Polacy są przerażeni. Boją się o własne życie i zdrowie

Prawie połowa Polaków boi się tego bardziej niż wojny i utraty pracy – chodzi o brak dostępu do lekarza. I mają rację: według najnowszego Barometru Fundacji Watch Health Care średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne osiągnął w 2025 roku 4,2 miesiąca – to najgorszy wynik w historii pomiarów prowadzonych od 2012 roku. Od 1 lipca NFZ próbuje to naprawić. Pytanie, czy zmiana nazewnictwa kolejek cokolwiek zmieni w praktyce.

Polska z napisem ważne
Polska z napisem ważne. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)

47,5 proc. Polaków boi się kolejek bardziej niż zagrożenia dla kraju

Sondaż United Surveys przeprowadzony na zlecenie Wirtualnej Polski w grudniu 2025 roku pokazał, że dostęp do służby zdrowia jest największą obawą Polaków – wskazało na nią 47,5 proc. badanych. Dla porównania: zagrożenia bezpieczeństwa kraju wskazało 44,2 proc., a wzrost kosztów życia – 41,5 proc. Lęk przed chorobą lub pogorszeniem zdrowia bliskich zadeklarowało 45,3 proc. ankietowanych. Dane te nie biorą się z niczego – potwierdzają je oficjalne statystyki NFZ i niezależny monitoring.

Według Barometru WHC od 2012 roku, kiedy fundacja zaczęła mierzyć kolejki metodą obserwacji pacjenta (a nie sprawozdawczości szpitalnej), czas oczekiwania wydłużył się dwukrotnie – mimo że nakłady na ochronę zdrowia przez ten czas systematycznie rosły. Milena Kruszewska, prezes Fundacji Watch Health Care, oceniła, że sytuacja pacjentów utrzymuje się na rekordowo złym poziomie po raz drugi z rzędu.

Na jakie wizyty czeka się najdłużej?

Dane NFZ za IV kwartał 2024 roku i aktualne informacje z systemu eWUŚ wskazują, że najtrudniej dostać się do endokrynologa, reumatologa, neurologa i psychiatry. W Warszawie termin do poradni endokrynologicznej w wybranych placówkach przypada na lipiec 2026 roku – przy zapisaniu się dziś. Neurologia dziecięca w Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” to oczekiwanie wynoszące 24 dni, co i tak uchodzi za relatywnie krótki termin w zestawieniu ogólnopolskim.

Problem ma wymiar nie tylko zdrowotny, ale finansowy. Dane GUS wskazują, że prywatne wydatki bieżące na ochronę zdrowia wzrosły w 2024 roku o 9,9 mld zł i osiągnęły 64,5 mld zł, z czego 47,6 mld zł to bezpośrednie wydatki gospodarstw domowych. Polacy płacą z własnej kieszeni, bo nie mogą czekać.

Co NFZ zmienia od 1 lipca 2026 roku?

Ministerstwo Zdrowia opublikowało 2 rozporządzenia zmieniające sposób pomiaru i prezentacji kolejek, które wejdą w życie 1 lipca 2026 roku. Zgodnie z nowymi przepisami, zamiast informacji o pierwszym wolnym terminie pacjentom będzie podawany prognozowany czas oczekiwania – obliczany za pomocą tzw. średniej ruchomej wykładniczej, która nada większą wagę najnowszym danym. Prognozy będą publikowane dla każdego świadczenia i każdej placówki osobno, z podziałem na przypadki pilne i stabilne.

Pierwsze dane wyliczone według nowych zasad pojawią się w sierpniu 2026 roku. Równolegle od 1 lipca system centralnej e-rejestracji (CeR) obejmie 8 nowych specjalizacji, m.in. endokrynologa, nefrologa i pulmonologa. Ministerstwo zdrowia liczy, że zmiana algorytmu wyeliminuje tzw. „fikcyjne kolejki” – sytuacje, gdy placówka zgłaszała długi termin, ale faktyczny czas oczekiwania był krótszy, bo pacjenci odwoływali wizyty.

Co to oznacza dla Ciebie, jeśli czekasz na wizytę specjalistyczną?

Zanim zapiszesz się do najbliższej placówki, sprawdź kolejki w kilku miejscach naraz – w systemie eWUŚ na stronie nfz.gov.pl można porównać terminy w różnych przychodniach w obrębie tego samego województwa. Nie ma obowiązku zapisywania się do specjalisty w tej samej przychodni, w której masz lekarza rodzinnego. Od 1 lipca 2026 roku informacje o kolejkach w aplikacji IKP (Internetowe Konto Pacjenta) mają być bardziej aktualne i realistyczne – warto korzystać z tego narzędzia przed każdą próbą rejestracji. Jeśli termin jest odległy o więcej niż 3 miesiące, możesz złożyć u lekarza POZ wniosek o skierowanie pilne – różnica w czasie oczekiwania bywa wówczas kilkukrotna.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl