Pogrzeb 5-letniego Dawidka. Urna z prochami wywieziona z Polski

W tym tygodniu odbyło się ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłego 5-letniego Dawida Ż. Ceremonia został odprawiona w warszawskiej cerkwi św. Marii Magdaleny.

Fot. By Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl, Wikipedia / Policja

Rodzina chciała pożegnać chłopca bez osób postronnych, dlatego zdecydowano się na pogrzeb bez informowania kogokolwiek.

We wtorek o godzinie 11 w cerkwi św. Marii Magdaleny na warszawskiej Pradze odbyło się nabożeństwo nad małą, białą urną w której złożono prochy chłopca. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, rodzica zdecydowała się, by pochować Dawida w Kazachstanie.

iało dziecka odnaleziono w sobotę na trasie pomiędzy Warszawą, a Grodziskiem Mazowieckim.

Z ustaleń policji wynika, że ojciec odebrał dziecko 10 lipca o godzinie 17 od dziadków. Miał odwieźć je do jego matki do Warszawy, jednak tego nie zrobił. Później miał wysłać do swojej byłej partnerki SMS o treści: „nigdy nie zobaczysz już syna”.

O godzinie 21, 32-latek targnął się na swoje życie, rzucając się pod pociąg. Matka zgłosiła zaginięcie chłopca o północy. Policja powiązała obydwa zdarzenia i rozpoczęła dochodzenie. Po pewnym czasie znaleziono samochód Pawła Ż., zaparkowany kilka kilometrów od dworca. Dawida jednak w nim nie było.

20 lipca służby podały tragiczną informację o znalezieniu ciała chłopca na trasie Grodzisk Mazowiecki-Warszawa. Asp. sztab. Mariusz Mrozek ze Stołecznej Policji oświadczył, że z „prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością” znaleziono ciało poszukiwanego Dawidka. W poniedziałek prokuratura oficjalnie potwierdziła te przypuszczenia.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.