Płaca minimalna może przekroczyć 6300 zł. Resort szykuje nową zasadę, ale w projekcie jest ważny haczyk
Ponad 6300 zł brutto płacy minimalnej – taki poziom wynika z najnowszych wyliczeń związanych z projektem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort chce wprowadzić do przepisów nowy punkt odniesienia: 55 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Przy rządowych prognozach średniej pensji dawałoby to w 2030 roku około 6388 zł brutto. Jest jednak bardzo ważny haczyk – projekt nie gwarantuje automatycznie takiej wysokości najniższej krajowej. Znacznie wcześniej, bo już 15 września, mija natomiast kluczowy termin dotyczący płacy minimalnej na 2027 rok.

Wokół najniższej krajowej ponownie zrobiło się gorąco. Powodem jest najnowsza wersja projektu ustawy o minimalnym wynagrodzeniu, przygotowywanego w związku z wdrażaniem unijnej dyrektywy dotyczącej adekwatnych wynagrodzeń minimalnych.
Jedna z propozycji może mieć ogromne znaczenie dla przyszłych podwyżek.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce, aby przy ocenie adekwatności najniższej krajowej stosowana była orientacyjna wartość referencyjna odpowiadająca 55 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
I właśnie stąd biorą się kwoty przekraczające 6000 zł.
Nawet 6388 zł brutto. Tak wyglądają wyliczenia
„Fakt” przeliczył nową wartość referencyjną przy wykorzystaniu prognoz przeciętnego wynagrodzenia zawartych w materiałach rządowych.
Rezultat robi wrażenie.
Gdyby minimalne wynagrodzenie w kolejnych latach odpowiadało dokładnie 55 proc. prognozowanej średniej pensji, wyliczenia wyglądałyby następująco:
2027 rok – około 5518 zł brutto,
2028 rok – około 5822 zł brutto,
2029 rok – około 6123 zł brutto,
2030 rok – około 6388 zł brutto.
Podstawą obliczeń są prognozowane przeciętne wynagrodzenia wynoszące odpowiednio 10 033 zł, 10 596 zł, 11 132 zł oraz 11 615 zł.
W przypadku 2030 roku rachunek jest prosty:
11 615 zł × 55 proc. = 6388,25 zł.
To właśnie stąd pochodzi informacja o możliwości przekroczenia poziomu 6300 zł.
Jest jednak bardzo ważny haczyk
Nie oznacza to, że ustawa zagwarantuje Polakom płacę minimalną w wysokości 55 proc. średniego wynagrodzenia.
To zasadnicza różnica.
Ministerstwo chce wprowadzić orientacyjną wartość referencyjną, która ma służyć do oceny, czy wysokość płacy minimalnej jest adekwatna.
Sama unijna dyrektywa również nie wymaga automatycznego osiągania wskazanej wartości referencyjnej. W dokumentach dotyczących projektu zaznaczono wprost, że jest to punkt odniesienia do oceny adekwatności wynagrodzenia.
Nie będzie więc działał prosty ustawowy automat:
średnia pensja × 55 proc. = obowiązkowa płaca minimalna.
Dlatego 6388 zł należy traktować jako symulację pokazującą, ile wynosiłoby 55 proc. prognozowanej średniej pensji w 2030 roku, a nie jako ustaloną już wysokość najniższej krajowej.
A co wydarzy się już w 2027 roku?
Tutaj sytuacja jest znacznie bardziej konkretna.
Obecnie minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa 31,40 zł brutto.
Na 2027 rok rząd zaproponował:
4950 zł brutto miesięcznie oraz 32,30 zł brutto za godzinę.
Oznaczałoby to wzrost minimalnej pensji o 144 zł brutto miesięcznie, czyli około 3 proc.
Projekt rozporządzenia z tymi właśnie kwotami został opublikowany przez Ministerstwo Rodziny 7 września 2026 roku.
Nie będzie 5518 zł od stycznia 2027 roku
To szczególnie ważne, ponieważ zestawienie obu projektów może wprowadzać w błąd.
Jeżeli zastosujemy matematycznie wskaźnik 55 proc. do prognozowanego na 2027 rok przeciętnego wynagrodzenia w wysokości 10 033 zł, otrzymamy około:
5518 zł brutto.
Nie oznacza to jednak, że właśnie tyle wyniesie najniższa krajowa od 1 stycznia.
Aktualny projekt rozporządzenia dotyczący płacy minimalnej na 2027 rok przewiduje 4950 zł brutto, czyli o około 568 zł mniej niż wynikałoby z prostego zastosowania poziomu 55 proc.
To najlepiej pokazuje różnicę pomiędzy wartością referencyjną a automatycznie obowiązującą minimalną pensją.
Związki zawodowe chciały co najmniej 5200 zł
Rada Dialogu Społecznego nie osiągnęła porozumienia w sprawie przyszłorocznej najniższej krajowej.
Rządowa propozycja wynosi 4950 zł brutto.
Strona związkowa domagała się natomiast podwyżki minimalnego wynagrodzenia do co najmniej 5200 zł brutto.
Brak wspólnego stanowiska oznacza uruchomienie kolejnego etapu procedury: wysokość płacy minimalnej musi zostać ustalona przez Radę Ministrów w rozporządzeniu.
Kluczowa data to 15 września
I tutaj robi się naprawdę ciekawie, ponieważ termin jest już bardzo blisko.
Rada Ministrów ma czas do 15 września 2026 roku na ustalenie wysokości minimalnego wynagrodzenia oraz minimalnej stawki godzinowej na 2027 rok.
Rząd nie może przy tym ustalić kwot niższych niż wcześniej przedstawione Radzie Dialogu Społecznego.
Opublikowany już projekt rozporządzenia przewiduje:
4950 zł – minimalnego wynagrodzenia,
32,30 zł – minimalnej stawki godzinowej.
Obie stawki miałyby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.
Resort zmienia cały system ustalania najniższej krajowej
Projekt nowej ustawy jest jednak znacznie szerszy niż sama wartość 55 proc.
Ma wdrożyć do polskiego prawa unijną dyrektywę dotyczącą adekwatnych wynagrodzeń minimalnych.
Przy ustalaniu i aktualizowaniu minimalnego wynagrodzenia znaczenie mają mieć m.in. siła nabywcza z uwzględnieniem kosztów utrzymania, ogólny poziom i rozkład wynagrodzeń, tempo wzrostu płac oraz produktywność i jej zmiany.
Projekt utrzymuje również coroczne negocjacje w Radzie Dialogu Społecznego.
Rząd ma przedstawiać RDS propozycję płacy minimalnej na kolejny rok do 15 czerwca. Partnerzy społeczni otrzymują następnie czas na negocjacje. Jeżeli nie osiągną porozumienia, ostateczne stawki ustala Rada Ministrów.
Przy wysokiej inflacji podwyżki nadal mogą być dwie
Projekt przewiduje również mechanizm dotyczący częstotliwości zmian płacy minimalnej.
Jeżeli prognozowany na następny rok wskaźnik cen wyniesie co najmniej 105 proc., minimalne wynagrodzenie i minimalna stawka godzinowa mają być zmieniane dwa razy:
1 stycznia i 1 lipca.
Jeżeli prognozowany wskaźnik będzie niższy niż 105 proc., przewidziana jest jedna zmiana – 1 stycznia.
Ponad 6300 zł jest możliwe w wyliczeniach, ale nie jest obietnicą
Dla pracowników najważniejsze jest więc rozdzielenie dwóch informacji.
4950 zł brutto to konkretna kwota znajdująca się obecnie w rządowym projekcie rozporządzenia dotyczącym płacy minimalnej na 2027 rok. Ostateczne rozstrzygnięcie ma nastąpić najpóźniej 15 września.
6388 zł brutto to natomiast wynik symulacji dla 2030 roku przy założeniu, że najniższa krajowa odpowiadałaby 55 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.
Ministerstwo chce wpisać poziom 55 proc. jako orientacyjną wartość referencyjną, ale nie oznacza to prawnej gwarancji, że płaca minimalna automatycznie osiągnie właśnie taki poziom.
Jeżeli jednak w kolejnych latach najniższa krajowa rzeczywiście zbliżałaby się do tej wartości, przy obecnych prognozach średniego wynagrodzenia granica 6000 zł zostałaby przekroczona przed końcem dekady, a w 2030 roku matematyczny poziom 55 proc. wynosiłby około 6388 zł brutto.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.