Pracujesz w warszawskim wieżowcu i nagle słyszysz syreny alarmowe? Czy w drapaczach chmur są schrony? Sprawdzamy

Kilkadziesiąt tysięcy osób codziennie pracuje w warszawskich wieżowcach biurowych. W jednym budynku może jednocześnie przebywać kilka tysięcy pracowników różnych firm, dlatego w sytuacji zagrożenia znaczenie mają zarówno procedury ewakuacyjne, jak i dostępność miejsc, które mogą zapewnić czasowe schronienie. Sprawdziliśmy, co na ten temat mówią obecne przepisy i jakie rozwiązania przewidziano dla istniejących oraz nowych budynków.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Zachód słońca nad Warszawą widziany z Trasy Łazienkowskiej.
Zachód słońca nad Warszawą widziany z Trasy Łazienkowskiej. Fot. Warszawa w Pigułce.

Przepisy dotyczące schronów wynikają z ustawy o ochronie ludności

Podstawą prawną nie jest ustawa o obronie Ojczyzny z 2022 roku, która reguluje przede wszystkim kwestie związane z Siłami Zbrojnymi i obowiązkiem obrony. Zasady dotyczące budowli ochronnych określa ustawa z 5 grudnia 2024 roku o ochronie ludności i obronie cywilnej (Dz.U. z 2024 r. poz. 1907), obowiązująca od 1 stycznia 2025 roku.

Ustawa rozróżnia kilka rodzajów obiektów ochronnych. Schron to obiekt o konstrukcji zamkniętej i hermetycznej, wyposażony m.in. w odpowiednie instalacje zapewniające ochronę przed określonymi zagrożeniami. Ukrycie ma konstrukcję niehermetyczną i zapewnia niższy poziom ochrony. Osobną kategorią są miejsca doraźnego schronienia, czyli pomieszczenia lub obiekty, które mogą zostać wykorzystane do czasowej ochrony ludności, mimo że nie spełniają wszystkich wymagań właściwych dla schronu lub ukrycia.

W przypadku już istniejących warszawskich wieżowców biurowych trudno na podstawie publicznie dostępnych informacji jednoznacznie określić, które budynki posiadają certyfikowane budowle ochronne. Większość największych stołecznych biurowców powstała przed wejściem w życie obecnych przepisów, kiedy inwestorzy nie byli objęci obecnym systemem obowiązków dotyczących budowli ochronnych.

Nie oznacza to automatycznie, że w podziemiach takich budynków nie ma pomieszczeń, które mogłyby zostać wykorzystane w sytuacji zagrożenia. W wielu obiektach znajdują się garaże podziemne, kondygnacje techniczne czy inne przestrzenie położone poniżej poziomu terenu. Ich istnienie nie oznacza jednak, że są one formalnie schronami. O kwalifikacji obiektu decydują wymagania techniczne oraz odpowiednie procedury określone w przepisach.

Nowe inwestycje są już projektowane według nowych zasad

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku nowych inwestycji. Przepisy wprowadzone na podstawie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej przewidują uwzględnianie potrzeb związanych z ochroną ludności na etapie planowania i projektowania części nowych budynków.

Od 29 maja 2026 roku obowiązują przepisy, które określają procedurę dotyczącą budowli ochronnych w nowo projektowanych obiektach. W określonych przypadkach samorząd ma wskazać wymagane parametry takiej budowli. Szczegółowe zasady określa rozporządzenie Rady Ministrów z 31 lipca 2025 roku (Dz.U. z 2025 r. poz. 1070).

Nie oznacza to jednak, że każdy nowy budynek biurowy automatycznie będzie posiadał pełnowartościowy schron. Rodzaj wymaganej ochrony zależy od szeregu czynników wynikających z przepisów, w tym charakteru obiektu, jego lokalizacji oraz decyzji właściwych organów.

