Policja i straż miejska postawiona na nogi. Inwestor chce rozebrać fabrykę, a… nie ma pozwolenia

Ciężki sprzęt wjechał na teren dawnych zakładów mechanicznych przy Czerniakowskiej. W nocy ma się tam odbyć rozbiórka, chociaż inwestor nie posiada stosownych pozwoleń. Policja i straż miejska jest w gotowości.

Fot. Pixabay

„Dostaliśmy informację, że dziś w nocy rozpocznie się rozbiórka budynków przy Czerniakowskiej. Mój cały urząd postawiony jest na nogi. Zawiadomiona została Komenda Stołeczna Policji. Jesteśmy gotowi do działania. Jak tylko inwestor przystąpi do pracy, wkraczamy i wstrzymujemy roboty. Decyzję mamy już przygotowaną” – mówi prof. Jakub Lewicki, Wojewódzki Konserwator Zabytków, w wypowiedzi dla stołecznej „Wyborczej”.

Wcześniej, poatrole straży miejskiej zapowiedziała też Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Obiekt wpisany jest do gminnej ewidencji zabytków i jest w trakcie wpisu do rejestru. Właściciel terenu odwoływał się od decyzji konserwatora, występował do sądu, a na końcu do nadzoru budowlanego, by rozebrać obiekt. Ten ostatni wyraził zgodę, ale po tym, jak w obronie fabryki stanęło miasto, nakaz został anulowany.

Mimo to koparki wjechały na teren fabryki. Sytuacja jest napięta. Rano okaże się czy obiekt został uratowany.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.