Polacy mogą dostać polecenie opuszczenia domów. Państwo szykuje plan ewakuacji. Co wtedy stanie się z naszym majątkiem?
Polska buduje system, który ma pozwolić szybko przemieścić mieszkańców z terenów zagrożonych wojną, powodzią, pożarem czy inną poważną katastrofą. Przepisy przewidują możliwość zarządzenia ewakuacji, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odpowiada za przygotowanie Krajowego Planu Ewakuacji. Dokument ma określić nie tylko, dokąd i czym przewozić ludzi, ale również jak chronić pozostawione przez nich mienie. Ważne zastrzeżenie: obecnie nie ma decyzji o ewakuacji Polski. Państwo przygotowuje procedury na wypadek przyszłego kryzysu.

Podstawą całego systemu jest ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Przepisy szczegółowo określają, co powinno znaleźć się w planach ewakuacyjnych.
Nie chodzi wyłącznie o wskazanie dróg wyjazdowych. Plany mają zawierać liczbę osób przewidzianych do ewakuacji, dostępne środki transportu, miejsca zakwaterowania, sposób powiadamiania mieszkańców oraz siły potrzebne do zabezpieczenia całej operacji. Co istotne, ustawodawca wymienia również ochronę mienia pozostawionego na ewakuowanym terenie.
Powstaje Krajowy Plan Ewakuacji
Za przygotowanie ogólnopolskiego dokumentu odpowiada Dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Krajowy Plan Ewakuacji ma powstawać na podstawie planów przygotowanych na poziomie województw i obowiązywać przez trzy lata, z możliwością aktualizacji w zależności od sytuacji. Ostatecznie zatwierdza go minister właściwy do spraw wewnętrznych.
System działa od dołu. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast oraz starostowie przygotowują odpowiednie wkłady, wojewoda tworzy z nich plan wojewódzki, a następnie dane trafiają na poziom krajowy.
Ważne jest również współdziałanie ze stroną wojskową. RCB uzgadnia z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wytyczne dotyczące wojewódzkich planów ewakuacji. W przypadku planów przeznaczonych do wykorzystania podczas mobilizacji, stanu wojennego lub wojny uzgodnienia z właściwymi organami wojskowymi obejmują m.in. drogi przemieszczania ludności.
Możesz zostać poproszony o natychmiastowe opuszczenie domu
Podczas realnego zagrożenia decyzja o ewakuacji nie jest sugestią w rodzaju „warto wyjechać”.
Oficjalny rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” mówi wprost: jeżeli władze lub służby ratownicze zdecydują o ewakuacji, należy bezwzględnie zastosować się do ich poleceń. Informacje mają być przekazywane m.in. przez Alert RCB, oficjalne strony administracji oraz media.
W czasie stanu wojennego lub wojny Szef Obrony Cywilnej może – na wniosek wojewody – zarządzić ewakuację mieszkańców wskazanego obszaru, szczególnie strefy bezpośrednich działań wojennych. Gdy nie ma czasu na oczekiwanie na taką decyzję, ewakuację może zarządzić sam wojewoda.
Nie oznacza to jednak, że przepisy przewidują automatyczne opuszczenie domów przez wszystkich mieszkańców kraju. Ewakuacja ma dotyczyć konkretnych obszarów rzeczywiście zagrożonych.
Co wtedy stanie się z domem, mieszkaniem i rzeczami?
To jedno z najważniejszych pytań.
Ustawa wymaga, aby plany ewakuacji wskazywały siły i środki potrzebne do ochrony pozostawionego mienia. W przypadku ewakuacji w czasie wojny przepisy wprost wskazują, że obejmuje ona również zabezpieczenie pozostawionego majątku.
Rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące ewakuacji idzie jeszcze dalej. Przy organizowaniu działań przewidziane jest przygotowanie do przemieszczenia zwierząt oraz innego najcenniejszego mienia należącego do osób ewakuowanych. Możliwe jest również prowadzenie spisu ewakuowanego mienia.
Nie należy jednak rozumieć tych przepisów jako gwarancji, że państwo przewiezie całe wyposażenie każdego mieszkania.
Priorytetem pozostają ludzie. W odniesieniu do rzeczy przepisy mówią przede wszystkim o ochronie pozostawionego majątku oraz możliwości zabezpieczenia lub przemieszczenia najcenniejszego mienia.
Dom trzeba również zabezpieczyć samemu
Państwowy poradnik wskazuje, co zrobić tuż przed wyjściem.
Jeżeli sytuacja na to pozwala, należy zamknąć okna, odciąć dopływ wody, wyłączyć urządzenia elektryczne i gazowe oraz wygasić źródła ognia. Trzeba zabrać dokumenty, leki, gotówkę i przygotowany wcześniej plecak ewakuacyjny.
W przypadku wojny ustawa dodatkowo wskazuje, że mieszkańcy obszarów objętych stanem wojennym albo znajdujących się w strefie bezpośrednich działań wojennych zabezpieczają własne miejsce zamieszkania oraz mienie osobiste.
Czyli system przewiduje ochronę pozostawionego majątku, ale jednocześnie oczekuje od właściciela wykonania podstawowych zabezpieczeń, jeśli pozwala na to sytuacja.
Możliwa będzie także samoewakuacja
Nie każdy będzie musiał czekać na autobus czy inny zorganizowany transport.
Rozporządzenie przewiduje samoewakuację, czyli możliwość opuszczenia zagrożonego terenu własnym samochodem i zorganizowania sobie noclegu poza strefą zagrożenia.
Państwo ma jednak koordynować taki ruch. Niektóre trasy mogą być zarezerwowane dla służb ratowniczych lub Sił Zbrojnych, dlatego nawet osoba wyjeżdżająca własnym autem będzie musiała stosować się do oficjalnych komunikatów dotyczących kierunków ewakuacji.
A co, jeśli pozostawiony majątek zostanie zniszczony?
Tu trzeba rozróżnić dwie sytuacje.
Ustawa przewiduje możliwość uzyskania odszkodowania od Skarbu Państwa, jeżeli szkoda powstała w związku z wykonywaniem zadań ochrony ludności lub obrony cywilnej. W przypadku szkody w mieniu rekompensata jest ograniczona do rzeczywistej straty, a postępowanie prowadzi właściwy wojewoda po złożeniu wniosku i dokumentów potwierdzających szkodę.
Nie oznacza to natomiast automatycznej państwowej gwarancji pokrycia każdej straty powstałej podczas wojny, klęski żywiołowej czy pozostawienia mieszkania. Każdy przypadek będzie zależał od przyczyny szkody i właściwych przepisów.
To przygotowania, a nie zapowiedź ewakuacji
Najważniejszego nie wolno pominąć: przygotowywanie Krajowego Planu Ewakuacji nie oznacza, że władze szykują obecnie masowe opuszczanie domów ani że zapadła decyzja o ewakuacji Polski.
Prawo nakazuje państwu przygotować procedury zawczasu, ponieważ po wystąpieniu dużego kryzysu byłoby już za późno na ustalanie, które drogi wykorzystać, gdzie przewieźć setki tysięcy ludzi, skąd wziąć autobusy czy pociągi i gdzie zapewnić mieszkańcom nocleg.
Plany obejmują zarówno zagrożenie wojną, jak i klęski żywiołowe. Mogą więc zostać wykorzystane także podczas wielkiej powodzi, rozległego pożaru czy innego zdarzenia wymagającego szybkiego opuszczenia niebezpiecznego obszaru.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.