Poparzenia dziecka i psa w Warszawie. Sprawdzono teren Parku Skaryszewskiego
Sprawdzono teren Parku Skaryszewskiego. Nie znaleziono barszczu Sosnowskiego. Co zatem poparzyło dziecko i psa?
„Dzień dobry, będziemy wdzięczni za przekazanie mieszkance, że na wskazanym przez nią obszarze nie znaleźliśmy żadnej rośliny czy innej substancji, która mogłaby wywołać oparzenie.” – napisała do Warszawy w Pigułce Karolina Kwiecień-Łukaszewska Rzeczniczka prasowa Zarządu Zieleni m. st. Warszawy.
Jeśli nie barszcz to co?
„Bardzo się cieszę, że Zarząd Zieleni podjął zdecydowane działania w celu ustalenia źródła oparzeń. Natomiast nie rozumiem dlaczego skoncentrowano się na poszukiwaniu barszczu Sosnowskiego. Ani ja ani ofiary niczego takiego nie sugerowaliśmy. Wiadomo przecież, że ta roślina swoje toksyczne właściwości ujawnia dopiero w wyższych temperaturach niż te panujące obecnie. Być może świadczy to o tym że źródłem poparzeń są jakieś substancje chemiczne. Nie wiem czy Zarząd Zieleni podjął działania w celu znalezienia ich w Parku Skaryszewskim. Być może oznacza to, że źródło poparzeń nie zostało jeszcze zidentyfikowane i trzeba prowadzić dalsze działania. Miejmy nadzieję że nie będzie już więcej ofiar poparzenia” – mówi nam radny Pragi-Południe Marek Borkowski.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
