Pies powąchał torbę łupów na Bemowie i zaprowadził policjantów wprost do poszukiwanych

Policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Bemowo zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 37 i 38 lat, podejrzanych o wycięcie katalizatora z samochodu stojącego na opuszczonej działce na Bemowie. Do zdarzenia doszło pod koniec września, a komunikat o zatrzymaniu Komenda Stołeczna Policji opublikowała 6 października. Podejrzani wpadli chwilę po tym, jak ukryli wycięty element w zaroślach. Przy obu funkcjonariusze znaleźli narzędzia do demontażu części samochodowych, a przy jednym substancje odurzające.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce.

Informacja o mężczyznach z ciężką torbą doprowadziła patrol na opuszczoną działkę

Jak opisała policja, pod koniec września funkcjonariusze dostali informacje o dwóch mężczyznach przebywających w rejonie opuszczonej działki przy ul. Powstańców Śląskich. Jeden z nich miał nieść dużą, ciężką torbę, w której mogły znajdować się skradzione części samochodowe. Patrol zauważył mężczyzn pasujących do rysopisu przy ul. Jana Olbrachta. Podczas legitymowania obaj byli wyraźnie zdenerwowani, a przy 37-latku policjanci znaleźli heroinę zawiniętą w folię aluminiową. W wyposażeniu mężczyzn były piła elektryczna, brzeszczoty, klucze nasadowe, rękawice, kominiarki i latarki.

Pies służbowy podjął trop przy ukrytym katalizatorze i doprowadził przewodnika do podejrzanych

Początkowo żaden z mężczyzn nie przyznawał się do kradzieży. Na opuszczoną działkę skierowano wtedy drugi patrol, który w pobliskich zaroślach znalazł katalizator, a jego rozmiar wskazywał, że został wymontowany z samochodu dostawczego. Do działań włączono psa służbowego. Zwierzę podjęło trop ze ścieżki przy ukrytym łupie i doprowadziło przewodnika bezpośrednio do 37- i 38-latka. Obaj trafili do policyjnej celi w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa IV. Jak powiedziała podinsp. Marta Sulowska, dalsze czynności pozwoliły ustalić także ich związek z usiłowaniem kradzieży katalizatora na warszawskim Targówku.

37-latek usłyszał zarzuty w warunkach recydywy, a obaj podejrzani mają dozór policyjny

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty, a wszystkie zarzuty 37-latek usłyszał w warunkach recydywy. Prokurator Rejonowy Warszawa-Wola zastosował wobec obu podejrzanych dozór policyjny. Recydywa, czyli powrót do przestępstwa, pozwala sądowi podwyższyć karę na podstawie art. 64 ustawy z 6 czerwca 1997 roku – Kodeks karny (Dz.U. 1997 nr 88 poz. 553, z późn. zm.), a za samą kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności (art. 278 par. 1 Kodeksu karnego). Policja nie podała w komunikacie wartości skradzionego katalizatora ani nazwisk i miejsca zamieszkania podejrzanych.

Katalizator to łup, bo zawiera platynę, pallad i rod, a wycina się go w kilkadziesiąt sekund

Katalizatory są kradzione nie dla samej obudowy, tylko dla powłok z metali szlachetnych, głównie platyny, palladu i rodu, które po przetworzeniu mają wartość na rynku metali. Jak opisał Auto Świat, odpowiednie elektronarzędzia pozwalają złodziejom na wycięcie katalizatora w kilkadziesiąt sekund. Z tego powodu kradzieże dotyczą głównie aut stojących na ulicy, na parkingach przy blokach i na pustych działkach, a brak katalizatora poznaje się po spadku mocy, głośniejszej pracy silnika oraz zmianie koloru i zapachu spalin.

Parking w garażu, osłona z montażem u fachowca i AC to najczęściej wymieniane zabezpieczenia

Najpewniejszym sposobem jest według CUK parkowanie w zamkniętym garażu, a gdy to niemożliwe, pomagają osłona antykradzieżowa mocowana śrubami zrywalnymi i alarm z czujnikiem przechyłu, który włącza się podczas podnoszenia auta. Osłona musi być dopasowana i zamontowana prawidłowo, bo zbyt gruba lub źle zaprojektowana konstrukcja może zakłócić cyrkulację powietrza i doprowadzić do przegrzania części. Oznakowanie katalizatora numerem VIN nie zatrzymuje kradzieży, ale utrudnia sprzedaż skradzionej części i może pomóc ją zidentyfikować. Rankomat przypomina, że kradzież katalizatora trzeba zgłosić policji, a koszt naprawy pokrywa wyłącznie autocasco, nie OC ani assistance.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl