Pilny komunikat MSZ Ukrainy po decyzji we Lwowie. Kijów ostrzega przed konsekwencjami dla Polski
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zabrało głos po kontrowersyjnej decyzji władz obwodu lwowskiego, która wywołała zdecydowaną reakcję w Polsce. Ukraińska dyplomacja skrytykowała działania lokalnych radnych i przyznała, że mogą one zaszkodzić relacjom obu państw. Jednocześnie Kijów wystosował apel do Warszawy. W tle są tragiczne wydarzenia historyczne, bezpieczeństwo regionu oraz przyszłość polsko-ukraińskiej współpracy.

W środę, 21 października 2026 roku, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy opublikowało oficjalne stanowisko dotyczące decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. Komunikat jest reakcją na narastający spór dyplomatyczny pomiędzy Warszawą a Kijowem.
Chodzi o uchwałę przyjętą 20 października, na mocy której rok 2027 w obwodzie lwowskim ma zostać poświęcony Ukraińskiej Powstańczej Armii, Romanowi Szuchewyczowi oraz Ołehowi Olżyczowi.
Decyzja wywołała oburzenie w Polsce ze względu na rolę UPA i jej dowództwa w zbrodniach popełnionych na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
MSZ Ukrainy krytykuje decyzję. Padły mocne słowa
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jednoznacznie zdystansowało się od działań władz obwodu lwowskiego.
W oficjalnym komunikacie resort ocenił decyzję jako kontrproduktywną dla wysiłków podejmowanych na rzecz rozwijania stosunków z Polską.
Dyplomaci podkreślili, że w ostatnich latach oba państwa osiągnęły istotne postępy we współpracy, również w obszarze trudnych kwestii historycznych.
Chodzi między innymi o wznowienie dialogu dotyczącego poszukiwań i ekshumacji ofiar oraz rozwój współpracy obronnej.
Zdaniem ukraińskiego MSZ działania lokalnych polityków mogą zagrozić tym osiągnięciom w szczególnie trudnym momencie, gdy Ukraina zmaga się z rosyjską agresją.
Kijów podkreśla: radni nie konsultowali decyzji z władzami centralnymi
Jednym z najważniejszych elementów stanowiska ukraińskiej dyplomacji jest wyraźne oddzielenie decyzji władz regionalnych od polityki państwa.
MSZ Ukrainy poinformowało, że radni Lwowskiej Rady Obwodowej nie konsultowali swojej inicjatywy ani z ministerstwem, ani z innymi centralnymi organami władzy.
Nie zwrócili się również o ocenę możliwych konsekwencji dla stosunków polsko-ukraińskich.
Resort przypomniał, że radni regionalni sprawują mandaty z wyboru i nie podlegają bezpośrednio prezydentowi Ukrainy, rządowi ani parlamentowi.
Oznacza to, że uchwały lokalnego samorządu nie należy utożsamiać z oficjalnym stanowiskiem władz państwowych w Kijowie.
Polska reaguje. Radosław Sikorski podjął decyzję
Sprawa wywołała reakcję najważniejszych przedstawicieli polskich władz.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował 21 października o podpisaniu wniosku o wpisanie Swiatosława Szeremety na listę osób niepożądanych w Polsce.
Szeremeta jest radnym obwodu lwowskiego i inicjatorem kontrowersyjnego upamiętnienia.
Decyzję władz regionalnych skrytykowali również premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polscy politycy wskazywali, że takie działania szkodzą wzajemnym relacjom i mogą zostać wykorzystane przez przeciwników Ukrainy.
Ukraina apeluje do Polski. Chce uniknąć dalszego zaostrzenia sporu
W komunikacie znalazł się również apel skierowany bezpośrednio do strony polskiej.
Ukraińskie MSZ wezwało Warszawę do powstrzymania się od radykalnych kroków, które mogłyby zakłócić proces normalizacji stosunków.
Resort podkreślił, że strategiczne partnerstwo wymaga przewidywalności, wzajemnego zaufania i otwartego dialogu.
Jednocześnie zaznaczył, że polityczne decyzje samorządów regionalnych nie powinny szkodzić narodowym interesom Ukrainy, zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa i integracji europejskiej.
To ważny sygnał, ponieważ Kijów nie tylko zdystansował się od uchwały, ale także publicznie wskazał na jej możliwe negatywne skutki.
Dlaczego sprawa UPA i Szuchewycza wywołuje tak silne emocje?
Roman Szuchewycz był jednym z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz głównym dowódcą Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Formacje ukraińskich nacjonalistów, w tym oddziały UPA, odpowiadały za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej podczas II wojny światowej.
W Polsce wydarzenia te są określane jako ludobójstwo wołyńskie. Pamięć o ofiarach, ekshumacje i godne pochówki pozostają jednymi z najważniejszych kwestii w dialogu historycznym między oboma krajami.
Dlatego decyzje o publicznym honorowaniu dowódców UPA budzą w Polsce szczególnie silny sprzeciw.
Co dalej z kontrowersyjną uchwałą?
Stanowisko ukraińskiego MSZ nie oznacza automatycznego uchylenia decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej.
Resort podkreślił jednak, że chce rozwiązywać sporne kwestie na drodze dyplomatycznej i nie dopuścić do pogorszenia relacji z Polską.
W najbliższym czasie kluczowe będzie to, czy regionalne władze we Lwowie zmienią swoją decyzję oraz czy Warszawa i Kijów zdołają powstrzymać dalszą eskalację sporu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.