Pomimo ochrony w Warszawie drastycznie maleje populacja wróbli

Wróbel może i jest mały, ale problem już taki mały nie jest. W Warszawie od końca lat 80. populacja wróbli zmniejszyła się o ponad 40 proc. W całej Polsce wyginęło już ok 3 mln tych ptaków. Problem znany jest Chińczykom, którzy doświadczyli prawdziwej plagi robactwa, kiedy ptaki te masowo tępiono.

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

W rankingu Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) populacja wróbli systematycznie maleje. Od 2009 roku ptak ten zajmuje coraz niższą pozycję. W województwie Mazowieckim to dopiero 8 miejsce, a liczbę osobników szacuje się na 1 048. Wyprzedziły go gawron, krzyżówka, gołąb, kwiczoł, bogatka, śmieszka i mazurek. W całej Polsce natomiast wróbli pozostało jedynie 15 043 sztuki.

Co nas czeka jeżeli populacja wróbli będzie malała jeszcze bardziej? W 1958 roku Mao Zedong nakazał przetopić narzędzia rolnicze na żelazo. Była to część działań propagandowych. Ponieważ rolnicy nie mogli uprawiać plonów tak, jak wcześniej, Chiny dotknęła klęska nieurodzaju. Rząd obwinił za to wróble. Zaczęto je więc masowo wytępić. Rok później Chiny padły ofiarą szarańczy. Larwy wyjadły niemal całe plony i doprowadziły do trzyletniego głodu w wyniku którego zmarło 30 mln ludzi. Tyle historii. Widać jednak, jak ważna jest to część ekosystemu.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c