Promenada: Niepełnosprawne dziecko wyproszone z toalety dla zdrowych. Segregacja na lepszych i gorszych gości?

Czy dzieci niepełnosprawne powinny być wypraszane z miejsc dla zdrowych ludzi? Czy powinno się im ostentacyjnie pokazywać miejsca dla „TAKICH ludzi”? Oczywiście, że nie… jednak taka sytuacja dotknęła osobiście nasze dziecko. Piszemy to, bo chcemy zwrócić uwagę na problem. Cała sytuacja miała miejsce w majówkę, jednak oświadczenie Atrium Promenada otrzymaliśmy dopiero w dniu dzisiejszym.

Fot. Warszawa w Pigułce

Treść maila do Atrium Promenada:

„Wczoraj wraz z żoną oraz pięcioletnim synkiem, który dotknięty jest w lekkim stopniu autyzmem, wracaliśmy z kina. Było około godziny 21:30, kiedy postanowiliśmy skorzystać z toalety mieszczącej się na parterze w miejscu schodów do kina. Syn poszedł z żoną umyć ręce. Po ich umyciu kropla wody spadła w pobliżu lustra.

Pani, która sprzątała nakrzyczała, że ona kończy już pracę i że łazienki muszą być czyste, a syn nabrudził. Spokojnie wytłumaczyliśmy jej, że toalety są przecież jeszcze otwarte, a syn dotknięty jest autyzmem i słabym napięciem mięśniowym i czasami zdarza mu się nie kontrolować mięśni.

Pani wykrzyczała z miną odrazy, że dla TAKICH dzieci (podkreśliła to słowo) przeznaczona jest toaleta dla niepełnosprawnych i TAKIE dzieci w ogóle nie powinny mieć wstępu do innych toalet. Zrobiło mi się po prostu przykro gdyż rodzinny wypad do kina skończył się dla mojego syna płaczem i niechęcią do wychodzenia gdziekolwiek (…).

W związku z tym mam pytanie czy pracownicy obsługujący toalety są przyuczeni do tego, aby zakazywać dzieciom korzystania z toalety pod nadzorem rodziców i czy są w ogóle przeszkoleni do tego, aby dawać wskazówki klientom co do korzystania z niej?”

Odpowiedź centrum:

„Staramy się, by nasze centrum było miejscem, w którym wszyscy nasi odwiedzający czuli się komfortowo. Naszym priorytetem jest zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa oraz gwarancji, że wszystkie usługi będą świadczone na najwyższym poziomie. Tym bardziej z ogromną przykrością przyjęliśmy informację o zaistniałej sytuacji. Z przeprowadzonych rozmów z przedstawicielami firmy sprzątającej wynika, że nie było złych intencji ze strony osoby sprzątającej. Jeśli jednak zostało to zinterpretowane inaczej to możemy jedynie w imieniu centrum przeprosić za całe wydarzenie. Dołożymy wszelkich starań, aby do podobnych sytuacji więcej w przyszłości nie dochodziło”– napisała dyrekcja centrum handlowego Atrium Promenada.

W międzyczasie kontaktowała się z nami przedstawicielka firmy sprzątającej. Pani, która sprzątała toaletę powiedziała, że była bardzo zmęczona i przeprasza za tę sytuację. Kobieta nadal pracuje w centrum handlowym.

Od samego początku ani nie domagaliśmy się zwolnienia pracownika, ani też jakiegokolwiek zadośćuczynienia. Chcieliśmy, by podobne sytuacje nie dotykały innych dzieci, bo dla naszego syna było to po prostu przykre. Dziwi nas reakcja samego centrum, bo jak moglibyśmy inaczej zinterpretować stwierdzenie, że toaleta dla zdrowych ludzi nie jest miejscem dla TAKICH dzieci i ostentacyjne pokazanie nam (Pani wyszła i wskazała drzwi do toalety dla niepełnosprawnych), gdzie jest miejsce naszego dziecka?

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.