Prąd to dopiero początek. Rząd ostrzega, co jeszcze może przestać działać

Brak światła może być dopiero początkiem problemów. Długotrwała awaria zasilania może oznaczać także problemy z wodą, ogrzewaniem, Internetem, telefonem, płatnościami kartą, a nawet możliwością zrobienia zwykłych zakupów. Rząd opublikował instrukcję na wypadek blackoutu i wskazał rzeczy, które warto wcześniej przygotować w domu.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Blackout to nie zwykła, kilkuminutowa awaria prądu. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” opisuje scenariusz długotrwałego braku energii elektrycznej spowodowanego m.in. awarią infrastruktury, ekstremalną pogodą, katastrofą naturalną albo celowym działaniem.

Administracja ostrzega, że taka sytuacja może potrwać od kilku godzin do nawet kilku dni, dlatego gospodarstwo domowe powinno być przygotowane do samodzielnego funkcjonowania.

Nie chodzi tylko o brak światła

To właśnie ten element rządowej instrukcji jest najważniejszy.

Przy poważnej awarii energetycznej konsekwencje mogą zacząć obejmować kolejne usługi, z których korzystamy każdego dnia.

Rząd wymienia możliwość wystąpienia problemów z:

dostępem do wody, ogrzewaniem, internetem i telefonem oraz płatnościami kartą.

Może przestać działać część bankomatów, terminali płatniczych czy urządzeń wymagających stałego dostępu do sieci.

Dlatego przygotowanie na blackout nie powinno ograniczać się do znalezienia świeczek i latarki.

Rząd podaje konkretną ilość wody

Jednym z najważniejszych elementów zapasów jest woda.

Rząd zaleca przygotowanie minimum 3 litrów wody na osobę na każdy dzień.

Jednocześnie podstawowe zapasy domowe powinny umożliwić samodzielne funkcjonowanie przez minimum trzy dni.

Oznacza to:

  • jedna osoba – minimum 9 litrów na trzy dni,
  • dwie osoby – 18 litrów,
  • czteroosobowa rodzina – 36 litrów,
  • sześcioosobowa rodzina – aż 54 litry.

To minimum wynikające z prostego przemnożenia oficjalnego zalecenia przez trzy dni.

Latarka to za mało. Na liście jest również radio

Rząd zaleca przygotowanie latarki oraz radia działającego na baterie lub korbkę.

Dlaczego radio jest tak istotne?

Podczas dużej awarii może nie działać internet, a telefon po pewnym czasie się rozładuje. Radio pozwala wtedy nadal odbierać komunikaty służb i informacje o sytuacji.

W domu powinien znaleźć się również zapas baterii.

Powerbank powinien być naładowany

Kolejna pozycja jest oczywista dopiero wtedy, gdy prądu już zabraknie.

Rząd zaleca posiadanie naładowanego powerbanku, telefonu, ładowarki oraz odpowiednich przewodów.

Sam powerbank schowany od miesięcy w szufladzie niewiele jednak pomoże, jeśli jego akumulator będzie rozładowany.

Dlatego elementem przygotowania powinno być także regularne sprawdzanie sprzętu i zapasów.

Może zniknąć również ogrzewanie

Brak energii elektrycznej zimą może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż latem.

Nawet jeżeli źródłem ciepła jest gaz lub inne paliwo, instalacja grzewcza może potrzebować energii elektrycznej do działania pomp, sterowników czy automatyki.

Rząd zaleca więc przygotowanie alternatywnego źródła ogrzewania niewymagającego energii elektrycznej.

Na liście wyposażenia znajdują się także koce, śpiwory oraz ciepła odzież.

Jedzenie też trzeba dobrać inaczej

Pełna lodówka niekoniecznie oznacza dobre przygotowanie do długotrwałej awarii.

Jeżeli zabraknie energii, żywność wymagająca chłodzenia zacznie się psuć. Problemem może być również przygotowanie posiłku.

Dlatego rząd zaleca produkty gotowe do spożycia i o długim terminie przydatności.

Warto więc mieć takie jedzenie, którego wykorzystanie nie będzie wymagało piekarnika, płyty indukcyjnej ani innych urządzeń elektrycznych.

Jest jeszcze jedna rzecz: gotówka

Na oficjalnej liście wyposażenia awaryjnego znalazła się także gotówka w różnych nominałach.

Rząd nie określa jednak konkretnej kwoty.

Nie ma więc oficjalnego zalecenia mówiącego, że każdy Polak powinien przechowywać w domu np. 500, 1000 czy 2000 zł.

Sens takiego zabezpieczenia jest prosty: podczas blackoutu mogą wystąpić problemy z terminalami płatniczymi, bankomatami i dostępem do bankowości elektronicznej.

Leki mogą okazać się ważniejsze od telefonu

W domowym zestawie kryzysowym powinna znajdować się również apteczka.

Szczególne znaczenie mają leki przyjmowane na stałe. Rząd wymienia także m.in. leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne oraz podstawowe środki opatrunkowe.

Jeżeli awaria potrwa kilka dni, możliwość szybkiego dotarcia do apteki również może być ograniczona.

Prąd, woda i gaz. Domownicy powinni wiedzieć, gdzie je odciąć

Rządowy poradnik zawiera jeszcze jedno praktyczne zalecenie.

W domu warto oznaczyć miejsca odcięcia gazu, prądu i wody, a domownicy powinni wiedzieć, jak z nich korzystać.

W sytuacji awaryjnej szukanie głównego zaworu czy odpowiedniego bezpiecznika dopiero wtedy, gdy pojawi się problem, może kosztować cenne minuty.

Nie oznacza to, że blackout jest zapowiadany

To bardzo ważne zastrzeżenie.

Publikacja rządowej instrukcji nie oznacza zapowiedzi blackoutu ani informacji, że w najbliższym czasie w Polsce zabraknie prądu.

„Poradnik bezpieczeństwa” obejmuje różne sytuacje kryzysowe – od powodzi i pożarów przez awarie infrastruktury i cyberataki po zagrożenia militarne. Jego zadaniem jest przygotowanie mieszkańców na sytuacje, które mogą się wydarzyć, a nie informowanie, że któraś z nich właśnie ma nastąpić.

Praktyczna zasada jest jednak prosta: gospodarstwo domowe powinno być przygotowane na minimum trzy dni samodzielnego funkcjonowania.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl