Policjanci w środku nocy odnaleźli zaginionego 12-latka

W środku nocy, w zaledwie półtorej godziny policjanci operacyjni wydziału mienia odnaleźli zaginionego niespełna 12-latka. Chłopiec od momentu, kiedy rano wyszedł z domu nie skontaktował się z matką i do 23.30 nie powrócił do miejsca zamieszkania. Funkcjonariusze musieli działać błyskawicznie, niestety mieli bardzo mało informacji na temat dziecka, jego znajomych i miejsc, gdzie mógłby przebywać.

Fot. Warszawa w Pigułce

Okres wakacyjny, a teraz też schyłek dwumiesięcznej przerwy w nauce, prawdopodobnie mogą sprzyjać ucieczkom z domu dzieci i młodzieży. Minionej nocy, na przestrzeni dwóch godzin do komendy wpłynęły dwa zgłoszenia o zaginięciach nastolatków. W pierwszym przypadku zaraz po tym jak policjanci operacyjni wydział mienia podjęli czynności poszukiwawcze, sytuacja się wyjaśniła, ponieważ 15-latka nawiązała kontakt z rodziną i powiadomiła, że wraca do domu.

Drugie zawiadomienie okazało się znacznie poważniejsze. Po 23.00 zgłosiła się matka niespełna 12-latka, która poinformowała o zaginięciu syna. Twierdziła, że to pierwsze takie zdarzenie, nigdy wcześniej syn nie robił niczego podobnego. Dziecko nie miało telefonu, wyszło rano z domu, nie powróciło, nie nawiązało też żadnego kontaktu z matką. Niestety kobieta nie dysponowała zbyt duża wiedzą na temat tego gdzie syn mógłby przebywać, ani z kim się spotyka.

Policjanci nie uzyskali od zgłaszającej w zasadzie żadnych wskazówek. Musieli natomiast działać szybko, było już bardzo późno i należało jak najszybciej dotrzeć do chłopca. Funkcjonariusze podjęli ustalenia operacyjne, zaczęli pozyskiwać pojedyncze informacje i docierać kolejno do dzieci, które mogły cokolwiek wiedzieć na temat zaginionego. Odwiedzili kilka domów, rozmawiali z kilkoma chłopcami i ich rodzicami. Na podstawie poczynionych ustaleń prowadzili dynamiczne poszukiwania na terenie dzielnicy. W efekcie, przed upływem półtorej godziny od zgłoszenia, zauważyli, rozpoznali, a tym samym odnaleźli chłopca przemykającego pomiędzy budynkami. W chwili interwencji dziecko próbowało jeszcze uciekać. Na szczęście chłopcu nic mu się nie stało i cały i zdrowy został przekazany matce.

Autor: nadkom. Joanna Węgrzyniak


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c