Pilot RAF, który pomagał Powstańcom Warszawskim potrzebuje naszych ciepłych słow! Jego stan jest ciężki!

95-letni Jim Auton, pilota RAFu, który dokonywał zrzutów dla Powstańców Warszawskich jest bardzo chory. Jego opiekun zaapelował o przesłanie mu ciepłych słów w ten ciężki dla Niego czas. W najgorszym czasie dla Warszawy, on przyleciał tu, to piekła, by nieść pomoc Powstańcom. Nie zapomnijmy o Nim! 

Fot. Jim Auton – Facebook

„Prosimy Was – podziękujmy mu za to, że narażał życie, żeby pomóc Polsce.  To dla niego niezwykle ważne.
Wszystkie Wasze komentarze zostaną przeczytane Jimowi.
W nocy z 13 na 14 sierpnia 1944 roku Jim i jego załoga odbyli pierwszy lot do Warszawy, aby zrzucić 12 kontenerów z bronią, amunicją, sprzętem medycznym oraz materiałami wybuchowymi.
Podczas odprawy przed startem dowódca polskiej eskadry z pasją prosi lotników RAF-u o pomoc:
„Przez 13 dni Polacy walczą, jeśli im nie pomożecie, to umrą” – mówił.
Jim i jego załoga zgadzają się, że bez względu na to, co się stanie, dostarczą swój cenny ładunek w wyznaczonej strefie zrzutu.
Ich B-24 wystartował z Włoch, uniknął niemieckiej obrony przed Jugosławią, Węgrami i Czechosłowacją. Nad Polską musieli unikać zarówno niemieckich i rosyjskich nocnych myśliwców, jak i ostrzałów przeciwlotniczych.
Warszawa płonie, a załoga jest świadkiem kolejnego zestrzelonego przed nimi samolotu RAF-u, ale wbrew wszelkim przeciwnościom spędza 50 minut na okrążaniu miasta, aż Jim będzie w stanie zlokalizować strefę zrzutu i zwolnić kontenery.
Dwie noce później znów wracają do piekła Warszawy.” – czytamy na stronie Polska Niepodległa – oddział Lancashire.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.