Poszedł z psem na spacer. „Wyczesał” kilkanaście kleszczy

Wydawać by się mogło, że do wybudzenia tych niemiłych pajęczaków jeszcze sporo czasu. Poza tym zima byłą mroźna, a na dworzu sporadycznie pada jeszcze śnieg. Nic bardziej mylnego, o czym przekonał się mieszkaniec Warszawy.

Fot. Pixabay

Na grupie „Pieski Żerań” pojawiło się niepokojące zdjęcie przedstawiające kleszcze na podłodze.

Jak pisze warszawski spacerowicz, po przechadzce ze swoim psem, wyczesał z sierści czworonoga aż 12 kleszczy. Okazało się, że pajęczaki już nie śpią, a na spacerach wśród budzącej się do życia przyrody trzeba być szczególnie ostrożnym. Pamiętajcie też, by każdorazowo przyjrzeć się swojej skórze i sierści naszych towarzyszy.

Wczepienie się kleszcza to nie tylko ból i problem przy wyjmowaniu, ale również możliwość groźnych chorób: boreliozy i odkleszczowego zapalenia mózgu. O ile na drugą chorobę istnieje szczepionka, o tyle na boreliozę nie ma skutecznego środka. Im szybciej wyjmiemy pasożyta, tym mniejsze ryzyko zakażenia. Trzeba też uważać na technikę wyciągania kleszcza. Nie należy stosować alkoholu czy masła, ponieważ pajęczak może zacząć wymiotować. W wymiocinach kleszcza znajduje się mnóstwo mikrobów, którymi możemy się zarazić. Najlepiej użyć znajdujących się w aptekach specjalistycznych pętli i postępować zgodnie z instrukcjami na opakowaniach.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c