Istniejące garaże i piwnice mogą zostać wykorzystane jako miejsca schronienia

Ustawa przewiduje również rozwiązania dotyczące istniejących budynków. Zgodnie z art. 102, w przypadku stanu nadzwyczajnego albo w czasie wojny, jeżeli liczba dostępnych schronów i ukryć będzie niewystarczająca, właściwe organy mogą nakazać przystosowanie innych obiektów do funkcji miejsc doraźnego schronienia.

Przepisy wymieniają m.in. piwnice, garaże podziemne, tunele oraz inne pomieszczenia, które po odpowiednim przygotowaniu mogą zapewnić określony poziom ochrony. W przypadku dużych biurowców oznacza to, że istniejąca infrastruktura podziemna może zostać wykorzystana, jeżeli zostanie do tego formalnie wyznaczona i odpowiednio przygotowana.

Nie każdy garaż podziemny jest jednak miejscem doraźnego schronienia w rozumieniu przepisów. Sam fakt, że znajduje się pod ziemią, nie przesądza o jego przydatności ani o poziomie zapewnianej ochrony.

Art. 104 ustawy określa zasady korzystania z obiektów zbiorowej ochrony znajdujących się w budynkach niepublicznych. W pierwszej kolejności mają one służyć osobom korzystającym z danego budynku.

W przypadku biurowca oznaczałoby to przede wszystkim pracowników, najemców oraz inne osoby znajdujące się w obiekcie. Jeżeli dostępna pojemność byłaby większa, możliwe byłoby również udostępnienie miejsca innym osobom. Szczegółowa organizacja zależałaby jednak od konkretnego obiektu i decyzji podejmowanych w sytuacji zagrożenia.

Ewakuacja biurowca i schronienie to dwie różne procedury

Warto też rozróżnić ewakuację od schronienia. Pracodawcy i zarządcy budynków już obecnie mają obowiązki wynikające z przepisów przeciwpożarowych i zasad bezpieczeństwa pracy. Obejmują one m.in. wyznaczenie dróg ewakuacyjnych, odpowiednie oznakowanie oraz przygotowanie procedur na wypadek zagrożenia.

Nie oznacza to jednak, że standardowa procedura ewakuacji przeciwpożarowej będzie właściwa w każdej sytuacji. W przypadku pożaru podstawowym działaniem jest zazwyczaj opuszczenie budynku. Przy innym rodzaju zagrożenia bezpieczniejsze może być pozostanie wewnątrz obiektu lub przejście do części podziemnej. Decyzja zależy od rodzaju zagrożenia i poleceń odpowiednich służb.

Pracownik może sprawdzić procedury obowiązujące w swoim budynku

Osoby pracujące w dużych biurowcach mogą sprawdzić przede wszystkim procedury bezpieczeństwa obowiązujące u pracodawcy i zarządcy nieruchomości. Warto wiedzieć, gdzie znajdują się klatki ewakuacyjne, wyjścia awaryjne oraz miejsce zbiórki po ewakuacji, a także kto odpowiada w firmie za organizację działań w sytuacji zagrożenia.

Informacji dotyczących obiektów mogących służyć ochronie ludności można również szukać w oficjalnych systemach administracji i Państwowej Straży Pożarnej. Trzeba jednak pamiętać, że wcześniejsza baza obejmująca setki tysięcy piwnic, garaży i innych obiektów nie oznacza, że wszystkie wskazane miejsca są pełnowartościowymi schronami. Znaczna część z nich została zakwalifikowana jedynie jako potencjalne miejsca doraźnego schronienia.

W przypadku warszawskich wieżowców najważniejsza odpowiedź jest więc dość prosta: nie można zakładać, że każdy biurowiec posiada schron, ale nie można też na podstawie samego braku publicznej informacji stwierdzić, że w danym budynku nie istnieje przestrzeń przeznaczona lub możliwa do wykorzystania do ochrony ludzi. Najbardziej wiarygodnym źródłem informacji pozostaje zarządca konkretnego budynku oraz właściwe służby.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl