotu?
Najlepszą ochroną jest sumienne wypełnianie obowiązków informacyjnych wobec ZUS. Każda zmiana sytuacji mająca wpływ na prawo do świadczenia musi być zgłoszona w ciągu 7 dni. Dotyczy to śmierci współmałżonka pobierającego emeryturę, podjęcia pracy zarobkowej przez rencistę, osiągnięcia przychodów przekraczających dozwolony limit, wyjazdu za granicę na stały pobyt, zmiany stanu zdrowia przy rencie z tytułu niezdolności.
Zgłoszenia można dokonać przez internet w systemie PUE ZUS po zalogowaniu Profilem Zaufanym, osobiście w placówce terenowej lub listownie. Najważniejsze to zachować dowód zgłoszenia. Jeśli ktoś zgłosi zmianę a ZUS mimo to będzie wypłacał świadczenie, Zakład może żądać zwrotu tylko za ostatnie 12 miesięcy zamiast 3 lat. To ogromna różnica w kwocie.
Warto również regularnie sprawdzać swoje konto w systemie PUE ZUS i weryfikować czy wypłacane kwoty są prawidłowe. Jeśli coś budzi wątpliwości, lepiej zapytać wcześniej niż czekać na wezwanie do zwrotu. Zakład ma dedykowaną infolinię 22 560 16 00 gdzie konsultanci udzielają informacji o prawie do świadczeń.
W przypadku otrzymania decyzji o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń nigdy nie należy ignorować pisma. Można złożyć odwołanie do sądu w ciągu 30 dni od doręczenia decyzji, można wystąpić o odstąpienie od zwrotu lub rozłożenie na raty. Postępowanie odwoławcze jest zwolnione z opłat, więc nie ma ryzyka finansowego. Nawet jeśli sąd ostatecznie przyzna rację ZUS, sama próba zaskarżenia decyzji pokazuje że emeryt nie lekceważy sprawy i może wpłynąć na łagodniejsze warunki spłaty.
Co z ulgami podatkowymi przy zwrocie PIT?
Wracając do korzystniejszego tematu jakim jest zwrot podatku od 13. i 14. emerytury – można go znacznie zwiększyć jeśli skorzysta się z dostępnych ulg podatkowych. System Twój e-PIT przygotowuje automatyczne rozliczenie ale nie uwzględnia ulg, do których trzeba dołączyć dokumenty. Najważniejsza dla emerytów to ulga rehabilitacyjna.
Ulga rehabilitacyjna pozwala odliczyć od dochodu wydatki na leki jeśli przekroczyły 100 zł w danym miesiącu, koszty wizyt u lekarzy specjalistów, zakup sprzętu rehabilitacyjnego, opiekę pielęgniarską. Wielu seniorów wydaje na to rocznie kilka tysięcy złotych. Jeśli zsumuje się wszystkie faktury i rachunki, odliczenie może sięgnąć nawet 10 000-15 000 zł, co oznacza dodatkowy zwrot podatku rzędu 1200-1800 zł oprócz zwrotu od trzynastek.
Żeby skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej trzeba złożyć PIT samodzielnie załączając zestawienie wydatków i dokumenty potwierdzające. Nie wystarczy zaakceptować gotowe zeznanie w systemie. Dlatego warto poświęcić trochę czasu na zbieranie faktur przez cały rok i rozliczenie z ulgami zamiast czekać na automatyczne PIT.
Kolejna ulga to odliczenie darowizn na cele charytatywne, kościoły, organizacje pożytku publicznego. Wielu emerytów regularnie wspiera takie organizacje, ale nie odlicza tych kwot w PIT. Można odliczyć do 6 procent dochodu, co przy dochodzie 25 000 zł daje maksymalnie 1500 zł odliczenia i 180 zł dodatkowego zwrotu.
Termin na złożenie PIT za 2025 rok upływa 30 kwietnia 2026, ale im wcześniej się rozliczymy, tym szybciej dostaniemy zwrot. Pierwsi emeryci którzy zaakceptują zeznanie w lutym zobaczą pieniądze na koncie już pod koniec marca. Ci którzy czekają do końca kwietnia mogą dostać zwrot dopiero w czerwcu.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.