Producent Doritos w ogniu krytyki. Ugina się pod presją konsumentów i zapowiada zmiany w składzie produktu!

Po ogłoszeniu wiadomości, że chipsy Doritos wchodzą do Polski nastąpiła fala radości fanów tej marki, którą później zastąpiła złość. Wszystko przez to, że w polskich produktach użyto tańszego i (jak wynika ze wszystkich badań) niezdrowego oleju palmowego. Teraz PepsiCo ugina się pod presją konsumentów i zapowiada zmianę składu chipsów.

Fot. Pixabay / Facebook

Producent zapewniał, że wszystkie składniki były certyfikowane i najwyższej jakości, jednak, jak zauważyli konsumenci w zachodniej dystrybucji próżno szukać w składzie oleju palmowego. Zamiast tego jest olej słonecznikowy i olej rzepakowy.

Teraz PepsiCo zapewniło, że już od nowego roku, ogłosi zmianę składu.

„Wczoraj (w środę) zdecydowaliśmy, że wcześniej niż zamierzaliśmy ogłosimy nasze plany dotyczące zmiany stosowanego oleju z początkiem 2019 roku” – ogłosiła „Rzeczpospolitej” Małgorzata Skonieczna, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej PepsiCo.

W przypadku Doritos, polskie chipsy są również droższe niż zagraniczne odpowiedniki. 180 gram Doritos w Wielkiej Brytanii kosztuje jednego funta czyli w przeliczeniu w około 4,80. W Polsce cena to 3,80 ale tutaj dostaniemy za nią jedynie 100 g produktu.

Był też warszawski wątek w całej sprawie. Na pytanie użytkownika na fanapge’u Doritos gdzie rosną palmy (skoro skład dostosowany jest do kraju), przedstawicielstwo PepsiCo odpowiada, że… w Warszawie jest przecież palma. Zapewne chodzi o tę sztuczną na rondzie De Gaulle’a.

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.